niedziela, 12 lutego 2012

Soja po Bretońsku - Dukan

  • 50g suchego ziarna soi (zalać 4-ro krotną ilością wody, namaczać przez noc 12-15 godzin)
  • 2 małe liście laurowe
  • 2 duże kulki ziela angielskiego
  • 1 garść drobno krojonej marchwi
  • 1 drobno pokrojona cebulka lub pół średniej
  • 1 kostka żeberkowa (Winiary - bulion na żeberkach)
  • 3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżeczka skrobi kukurydzianej
  • pieprz czarny
  • czosnek w proszku
Soja nie zmięknie tak jak fasola, będzie lekko twardawa więc się nie zdziwcie, że niedogotowana czy coś.
Nie przekraczajcie dawki 50g soi w ciągu dnia!
  1. Namoczoną soję wypłukać na sicie, odmierzyć ile ma mililitrów lub ile mieści się jej np. w kubku - to jest jedna jednostka i wlać 5 takich jednostek wody do garnka. Mnie wyszło 100ml namoczonej soi więc tyle mililitrów razy 5 = 500ml wody. 
  2. Wodę (świeżą) zagotować w garnku, wrzucić soję na wrzątek. 
  3. Gotować 10 minut BEZ POKRYWY.
  4.  Zmniejszyć gaz. Dodać liść laurowy oraz ziele angielskie, NAKRYĆ POKRYWĄ.  
  5. Gotować 40 minut na maleńkim ogniu od czasu do czasu przemieszać. 
  6. Dodać marchew z cebulą, gdy woda zacznie znów wrzeć, wrzucić pokruszoną kostkę żeberkową. 
  7. Gotować 20 minut od czasu do czasu mieszając. 
  8. Pod koniec zaprawić koncentratem, gdy się zagotuje wlać rozrobioną w odrobinie wody skrobię z przyprawami. 
  9. Wlać powoli mieszając do gotującej wody, zagotować, zdjąć z gazu.


20 komentarzy:

  1. pysznie wygląda i zrobię na pewno! dziękuję za przepis :) Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. A prosze bardzo :) to zbrodnia dla mnie nie podzielic sie takimi pysznościami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej. wyglada smakowicie :-) ja uwielbiam fasolke po bretonsku czy to choc troche smakiem ja przypomina? no i znow pytanie Aniu gdzie nabylas suche ziarna soi no i czy to na dniach Proteinowych mozna np bez marchewki?A dlaczego 50 g dziennie przeciez soja ma duzo bialka. aga kg

      Usuń
    2. Soję w ziarnach kupułam w Delimie, ale sa w innych marketach, moje firmy Sante :) paczka zielona :)
      Na pewno znajdziesz :) szukaj w grochach itp kulkach.
      Czy przypomina smakiem? hmm trudne pytanie ponieważ każdy zna inna wersję moja jest wersja bez mięsa, a u mnie w domu robili zawsze z kiełbasą itd więc wiadomo, że ma inny smak niż ja znam (mięsny).
      ale na pewno będziesz zadowolona :)
      Ziarno soi dla mnie zdecydowanie na PW, jako warzywo, ponieważ przetwory jak kotlety są innym trochę produktem dlatego jem je na P i PW :)
      A 50g na dzień nie przekraczać, ponieważ w większych ilościach soja może byc szkodliwa dla organizmu, ponieważ uposledza prace tarczycy.. niestety co dobre to i złe :(

      Usuń
  3. Wpadłam kilka dni temu na Twój blog i przepadłam! Ile tu wspaniałych przepisów! Robiłam już chleb lniany i próbny, babkę cytrynową - cudeńka, za które Ci bardzo dziękuję!

    Soję tez chcę zrobić (wszystko chcę zrobić ;)) tylko nie rozumiem ograniczenia 50g soi, a w przepisie jest właśnie 50g, więc o co z przepisu można jeść cały dzień?

    OdpowiedzUsuń
  4. Natalio,
    pisałam już wyżej w odp, że większa ilość soi może być szkodliwa ponieważ zawiera tioglikozydy, które uposledzają prace tarczycy :(
    Ale zapewniam, że ta porcja jest wystarczająca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, właśnie przeczytałam :) Jadę dzisiaj po soję..

      Usuń
    2. TO koniecznie napisz jak ci smakuje :D
      Bo mnie rewelacyjnie :)

      Usuń
    3. Dzisiaj zrobiłam. Taka ilość, jak w przepisie wystarczy na dwa razy. Wyszło mi dość rzadkie, dałam dodatkowo łyżkę skrobi jeszcze, ale dziwne, bo nie zagęściło mi mocno, a przecież skrobia zagęszcza niesamowicie.. Nie dodaję więcej skrobi, bo to, co mi wyszło smakuje mi bardzo :) Dziękuję za przepis!

      Usuń
  5. Naila,
    tak się zastanawiam czy ja czasem ziemniaczanej tam nie dałam?
    Jak piszesz, że rzadkie wyszło.. a mam jedno pudełko nie podpisane i wydaje mi się, że to kukurydziana, ale kto wie jak to dawno przesypane było.. hmm..
    Może następnym razem daj ziemniaczaną, a ja jakoś pod koniec tygodnia pewnie znów zrobię :) to sprawdzę co tam mi wyjdzie jak dam kukurydzianą z torebki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anno, jestem wniebowzięta Twoimi przepisami i żaden Dukan mi nie straszny. :) Właśnie zjadam chleb serowo - cebulowy, na kuchni czeka soja ala bretonka, a bez chlebka na lnie odtłuszczonym obejść się nie mogę. Wszystko smakuje wyśmienicie i w 90% się udaje. Dziękuję za Twojego bloga i przepisy w nim zamieszczone a także za to, że jesteś taka kreatywna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję :) cieszę się razem z Tobą :)
    pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć!czyli soja jako ziarno tylko na PW,a kotlety sojowe można wcinać na P?Bo różnie piszą i już mi się w głowie kręci od tego,tym bardziej,że dopiero od dwóch dni dukam :) ale już od jutra II faza :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. O mamoooo! Jakie to pyszne!
    Mam bez czosnku i zrezygnowałam z zagęszczenia - dało mi się więcej cebuli i bardziej przegotowana sama zagęściła zupkę, na spółkę z przecierem.
    Ale! Jako że wg mnie nie ma "fasolki" po bretońsku bez kiełbaski, to dodałam pokrojone w malutkie kawałeczki, wytopione (smażone i wytarte ręcznikiem z tłuszczu) kabanosy drobiowe z biedronki.
    Całość - fantastyczna!
    Nigdy nie jadłam soi ale ten przepis mnie powalił. Spokojnie wystarczy dla 2 osób :)

    OdpowiedzUsuń
  10. prosze mnie uswiadomic co znacza skroty P i PW
    dziekuje

    OdpowiedzUsuń
  11. P, czyli dni proteinowe a PW są to dni proteinowo-warzywne :) najprościej - P-białka i PW-warzywa :)
    Są to określenia dla 2 fazy, bo uderzeniowa jest opisana jako 1 uderzeniowa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. dziekuje za tak szybka odpowiedz,
    od wczoraj buszuje na pani swietnej stronie,
    pozdrawiam i gratuluje przepisow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko nie "pani" :) za młoda na to jestem :)
      pozdawiam :D

      Usuń

Dziękuję za komentarz :)
Zapraszam również na czat :)