ZNAJDŹ PRZEPIS

czwartek, 9 czerwca 2011

Ciasto Zebra miodowa - Dukan

A co tam, pokażę Wam jeszcze jeden mój wynalazek :)
Ciastkowe połączenie ciasta i ciastka :) Miękki i nie chrupie, ale jest bardzo dobre i leciutkie :) I ma dużo białka z twarogu :)
  • 200g twarogu odciśniętego z wody ręcznikiem
  • 75-100g jogurtu (dać mniej, ewentualnie dolać)
  • 2 łyżki mleka w proszku
  • 2 łyżki budyniu waniliowego
  • 6 łyżek otrębów NIE mielonych (4o+2p)
  • słodzik (dałam 14 tabl. rozkruszonych)
  • aromat miodowy (mniej niż 1/4 łyżeczki)
  • 3 jajka
  • łyżeczka proszku do pieczenia
Piekarnik rozgrzać do 170* prostokątną blachę wyłożyć papierem do pieczenia.
Zmieszać wszystko prócz białek, które należy ubić i delikatnie wymieszać z masą. Rozprowadzić wszystko równą warstwą na blasze.
Piec 30-35 minut. 20:5530-35 minut do lekkiego zrumienienia. Po ostygnięciu polać polewą czekoladową i pociąć w równe kwadraty :)

11 komentarzy:

  1. i tak wodzisz nas na pokuszenie.....

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu, jesteś niesamowita! Nie nadążam z wypróbowywaniem przepisów. Mam jeszcze 3/4 serniczka na spodzie z otrębów, który ze względu na te otręby i budyń w serze muszę rozłożyć na parę dni, a tu chciałabym robić następne ciacha. Kiedy ja się z tym uporam? ;) (mam upieczone też bułeczki otrębowe jako baza do kanapek stąd moje dylematy) Cały czas jestem przejedzona a na liczniku -34kg. O losie, czy kto widział taką dietę???? Pozdrawiam serdecznie Dorota

    OdpowiedzUsuń
  3. Możesz zjeść i to i to, tzn, ja robiłam często tak, że jadłam trochę ciasta, trochę czegoś i jeszcze mi zostawało dawki otrębów na by zrobić ryż na słodko :)
    A ta zebra, jeśli zrobisz na wieeeelkie blasze, to możesz zjeść pół na raz, a to jest bardzo dużo :) A jeśli pokroisz na mniejsze kawałki, to jeszcze więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. PS: Aż ci zazdroszę wyniku :) Ja dążę do przekroczenia okropnych cyferek, które zawsze jak je widzę powodują u mnie załamanie, bo nie mogę zejść poniżej ehh.. zawsze organizm nie chce wtedy długi czas odpuścić.. ale tym razem mam nadzieję, że się uda, bo znów się zbliżam i zaopatrzę się w twarogi i mięso i będę jeść na umór i nie wchodzić na wagę :) aż wkońcu wejdę, zamknę oczy i Krzysiek mi powie czy już, czy jeszcze nie :) I tak to sprytnie ominę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja od początku diety (tj. 1.10.10) podchodziłam do niej dość ortodoksyjnie- wcale nie używałam np. kakao czy mleka w proszku. Skrobi qqrydzianej zużyłam dwa opakowania 0,5 kg- to chyba niedużo. Z u tęsknieniem czekałam na "6" z przodu a gdy już się pojawiła, waga spada już duuuuuuuuuużo wolniej. No bo sobie już trochę pozwalam;)Ale dobrze jest. Ty Aniu też się doczekasz, cierpliwości. Bardzo Ci tego życzę Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja chyba za szybko się poddałam i tyle.. bo jak zauważyłam po 17kg mniej pierwszy tak długi zastój, to mi motywacja spadła :(
    Ale teraz muszę to przetrwać :) i wierzę w to, że jak uda mi się ominąć ten punkt krytyczny, to dalej pójdzie z górki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacja, Anna ukłon w Twoją stronę tradycyjnie hehehe

    OdpowiedzUsuń
  8. o jaką wielkosc blachy chodzi :)? taką od piekarników ?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)
Zapraszam również na czat :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...