ZNAJDŹ PRZEPIS

piątek, 25 marca 2011

Aromaty - Dukan

Oszałamiające, obłędne smaki i zapachy :)
Jeśli chcecie wiedzieć coś konkretnego o danym smaku, piszcie :)


Aromaty są BARDZO REALISTYCZNE, czyli nie są gorzkie, są baaardzo wydajne, bardzo mocne, nadają SMAK i AROMAT, jaka nazwa taki dosłownie SMAK:)

TEST PIECZENIOWY I SMAKOWO-ZAPACHOWY
                                                                               PŁYNNE (fajne buteleczki z zakraplaczem, które nie kapią same z siebie, więc aromat się nie rozleje ani nie pocieknie nam więcej kropel niż chcemy)
  • miodowy - tak jak wersja proszkowego, smakuje i pachnie jak miód, prawdziwy, słodki miód, bardzo naturalny, aż chcę babeczek miodowych i herbaty z miodem. Test pieczeniowy pozytywny :) 10kropli na 400g masy to za dużo, teraz pracuję nad proporcją, ale wydaje mi się, że na 400g wystarczy 6 kropel.
  • landrynka - smakuje jak cukiereczki, dosłownie jak słodkie landrynki, te czerwone :) Genialnie smakuje z mlekiem w proszku jako polewa.. totalnie wymiękam w połączeniu z aromatem truskawkowym
  • orzech włoski - bardzo realny, jak mielone orzechy włoskie, bardzo orzechowy. W teście smakowym nie potrafię go określić, bo wypada najpierw go upiec, w końcu to orzech włoski, mój ulubiony :)
  • gruszkowy - smakuje jak sorbet gruszkowy, jest świetny, bardzo gruszkowy, w teście smakowym jest bardzo intensywny.
  • Po upieczeniu ciasta gruszkowego stwierdzam, że trzeba dodawać go mało, bo dodałam 15 kropel na 400g i to było za dużo. Smak ma świetny, w czasie pieczenia go nie traci.
  • brandy -oszałamia zapachem alkoholu :) Krzyś mówi, że smakuje jak oryginalne brandy (pił, więc wie). Idealnie będzie się nadawał do zrobienia ponczu do ciast jak i kremów oraz dietetycznych deserów z alkoholem (bez alkoholu)
  • szampanowy - tak jak brandy, jest również oszałamiający, woń alkoholu przyjemnie uderza w głowę :) Smakuje moim zdaniem wiernie jak szampan (nie wiem czy ten tani czy drogi hehe).
  • pistacja - silnie skoncentrowany przyznam :) zapach kojarzy się początkowo z marcepanem więc dla miłośników będzie bardzo dobry :) A dla miłośników pistacji jest równie idealny :)
  • owoce lasu - bardzo świeży zapach i smak, najlepiej komponować z fioletowym barwnikiem, ale tylko troszeczkę, by byłe delikatnie fioletowy.
  • arbuzowy - pyszny i słodki :) 

TEST PIECZENIOWY I SMAKOWO-ZAPACHOWY


AROMATY W PROSZKU
  • czarna porzeczka - kojarzy mi się z sokiem z kartonika, pyszna w smaku, już samo wąchanie aromatu powoduje złowieszczo pyszne myśli czarno-porzeczkowe :)
  • tiramisu - pachnie obłędnie kawą, rumem, czekoladą, lodami i biszkoptem :) mmmm.. :) myślę, że już sam aromat wystarczy by zaskoczyć kogoś smakiem tiramisu w najzwyklejszym deserze :)
  • mięta - przyjemnie mrozi, smakuje jak dropsy miętowe :) jest bardzo orzeźwiający, idealny na lato :) test smakowy pozostawia w ustach chłodek mentolu :)
  • poziomka - pamiętacie smak z dzieciństwa te lizaki z gwizdkiem? smakuje obłędnie poziomkowo!! aromat ten jest bardzo intensywny i genialny!
  • wanilia - delikatny smak, smakuje bardzo dobrze.
  • cytryna - smakuje jak coś znanego, jak cukierki cytrusowe? jak sok z cytryny, nie ma tej goryczki co aromaty sklepowe cytrynowe, które są be, ten aromat jest czysto cytrynowy.
  • orzech laskowy - smakuje jak czekolada orzechowa :) Jest tak realistyczny, że czuje się prawdziwe orzechy, nawet tą lekką goryczkę orzechów :)
  • agrest - do obadania, bo po tylu smakach już głupieję :) ale smakuje świetnie :)
  • Ice CMrozi? Tak! Mrozi :) Trochę cukru lub słodzika, gazowana woda, szczypta aromatu, może ciut barwnika i et voilà! Pyszny orzeźwiający, słodki napój :)
  • jabłko - przyjemny smaczek, rzeczywiście jak zielone jabłko. Będzie świetny do racuchów jabłkowych :)
  • gruszkowy - smakuje jak sorbet gruszkowy, jest świetny, bardzo gruszkowy. Już w samym jogurcie nadaje smak kawałeczków gruszki, nie mówiąc już o cieście, zwłaszcza czekoladowym!
  • toffi - bardzo naturalne, intensywne toffi, taka trochę krówka :)
  • wiśniowy - smakuje jak słodka czereśnia z nutą wiśni, bardzo dobry, lepszy od zaprawy wiśniowej
  • piernikowy - baaardzo piernikowy, lepszy niż przyprawa i bardziej wydajny. Polecam zwłaszcza dla osób nietolerujących kakao i cukier, bo często w przyprawach piernikowych występują te składniki, a ten aromat jest świetnym rozwiązaniem.
  • aromat mleka skondensowanego (dziwne, ale genialne) - smakuje trochę jak mleko bebiko w proszku, z kaszką? Nadaje się do ryżu/kaszki z otrębów na mleku, smakuje też jak słodkie zagęszczone mleczko z tubki
  • maślany - bardzo maślany, świetny do herbatników, ciasteczek i wypieków maślanych bez masła :) uwielbiam go!
  • kokosowy - bardzo realny smak mleka kokosowego, bardzo głęboki, idealny, Naprawdę smakuje i pachnie jak prawdziwy kokos, wiem, że na stałe zagości w moich ulubionych składnikach. Wręcz czuje się "tłuszcz" kokosowy. Nie traci smaku w trakcie pieczenia ani gotowania.
  • jagodowy - jak świeża jagoda, mam wrażenie mentolu w zapachu? Smak jest dzięki temu bardzo świeży, wręcz odświeżający, trochę jak gumy owocowe :) Ale bardzo dobry, bardzo ładnie smakuje i pachnie. Bardzo dobry do galaretek, i jako polewa do cytrynowych ciastek. 
  • kaktusowy - idealny jako napój, galaretka, w połączeniu z bananem daje smak gumy balonowej :)
  • bananowy - jak banan :) do wszystkiego, zwłaszcza do mleka i kakao!
  • owoce lasu - bardzo świeży zapach i smak, najlepiej komponować z fioletowym barwnikiem, ale tylko troszeczkę, by byłe delikatnie fioletowy.
  • ananas - bardzo oddaje smak i zapach prawdziwego ananasa, jak ananasy z puszki, jadłam z serkiem i smakował jakbym miała kawałeczki ananasa w serku :) 
  • truskawka - delikatny smak i zapach truskawki, bardzo dobry, ślicznie pachnie i smakuje, trzeba sypnąć go troszkę więcej niż innych, bo jest delikatny, ale nie zmienia smaku w trakcie gotowania, jest idealny do diety dukana jako dodatek do otrębowego ryżu z truskawkami, idealnie zastępuje truskawki, bardzo realnie oddaje ich smak.
  • dzika róża - zapach i smak marmolady różanej do pączków, totalnie różane, realne, genialne, bardzo dobry, niesamowicie różany, świetny jako orzeźwiający napój różany
  • czekolada - pachnie jak czekoladowe lody włoskie, ogólnie jak taka czekolada do picia albo kawa z czekoladą, bardzo ładny smak i zapach. 
  • cola(mam wrażenie że z cudowną cytrynką) - pamiętacie z dzieciństwa lizaki o smaku coli? to właśnie ten smak i zapach, lekko kwaskowo-cytrynowy :) Pomysłem był napój (woda gazowana i słodzik) i smakował jak napoje cola dla dzieci. Więc jeśli mamy dzieci i nie chcemy zatruwać ich chemią, to polecam :) Lub zrobić im cukierki lub lizaki :)
  • kawowy - zapach kawy z czekoladą, bardzo przyjemny, trochę jak kawa rozpuszczalna, w smaku jak moja czarna owca (czyli połączenie kawy rozpuszczalnej i coli). Niesamowity w połączeniu z nabiałem np. koktajl mleczny.
  • śmietankowy -  smak bitej śmietany, zdecydowanie niezastąpiony w kuchni, gdy nie mamy śmietanki lub robimy dietetyczne desery!
  • miodowy - zakochałam się w miodowym!! smakuje i pachnie jak miód, prawdziwy, słodki miód, bardzo naturalny, aż chcę babeczek miodowych i herbaty z miodem, przebija wszystkie aromaty, smakuje i pachnie jak miód prosto ze słoika.
    Bardzo dobrze reaguje na pieczenie, tzn, nie traci smaku
  • jogurtowy - niesamowity aromat! Daję go wszędzie tam, gdzie chcę uzyskać smak i zapach jogurtu, ale dodając zwykły jogurt popsuje potrawę lub wypiek Świetny do zup, sosów i wypieków!
  • pomarańcz - bardzo pomarańczowy, bardzo soczysty w smaku
  • landrynka - smakuje jak cukiereczki, dosłownie jak słodkie landrynki, te czerwone :) Genialnie smakuje z mlekiem w proszku jako polewa.. totalnie wymiękam w połączeniu z aromatem truskawkowym
  • arachidowy - smakuje i pachnie jak świeżo zmielone orzeszki ziemne, bardzo naturalny, baaardzo intensywny. W trakcie pieczenia nie stracił smaku wogóle. W dużej ilości robi się goryczka, więc dozowanie powinno być minimalne, dzięki czemu wydajność wzrasta.
  • malinowy - smakuje troszkę jak żelki malinowe w kształcie malin (z takimi kuleczkami czerwonymi i czarnymi), świeży smak i zapach, bardzo dobre, inne od syropu, bardzo intensywne i wyraziste
  • adwokatowy - smakuje jak oryginalny likier advocat :) bardzo intensywny i wyrazisty
  • śliwka suszona - czy aromat może pachnieć i smakować suszonym owocem? Może! i to jeszcze jak! Niesamowite jak łatwo można przygotować ciasto śliwkowe bez suszonej śliwki :)
  • migdałowy - pachnie trochę nugatem, bardzo intensywne
  • orzech włoski - bardzo realny, jak mielone orzechy włoskie, genialny, bardzo orzechowy, pachnie trochę też jak czekolada z orzechami :) Jest bardzo intensywny, świetnie się piecze :)

    86 komentarzy:

    1. Też kupowałam w Wypiekarni :) koniecznie napisz, jak się sprawdzają te najbardziej kosmiczne :). Muszę przyznać, że lubię orzecha włoskiego, a kokosowy średnio. Ciekawa jestem zwłaszcza tych owocowych :)

      OdpowiedzUsuń
    2. WITAJ MOJA GURU. JESTEM ZACHWYCONA TWOIM BLOGIEM. KORZYSTAM Z WIELU PRZEPISÓW, SĄ REWELACYJNE. ZAMÓWIŁAM TEZ KILKA AROMATÓW, DZIĘKI TOBIE. KTÓRE POLECASZ SZCZEGÓLNIE, BO PLANUJĘ DOKUPIĆ JESZCZE KILKA. PODZIEL SIĘ PRZEPISAMI NA DANIA OBIADOWE. POZDRAWIAM GORĄCO. ŚLEDZE TWÓJ BLOG KAŻDEGO DNIA I PODZIWIAM TWOJE POCZYNANIA.

      OdpowiedzUsuń
    3. a jakie masz?
      Właśnie umarłam i poszłam do nieba po kokosowym aromacie wymieszanym z mlekiem :D
      A jagodowa galaretka właśnie stygnie :D
      polecam ogólnie wszystkie, bo az mnie głowa boli od tych zapachów :D
      Nie wiem co lubisz :D
      Nie wszystkie są jeszcze dostępne, ale mam tyle pomysłów na wykorzystanie, że aż się boję :)
      Obiadowe? w sumie to nie mam czasu na obiady, więc jem to co złapię :)
      A zresztą mało ci przepisów :)

      OdpowiedzUsuń
    4. używasz aromatów w płynie czy w proszku? i ile kosztuje przysyłka :) ? kuszące te aromaty ;d

      OdpowiedzUsuń
    5. W proszku i płynnych :)
      Kliknij na obrazek z różową muffina, to trafisz odrazu do sklepu.
      A przesyłka 6zł ale w zależności od wagi..
      Za 4 aromaty i papilotki zmieściłam się w 6zł :) i dostałam na drugi dzień od wysyłki :)
      Aromaty są genialne :) Na szczęście mam jeszcze barwniki to można szaleć na całego i dieta nie jest nudna :)

      OdpowiedzUsuń
    6. aromaty sa super zarówno te płynne jak i w proszku. najbardzie uwielbiam orzechowy i bananowy :)

      OdpowiedzUsuń
    7. A ja się zakochałam w każdym z wymienionych, i chyba mój faworyt banan musisz ustąpić nowym smakom :D

      OdpowiedzUsuń
    8. a one są słodkie? bo ja używam olejków, tych ze sklepu i są strasznie gorzkie :/ i do czego można dodać aromat ICE ? :D i czy on jest taki 'mroźny' jak cukierki :D?

      OdpowiedzUsuń
    9. Nie, te ze sklepu to totalnie inna bajka.
      Te, które kupuję mają i smak i zapach bardzo dobry i wręcz idealnie rzeczywisty:)
      Jeszcze nie wiem do czego można dodać Ice, ale niedługo to wymyślę :)
      I owszem jest mroźny :) Mogłabym jeść go sam prosto z opakowania :)
      yutro zrobię szerszy opis jak pachną i smakują :)
      Jak na razie gorąco polecam kokos i jagodę (z tych nowych co użyłam, bo banan, maślany, kaktus to moja podstawa)

      OdpowiedzUsuń
    10. właśnie tworzę listę aromatów do zamówienia szkoda , że obecnie nie ma ananasa uwielbiam go.

      OdpowiedzUsuń
    11. Sylwio Anans jest, ale nie umieścili go na stronie, musisz albo zadzwonić, albo napisać najpier maila, żeby go tam dodała :)
      Bo rozmawiałam z nią o ananasie i miała dodać.
      Więc.. do dzieła :)

      OdpowiedzUsuń
    12. ananas pojawi się najpóżniej jutro :)

      OdpowiedzUsuń
    13. Fajnie, bo już planuję ciacho ananasowe :) Mam nadzieje, że wyjdzie tak fajnie jak mój pomysł na nie :)

      OdpowiedzUsuń
    14. a wiesz może kiedy umieszczą w swojej ofercie np. miodowy,albo mleka skondensowanego? Brzmi niesamowicie i już się nie mogę doczekać!;]

      OdpowiedzUsuń
    15. Napisałam o miodowym maila, ale jeszcze nie odp, bo babeczka jest strasznie zabiegana ostatnio.
      Z miodowego robiłam muffiny z polewą cytrynową i jest genialny, totalnie miodowy :)
      Teraz to ja na dukanie mogę być i nie wzdychać do miodu hehe :)
      Jak tylko się dowiem, to dam znać :)

      OdpowiedzUsuń
    16. ja na razie zamówiłam w płynie, takie cukiernicze. bo niestety te z tej strony są dość kosztowne... aczkolwiek skuszę się pewnie kiedyś na smaki, których tam nie było.
      jak tylko przyjdzie paczka, dam znać czy też są dobre:)

      OdpowiedzUsuń
    17. Verte, one wcale nie są drogie jeśli zobaczyłabyś jak bardzo są wydajne i jak mało się ich dodaje, ja przy prawie codziennym uzywaniu nie zużyłam nawet 1 opakowania przez 4 miesiące, i nadal nie zużyłam :) Są tak bardzo wydajne, że boje się, że nie zdążę przed terminem :)
      Więc dla mnie nie ma sensu kupować tańszych i mniejszych tylko po to, by ciągle dokupować zwłaszcza płynne, bo szybko sie kończą.

      OdpowiedzUsuń
    18. na razie postawiłam na ilość jednak. ale powiem Ci, że te które przyszły to większość jest obłędna! jagoda w połączeniu z fioletowym barwnikiem to tak, jakbym jogurt kupiła w sklepie, lub sama dodała ich. większość smaków na razie wypróbowałam z jogurtem i są świetne. jak skończą mi się te, to zamówię te w proszku. ale jak na razie staram się upolować niedrogą foremkę do muffinek, bo bardzo mam na jakieś ochotę:3 jak na razie dziś zadowolę się zielonymi naleśnikami o smaku jabłuszka:)

      OdpowiedzUsuń
    19. Jeśli masz Leclerc, to poszukaj tam są formy, teraz nawet silikonowe są na promocji :)
      Też mam barwniki :) Świetna rzecz :) Robiłam jagodowy też z jogurtem, ale nie dawałam barwnika, bo wcześniej dodałam go do polewy :)

      OdpowiedzUsuń
    20. gdzieś w łodzi był. muszę poszukać w takim razie:)
      a jednak zrobiłam jagodowe z czekoladowym nadzieniem. mama pochłonęła jednego tak jej smakował:D
      barwniki i aromaty świetnie urozmaicają dietę:)

      OdpowiedzUsuń
    21. Oj jak ja to dobrze wiem, że bez aromatów ani rusz :) Zwłaszcza, że są genialne :)

      OdpowiedzUsuń
    22. Odkrylam wlasnie bloga i zglebiam ;-) na diecie jestesmy z mezem od marnyc 3 tygodni, z niezlymi efektami. Jako ze dieta zapowiada sie byc naszym sposoben na zycie przez dluuuzszy czas, szukam inspiracji i tak tez tu trafilam. Mam pytanie... te aromaty mozna uzywac na 2 fazie czy dopiero na 3? Myslisz,ze wysylka za granice bylaby mozliwa? Pozdrawiam ze Szwecji. Agnieszka

      OdpowiedzUsuń
    23. Aromaty już od 1 fazy :D
      Co do wysyłki to musisz napisać maila do babeczki i wtedy musiałaby ona sprawdzić koszty bo nie mam pojęcia jak by to wtedy wyszło, ale sądzę, że nie powinna robić problemu, ale musisz jej wtedy zaznaczyć, że do Szwecji i jak się rejestrujesz, to adres wpisać Szwedzki :D
      Więc.. daj znać jak tak zagraniczna wysyłka :D

      OdpowiedzUsuń
    24. Ja mam takie pytanie o wydajność- te w płynie są o połowę tańsze niż w proszku (10ml i 10gram) które opłaca się bardziej kupować? Pozdrawiam

      OdpowiedzUsuń
    25. Kupiłaś je wszystkie??? Ile za to zapłaciłaś?

      OdpowiedzUsuń
    26. Sabrino,
      nie kupiłam wszystkich jeszcze :) Ale mam ich wiele :)
      większość z nich to próbki, które dostałam :) do testowania :)
      A potem je kupuję :)
      Jeśli w tym tygodniu dostane swoje zamówienie to bedzie poszerzony opis, bo dojdą nowe smaki :)

      OdpowiedzUsuń
    27. A cenowo dajesz radę, musi wychodzić drogo, nie?

      OdpowiedzUsuń
    28. Nie :) kupuję dopiero wtedy kiedy uzbieram :) a są tak wydajne, że jeszcze nie zdażyło mi się duplikować smaku :)
      Więc to dobra inwestycja :)
      Zresztą każda inna osoba, która robi tam zakupy otrzymuje gratisy np próbki aromatów albo posypki, dekoracje słodkie do ciast itp :)
      Zawsze możesz poprosic o konkretną próbkę aromatu :)
      Teraz jak są płynne po 3,50 to jest jeszcze fajniej :)
      Ale szczerze, to naprawdę się opłacają :) bo dozowanie jest minimalne :)
      Od września nie zużyłam jeszcze banana a dodawałam non stop do wszystkiego :)

      OdpowiedzUsuń
    29. Ja mam małe pytanie. jezeli chodzi o wydajnosć, to pisałaś a jak z dozowaniem (żeby nie przesadzić :) lub zbyt mało go nie było ulubionego smaku.

      OdpowiedzUsuń
    30. Ogólnie na opakowaniu jest napisane dozowanie na 1kg masy, ale w praktyce to jest tak.. jeśli masz malutko masy np jogurt, jakis kremik do jedzenia łyżką czy coś, to wystarczy szczypta, wtedy próbujesz po dokładnym rozmieszaniu i sprawdzasz, czy smak jest dla ciebie wyrazisty.
      Do ciast zazwyczaj w moich przepisach jest nie więcej niż 1/4 lub 1/3 łyżeczki, niegdy się nie zdarzyło by było więcej :)
      W razie czego możesz zapytać pod danym przepisem czy coś :D
      Ogólnie staram się pisac o tym, ale wiesz.. pisanie przepisu to trochę inna sprawa :D

      OdpowiedzUsuń
    31. Aniu a ja mam takie pytanie do Ciebie: czy to duzy bład z mojej strony jesli do tej pory używałam tych aromatów samkowych płynnych marki Delecta? Sa one najpowszechniejsze w sklepach i nawet cenowo przystepne, ale sa wytwarzane na oleju. CZy one wogóle sa dostepne w diecie Dukana? Sa fajne bo kilk akropelek i efekt samkowy jest:) Na te, których Ty uzywasz musze jeszcze poczekac bo nie pracuje i nie mam za co ich kupic a przyznam ze korca mnie jak diabli hehe

      Anija27

      OdpowiedzUsuń
    32. cześć ! Czy to są te zwykłe aromaty jakie mogę kupić w każdym sklepie czy jakieś specjalne dukanowskie?

      OdpowiedzUsuń
    33. Nie, to są "niezwykłe" aromaty :) kupisz je na wypiekarnia.pl pisałam o tym w tym poście, że odnośnikiem jest kliknięcie w różową muffinę :) po prawej na górze :)

      OdpowiedzUsuń
    34. Anja27,
      oczywiście, że możesz używac tych olejowych jak i na alkoholu, toć tego jest tak mało, że niewyczuwalne dla organizmu bo się rozprasza :) wokńcu to odrobinki są :)

      OdpowiedzUsuń
    35. Dziekuje za odp. :) Uspokoiłas mnie hehe bo już myślałam ze popełniam ogromny nie wybaczalny bład ;) Anija27

      OdpowiedzUsuń
    36. A wiesz może, do czego nadaje się aromat arakowy? On jest często w marketach spotykany i mam nawet taki w domu, ale bladego pojęcia nie mam, jaki to ma smak/zapach i z czym to się je. :D

      OdpowiedzUsuń
    37. Lubię arakowy, jest specyficzny (arak to turecki alkohol).
      Lubię go w serku lub jogurcie albo dodajesz do ciast :)
      Może lepiej będzie jak sobie otworzysz go i powąchasz :) albo daj odrobinkę do jogurtu lub serka :) jest pyszny :)
      Właśnie mnie naszło, że zapomniałam o nim całkowicie i przydałoby się coś z niego zrobić dobrego :)

      OdpowiedzUsuń
    38. a gdzie mozna zamowic bo u mnie w sklepach jest tylko migdałowy które wgl mi nie smakuje

      OdpowiedzUsuń
    39. Tam, gdzie jest napisane :)
      Przeczytaj post i rozejrzyj się po blogu to łatwo znajdziesz odnośnik :)

      OdpowiedzUsuń
    40. Anno :) orientujesz się może czy aromat mleka skondensowanego bedzie jeszcze dostępny na wypiekarni? :)

      OdpowiedzUsuń
    41. Wypiekarnia ma terach techniczne problemy, trwa naprawianie problemu :) więc nie wiem, ale najlepiej będzie jak napiszesz maila do babeczki :)

      OdpowiedzUsuń
    42. Tyle tutaj o aromatach,że skusiłam się i zamówiłam ...czekam na przesyłkę...
      Pozdrawiam-
      KaziMiera

      OdpowiedzUsuń
    43. Świetnie :) będziesz zadowolona :)
      A jakie smaczki?

      OdpowiedzUsuń
    44. Witaj Aniu!
      Tak,jestem zadowolona.Zamówiłam gruszkowy,kawowy,miodowy,adwokatowy,czekoladowy,jabłkowy i wiśniowy.Trochę w płynie i trochę w proszku.Dodatkowo dostałam gratiski tzw.posypki.
      Super!
      Dzisiaj byłam w Kauflandzie i zrobiłam zakupy z listy z Twojego blogu - serki homo,twarogi,napój,budyń karmelowy....
      Szukałam uparcie aromatu sernikowego,ale nie było.Chyba tylko w Lidlu,a u mnie nie ma i muszę w wolnej chwili podjechać...15 km ode mnie.
      Na niedzielę chcę coś upiec i od 2 dni przeglądam i nie mogę się....zdecydować co wybrać....ale coś muszę wybrać...
      Życzę miłego dnia.
      Aniu,nie spotkałyśmy się już kiedyś na forum proteinowym....?
      Pozdrawiam-
      KaziMiera

      OdpowiedzUsuń
    45. Na forum? raczej nie, nie bywam tak właściwie wogóle, pisałam tylko kilka razy odp do moich przepisów które tam były :)
      A smaczki fajne wzięłaś :) smakowe :)
      A sernikowy to w Leklerc kupuje.

      OdpowiedzUsuń
    46. Hej :) Ja mam takie pytanie: czy te aromaty dodają dużo kalorii do dań? a barwniki? dzięki z góry za odpowiedź, masz super stronę i jesteś bardzo pozytywną osobą :)

      OdpowiedzUsuń
    47. Absolutnie nie :) ponieważ dawkowanie jest tak malutkie, że to jest nawet niepoliczalne :)
      Płynnych dajesz kilka-kilkanascie kropli (w zależności jaka masa), a proszkowe to tyle co na czubek łyżeczki nabierzesz :)

      OdpowiedzUsuń
    48. Hej, próbowałaś może oby dwóch maślanych aromatów w płynie? Bo jest:
      masła J (masło z elementami mleka i śmietany) i masła K. Planuję zamówić, ale nie wiem, który smaczniejszy, dlatego jeśli próbowałaś to byłabym wdzięczna za opinię. :)

      OdpowiedzUsuń
    49. Nie, pewnie nowość :) ale zobacze czy mam, bo mam kilka nowych jeszcze nie testowałam :)

      OdpowiedzUsuń
    50. Hej właśnie dostałam aromaty i dodali mi do nich jakieś darmowe próbki, niestety nie wpadli na to, żeby napisać co to, dlatego zwracam się do Ciebie bo może wiesz co to może być ;D. Jedno to takie złote kuleczki (najprędzej zgadywałabym, że to barwnik), a drugie takie brązowe cieniutkie paski przypominające czekolade (nie wiem czy to jakaś posypka?). I mam jeszcze jedno pytanie: zdarzyło Ci się kiedyś, żeby Ci przysłali przeterminowany aromat? Bo mój orzech włoski ma termin ważności do 1 sty 2012...
      Pozdrawiam, Tysia

      OdpowiedzUsuń
    51. Tysia,
      pewnie kuleczki słodkie to ozdabiania tortów :)
      Tak w ciemno to nie wiem, ale na stronie możesz sprawdzić szukając w posypkach czy jakiejś tam zakładce :) to po zdjęciu poznasz.
      Nie dostałam nigdy po terminie, zastanawiam się czy rzeczywiście jest źle wysłany? czy pomyliły im się daty czy coś?
      Wiesz, najlepiej będzie jak napiszesz maila :)

      OdpowiedzUsuń
    52. Hahaha na te kuleczki to nie wpadłam na to, że to mogą być do ozdabiania ;D dzięki ;)
      A maila napisałam i pani mnie przeprosiła i zapytała czy chcę zwrot pieniędzy czy dosłanie ważnego aromatu, to oczywiście powiedziałam, że chcę ważny, tak że jest ok ;)

      OdpowiedzUsuń
    53. Wiesz, ja to rozumiem (ten błąd w wysyłce), bo naprawdę wiele osób zamawia więc ręce pełne roboty pewnie mają i jeszcze stronę mają w przebudowie :)
      A babeczkę lubię, bo zawsze odpisuje :)
      Wiadomo, każdemu zdarzy się pomylić :)
      Choć powiem ci, że mam 2 aromaty, które kupiłam dawno temu (takie wydajne są) i mi termin minął i nadal dobre :)

      OdpowiedzUsuń
    54. Nie musi być ciepłe, normalnie się rozpuszczają, nie wiem jak robiłaś, że ci nie wyszło?
      Przecież tego odrobinke sie daje i mieszasz i już.

      OdpowiedzUsuń
    55. Szybkie pytanie: Czy aromaty w plynie sa pod postacia olejku czy wody? Mam problem, poniewaz jesli doleje olejku waniliowego ze sklepu to osiada sie na wierzchu i jest gorzki. Czytalam juz w komentarzach, ze to inna bajka, jednak jesli to sa olejki to kupie te w proszku. Probowalas moze z kawa?
      POZDRAWIAM I DZIEKUJE ZA GENIALNY BLOG! :))

      OdpowiedzUsuń
    56. Na wypiekarni chyba jest skład?
      w kazdym razie to nie oleje :) z kawa swietne :)

      OdpowiedzUsuń
    57. mogę używac zwykłych aromatów ze sklepu spozywczego?

      OdpowiedzUsuń
    58. Jasne, ale nie znajdziesz takich smaków tam :)

      OdpowiedzUsuń
    59. Mam!Baaa....rdzo wydajne,naprawdę trzeba uważać na ilości mikroskopije w użyciu,na czubku noża,więc tych ze sklepu wogóle sie nie opłaca kupować,bo taki aromat z wypiekarni kosztuje 3,50 i mam wrażenie ze mi starczy na rok
      A wogóle to banan rządzi,hehee..:)Miodowy też, no i toffi także:)
      Wymieszany z serkiem Emilki ,dodany jeszcze żółty barwnik, słodzik i do czekoladowego naleśnika wsad! niebo w gębie!

      OdpowiedzUsuń
    60. Witam! Trafiłam na Twojego bloga niedawno (przypadkiem)Jestem zachwycona i dołączam się do podziękowań i zachwytów nad pomysłowością i talentem, którym z pewnością jesteś obdarzona!
      Co do aromatów to używałam wcześniej innych (w płynie tanich)ale po przeczytaniu Twoich opisów skusiłam się i zamówiłam....i chcę w tym miejscu wyraźnie powiedzieć, że WSZYSTKIE INNE SĄ BEZNADZIEJNE W PORÓWNANIU Z TYMI Z WYPIEKARNI!!!KAŻDEMU, KTO SIĘ WACHA LUB ZASTANAWIA BARDZO POLECAM. ONE SĄ REWELACYJNE!!!
      Jeśli chodzi o maślane (ktoś o nie pytał wcześniej)to i jeden i drugi to zapachy prawdziwego masełka,którego tak brakuje na diecie.Inne maślane,(wypróbowałam dwa)nawet te drogie (za jeden zapłaciłam ponad 20zł)nie mają z masłem nic wspólnego! POZDRAWIAM CIEPLUTKO! Beata

      OdpowiedzUsuń
    61. Beato,
      witam cię serdecznie :D
      Cieszy mnie, że aromaty przypadły do gustu, bo sama zanim trafiłam na wypiekarnię sparzyłam się na okropieństwach.
      Dlatego polecam te, które sprawdziłam, bo kilka razy dziewczyny pisały, ze im coś niezasmakowało a okazało sie, że to trefne aromaty były z internetu.
      Dlatego lepiej byście wiedziały, gdzie są sprawdzone i dobre smaczki :D
      pozdrawiam :D

      OdpowiedzUsuń
    62. Dziewczyny, jakie aromaty się bardziej opłaca zamówić? W proszku czy w płynie?

      OdpowiedzUsuń
    63. Zależy :)
      Ja mam tak, że są aromaty, które w 80% wykorzystuję tylko DO PIECZENIA, więc są W PROSZKU, natomiast aromaty, które mam typowo do kremów, to w płynie, oczywiście, tylko wtedy gdy są w takiej postaci dostepne.
      Chodzi tu o łatwość dawkowania, bo wygodniej dać proszek do ciasta albo kropelki do kremu :)

      OdpowiedzUsuń
    64. dziękuję Aniu za odpowiedź. Już rozumiem na czym polega różnica. Dzięki Tobie zrobiłam kolejne podejście do Dukana. łącznie schudłam prawie 20 kg i nigdy nie mogę dojść do fazy utrwalenia. Teraz zamierzam dokończyć dzieła. dziękuję za wspaniałe przepisy. Kupuję aromaty i zaczynam piec;)

      OdpowiedzUsuń
    65. Od kilku dni, bodaj od tygodnia, czytam Twojego bloga codziennie, normalnie uzaleznienie! :) wiec chcialam Ci podziekowac ze nie robisz tych wszystkich przepisow tylko do szuflady, tylko że chcesz sie nimi dzielic, naprawde swietna sprawa.
      A teraz pytanie ;) Zastanawiam sie nad zakupem ktorego z aromatow maslanych (a btw. wiesz juz na czym polega roznica pomiedzy K. a J.?). Bardziej jestem zwolenniczką slonych wypiekow niz slodkosci (choc te tez lubie) i czy Twoim zdaniem aromat maslany nadaje lekko "slodki zapach" czy niekoniecznie? bo zauwazylam ze uzywasz go gloniwe do slodkich wypiekow. A zastanawiam sie czy mozna by po prostu do slonych bulek/chlebkow go uzyc i czy by nie zginął. Daj prosze znac co sądzisz. Dzieki! Magda

      OdpowiedzUsuń
    66. i ktory Twoim zdaniem jest wydajniejszy, w plynie czy w proszku? Rozumiem ze wolisz dodawac w proszku do ciast a w plynie do kremow itp ja jednak jestem wygodna i wolalabym wszystko dozowac kropelkami , tylko ze te z kolei są drozsze - pytanie czy sie oplaca. Z gory dzieki!

      OdpowiedzUsuń
    67. i jeszcze jedno pytanie. Uwielbiam napoje typu czerwona/biala oranzada heleny i tym podobne. Zastanawiam sie z ktorego aromatu (+woda) moglabym takie cos zrobic.. masz pomysł? myslalam o landrynce, tylko czy to bedzie to? moze w polaczeniu z czyms?

      OdpowiedzUsuń
    68. Magdo,
      aromat maślany jak najbardziej do słonych jak i słodkich, patrz bułki do hamburgerów czy mleczno-maślane :)
      Mniej najbardziej smakuje aromat k, może dlatego, że pierwszy go uzyłam? aromat j, jest bardziej śmietanowy w smaku, a k taki masełkowy :)
      Kropelkowe i proszkowe mają taką samą cenę przecież?
      Jesli chcesz być wygodna to szybciej jest proszkowe dozować do ciast (bo do kremu wygodniej płynne), bo proszkowe nabierzesz raz i już, a kropelki trzeba liczyć :D
      Wszystkie napoje, które niezawierają cukru (jest ich od groma) możesz pić, jeśli chcesz zrobić sama napój to zalezy co lubisz, landrynka jest cudna, możesz dac barwnik i wode gazowaną i słodzik :)
      A do wody niegazowanej banana z kaktusem i jest bombowy :D
      Niedługo wrzucę przepisy na domowe napoje :) ale jeszcze nie mam fotek i w jednym proporcje musze poprawić :D

      OdpowiedzUsuń
    69. Dzieki! faktycznie cos mi sie pomylilo z tymi cenami

      OdpowiedzUsuń
    70. Długo się zastanawiałam nad tymi aromatami bo jednak cena niby nie wysoka ale dwa razy wyższa od tych na alkoholu, są po 1.6 zł(które można kupić na allegro). Jednak NIE ZAŁUJĘ zakupu -aromatyczne, pachnące w całym domu. Tamte się dolewało do ciasta i aromat gdzieś uciekał, a tu wszystko pachnie i to intensywnie. Daje się niewiele ale ten zapach jest powalający - teraz już nie będę kupować innych. Polecam niezdecydowanym, ja jestem mega zadowolona.
      Malenka35

      OdpowiedzUsuń
    71. Na alkoholu są niewydajna i wybór tylko kilku podstawowych smaków :) jak przeliczysz ile trzeba wydać olejowego czy alkoholowego na masę a ile z wypiekarni to wychodzi, że nie są droższe a właśnie tańsze niż zwykłe, bo daje się tyci tyci a moc jest duża.

      OdpowiedzUsuń
    72. a czy można tych aromatów dodawać do kawy? nie są one "tłustawe"? ;)

      OdpowiedzUsuń
    73. Nie są :) jak najbardziej do kawy i do wszystkiego :)

      OdpowiedzUsuń
    74. przyszły mi dzisiaj aromaty. zamawiałam pierwszy raz. zapachy są obłędne ale... no właśnie... jest ale. zamówiłam dwa, jeden przyszedł w połowie pusty ;/ miałaś tak kiedyś?
      Ola

      OdpowiedzUsuń
    75. Olu, nie pamiętam.. może napisz do babeczki maila :) czasami tak jset, że nierówno się nasypie :) to jest mały gramaż i zazwyczaj jest ich raczej więcej,. więc ten pustawy może być po prostu dokładnie odmiezony :)

      OdpowiedzUsuń
    76. Witaj Aniu.Od kilku dni podglądam Twojego bloga. Jestem zachwycona! Myślę,że dzięki Tobie łatwiej przebrnę przez dietę i tym razem się uda. Kilka razy robiłam już Protal ale za każdym męczyła mnie monotonia. W kółko jadłam to samo.Traciłam kilkanaście kilogramów a później wracałam do starych nawyków.Brakowało mi między innymi ciast.Po prostu uwielbiam wszystko co słodkie.Zajmuje się pieczeniem tortów więc tym bardziej było mi ciężko wytrwać na diecie. Myślę,że z Twoimi cudnymi przepisami dam radę :-))) Będę próbować każdego po kolei.Co do aromatów.Kupiłam kiedyś śmietankowy z Wypiekarni. Nie używałam go do niczego bo nie chciałam dodawać do tortów chemii.Wyrzuciłam go a teraz strasznie żałuje bo mogłabym używać do protalowych wypieków...ale nic,zamówię znowu tym razem większą ilość.Pozdrawiam.Dorotaxx

      OdpowiedzUsuń
    77. Witaj Wielka Aniu , jesteś supper , gdyby nie Twój blog , już bym dawno zrezygnowała ale uratowałaś mnie . Naleśniki na maślance i biszkopt z patelni z makiem ukochałam sobie i praktycznie jem to codziennie na zmianę. Chciałam zakupić aromaty w wypiekarni ale doczytałam ,że te w proszku mają po 10 gram a teraz są w wypiekarni 5 gramowe. Czy zawsze były 10 gramowe , bo 5 gram to chyba malutko . Pozdrawiam Cię i dziękuję , że jesteś :))))

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Gosiu,
        wbrew pozorom 5 gram to dużo, bo dawkowanie jest minimalne (do wypieków max 1/4 łyżeczki a na zimno to na czubek noża czy łyżeczki) :)
        Kiedyś sprzedawali większe opakowania i cena wyższa była, ale mniejsze sa lepsze, bo duże opakowanie wystarczało na tak długo, że prędzej się w kulke zbryliły niż zdążyłam wykorzystać a często sypałam :)

        Usuń
    78. Mistrzu! moja koleżanka zabiła mnie dziś pytaniem: czy można jeść agrest na dukanie? NIE WIEM! kurda, a ona strzela, że gdzieś wyczytała, że można w fazie 2 jeść agrest...więc jak to jest?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nie można owocow, może pomyliła z 3 czy 4 fazą? albo znalazła gdzieś przepis z aromatem i niedoczytała, że agrestowe to tylko smak ma?

        Usuń
    79. Dostałam w prezencie aromat arbuzowy, ale kompletnie nie wiem jak go wykorzystać :(

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Też mam :)
        Pasuje do zrobienia wody smakowej, galaretek, serników na zimno, do aromatyzowania serków/jogurtów. Zależy co lubisz :) arbuzowy ładnie pachnie i smakuje :) możesz sprawdzić czy zasmakuje ci polewa z mleka w proszku i wody i słodzika/ksylitolu, jesloi masz barwnik zielony to tez super :)

        Usuń

    Dziękuję za komentarz :)
    Zapraszam również na czat :)

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...