ZNAJDŹ PRZEPIS

piątek, 15 października 2010

Paszteciki z Kapustą (Kapuśniaczki) - Dieta Dukana

Najlepsze świeże, na drugi dzień polecam odgrzać po prostu na patelni :) 
Świetnie sprawdzają się na co dzień np. z nadzieniem pieczarkowym.
Paszteciki są bardzo proste, robi się je dość szybko :)
  • Nadzienie:
  • gotowy farsz z kapusty, pieczarek lub bigos (odparowany)
  • Ciasto:
  • 2-3 duże jajka
  • 2 łyżki otrębów owsianych 
  • 1 łyżki otrębów pszennych
  • 1 łyżka skrobi ziemniaczanej + ewentualnie 1 łyżka mleka w proszku
  • 200g twarogu w kostce
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • sól
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia lub 0,5 łyżeczki sody
  • żółtko do smarowania
  1. Piekarnik rozgrzać do 160*
  2. Dużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia.
  3. Oddzielić białka od żółtek, białka odstawić.
  4. Wymieszać osobno suche składniki i osobno mokre, połączyć i bardzo dokładnie wymieszać/zmiksować. 
  5. Białka ubić ze szczyptą soli, delikatnie wymieszać z wcześniejszą masą (białka dodajemy zawsze na końcu i zawsze białka do masy).
  6. Wlać masę na blachę, szybko ale delikatnie, równomiernie rozsmarować. 
  7. Piec 20-25 minut. Uważać by nie spiec, nie może się ciasto zrumienić - musi być blade, inaczej się połamie.
  8. Ciasto wyjąć, zdjąć papier i zawinąć w wilgotną ściereczkę jak na roladę. Odstawić na chwilę aż zrobi się elastyczne od wilgotnej ściereczki.
  9. Rozwinąć ciasto, nałożyć poziomy pasek farszu, zawinąć kawałek, odciąć i posmarować brzeg żółtkiem żeby się skleił.
  10. Odłożyć gotowy wałek na blachę. 
  11. Farsz i ciasto nakładać tak do końca.
  12. Wałki pociąć ostrym nożem na skos, uważać by się nie rozkleiło. 
  13. Podsuszyć w piecu ok. 15 minut w 200*

32 komentarze:

  1. To ciasto jest wspaniałe. Właśnie zrobiłam paszteciki wyszły świetnie. Dzięki za pomysł, takiego ciasta właśnie szukałam.
    Dagus

    OdpowiedzUsuń
  2. To świetnie Daguś :)Ciesze się razem z tobą, bo po to jest ten blog, by na dukanie było łatwo, przyjemnie a zwłaszcza by jeść normalne rzeczy :)Mnie ostatnio paszteciki się nie udały bo miałam zmrożony twaróg, więc zrobiłam z nich w keksówce lazanię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. alez te zdjecia kusza!!! dawniej robilam paszteciki z ciasta francuskiego z piaczarkami i cebulka - i wygladaly jak te!
    jutro pieke twoje paszteciki!

    pozdr Monika

    OdpowiedzUsuń
  4. Moniko napisz jak ci smakowały :) i jakie dałaś nadzienie :) Też myślałam o pieczarkowo-cebulowym, ale jakoś zawsze było coś innego do robienia dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zrobilam dzisiaj i musze powiedziec ze wpadlas na bardzo dobry pomysl :-) fajne sa do pochrupania przed tv.
    nastepnym razem zrobie z 2lyz otrebow,2lyz skrobii i odrobina slodzika zeby bardziej przypominalo "slodkawe" ciasto franc i koniecznie ciensze ciasto :-)

    moj farsz to pieczarki+cebula(sol,pieprz,vegeta,slodka+ostra papryka,odrobina koncentratu)

    pozdr Monika
    ogolnie b.pozytywna przekaska

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten przepis kusił mnie od dawna, ale obawiałam się zwijania ciasta. Mam złe doświadczenie, jeżeli chodzi o roladę.
    Jednak wreszcie odważyłam się i okazało się, że przepis jest fantastyczny.
    Roladki wyszły przepyszne. Nie przypuszczałam, że na diecie można zjeść coś tak dobrego.
    Zastanawiam się, czy jest możliwe nadzienie czosnkowe. Może coś wymyślisz?
    Betty

    OdpowiedzUsuń
  7. Betty, nadzienie czosnkowe? może coś w stylu czosnkowo-cebulowego musu? Zetrzeć/zmiksować cebulę i czosnek i podsmażyć, żeby odparowało? ewentualnie zrobić jakąś gęstą pastę czosnkową np z serka albo twaróg z jogurtem lub homo i do tego czosnek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moniko, robiłaś już według proporcji, które podałaś? ciekawi mnie czy wyszło ci to "fransuskie" :) Mam sesje, więc z czasem i jedzeniem krucho :(

    OdpowiedzUsuń
  9. właśnie robi się farszyk na paszteciki:) z kapusty i grzybków oraz smażona cebulka do tego:)
    miejmy nadzieję, że będą tak pyszne jak wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam :)
    Wczoraj skorzystałam z Twojego przepisu i naprawdę super kapuśniaczki wyszły. Chrupiące ciasto, rewelka. Teraz pokombinuję z barszczem czerwonym do tego i po prostu będzie jedna wielka pycha :)
    Gratuluję talentu i pomysłów, bardzo często tutaj zaglądam i polecam innym bo naprawdę warto!
    Pozdrawiam i powodzenia :)
    Bagienka

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuje, ciesze się, że smakowało :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Wlasnie skonczyly sie piec paszteciki, ja sprobuje jutro na obiad, bo jutro P+W, ale moj TZ wlasnie wtrzachnal jedna i chce wiecej :D Wiec na pewno dobre, bo On wybredna bestia jest ;) Dodalam tylko do ciasta lyzke slodziku, a wieksza sztypte soli ubilam z bialkami i wiecej soli nie dawalam :) Farsz - bigos z grzybami, marchewka i cebula plus przyprawy :)) Wspanialy masz ten blog i genialne pomysly :)) To nie pierwszy, ktory juz wykorzystalam i wszystko wychodzi jak ta lala i swietnie smakujeeee!! Dziekuje :))

    Condita ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Condita, daj znac jak tobie smakowalo z tym slodzikiem :)
    Dziekuje za mile slowa..
    Aha.. nie chce byc niemila, ale prosze nie uzywaj tutaj sformulowania "TZ", bo to strasznie brzmi :P
    Ciesze sie, ze podobaja sie przepisy i sie udaja, bo to moje najwieksza zmartwienie, czy uda wam sie cos upiec lub uzyskac dany smak i bedzie wam to smakowalo :)
    pozdrawiam i nie czuj sie urazona, ja po prostu jestem szczera az o bolu i zawsze pisze co mam na mysli :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ze slodzikiem na prawde znaaaaaaaaaaaaaakomite :D Od 1-3 lyzek slodziku w proszku dosypuje w zaleznosci od checi i przewidywanych dodatkow :) I zaczelam kombinowac troszke z tym ciastem, bo ono samo w sobie mi baaardzo podpasowalo :) Dlaczego "TZ" strasznie brzmi? :D To skrot od "Towarzysz Zycia" :) To sformuowanie bardziej mi podpasowalo od okreslen typu "facet", czy "partner" :) "Narzeczony", czy "maz" jeszcze napisac nie moge ;P A "TZ", to calkiem wygodny skrot ;P Ale ok, nie ma problemu, jesli obraza/uraza w jakis sposob nie bede uzywala :)) Pozdrawiam goraco :^^

    Condita

    OdpowiedzUsuń
  15. Ile mniej wiecej wychodzi pasztecikow z takiej porcji???

    OdpowiedzUsuń
  16. Na zdjęciu jest ok 30szt.
    Ale w rzeczywistości wyszło mi ok 40-45 :) długość 6cm? może 7?

    OdpowiedzUsuń
  17. a mi poszło tak o:
    ciasto mi sie spaliło od spodu, musialam bardzo zmiękczyć je ścierka, ale i tak popękało. wyszlo mi z 15-20 i nie bardzo rozumiałam jak to zawinąć itp:)
    Ale ja ogólnie jestem bardzo kiepską kucharką, właściwie początkującą, wiec ten przepis byl dla mnie wyzwaniem:)
    i mimo tego ze nie wyglądają zupełnie jak na zdjęciu, to co za satysfakcja!! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. W gazowym piekłaś?
    Zawijać jak roladę po kawałku i odcinać :)
    Ogólnie rolady i zawijanie dla początkujcych są trudne, sama przez to przechodziłam i raz rolada była pieknie zawinięta a za drugim razem dno totalne :) więc trzeba wprawy :)
    Ale jak sama napisałaś.. satysfakcja :) a ona jest bezcenna :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Paszteciki właśnie się studzą:) Jedne zrobiłam z pieczarkami, drugie z szynką i serem żółtym który także dziś przygotowałam :) Robiłam na blaszce do ciasta, ale chyba mam mniejszą niż ty, bo wyszło mi 21 sztuk, z czego 3 się "otworzyły":) Ale to dobrze- zobaczę, czy można z tego przepisu robić chrupki chlebek (o ile zrobią się chrupiące) :) Jak na razie są twardawe ale nie chrupią:)
    Acha i co ważne- w piekarniku elektrycznym piekłam 17 minut, bo ciasto zaczynało się rumienić. Pamiętajcie żeby obserwować potrawy nie ściśle trzymać się czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Może masz mniejszą, to zalezy na jakiej piekłaś?
    Ja na tej od kompletu z piekarnika przy czym piekarnik jest duży, bo wiem, że są jakieś mniejsze piecyki też.
    Mnie też się 2-3 otwierały :) zależy pewnie jak ściśniesz :)
    Jak krócej piekłaś to chyba masz mniejszy piec, bo mniejsze się szybciej nagrzewają i szybciej pieką :)
    Ale ogólnie super, że wyszły :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Hmm, mam normalnej wielkości kuchenkę elektryczną z piekarnikiem- ale ciasto robiłam na blaszce od ciasta 26x41:)
    Paszteciki już wystygły, są przepyszne, następnym razem zrobię wszystkie z pieczarkami i zjem z barszczykiem :D
    Pokombinuje też z przepisem, żeby wyszedł mi chrupki chlebek a'la Wasa- dam znać jak coś wymyślę :)

    ps. odwiedzałam Cię kiedyś codziennie, potem miałam przerwę w dukaniu, ale od kilku dni znowu walczę:) Dzięki Tobie to sama przyjemność, szczególnie, że waga spada powoli, bo nie ważę dużo:)

    Ania

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie taki chlebek wychodzi z mikrofali, ale inny przepis, nie ten tutaj :)
    Ja akurat robiłam zawsze takie same paszteciki :) jakoś nigdy nie robiłam typowo pieczarkowych, bo zawsze miałam robić, ale kończyło się na pizzy hehe :)
    Ciesze się, że znów mnie odwiedzasz, choć nie mam czasu ostatnio by codziennie pisac przepisy, bo mam juz zaliczenia na uczelni i jeszcz dojdzie sesja, ale póxniej znów będę codzień :D
    Powodzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Aniu właśnie zajadałam się pasztecikami z małą modyfikacją farszu(tylko kapustka z pieczarkami), ale z tej porcji wyszło tak dużo, że mam jeszcze na jutro. Były tak pyszne, że na dukanowym forum załączyłam link do Twojej stronki, ale zdjęcia wkleiłam swoje;)Niech inni też spróbują tych pyszności. Pozdrawiam i czekam na kolejne ciekawe przepisy oczywiście po zdanych egzaminach-wiadomo nauka najważniejsza. Powodzenia na sesji
    Kasiula768

    OdpowiedzUsuń
  24. Kasiu,
    dzięki :)
    A farsz to i tak dowolny, ja dysponowałam tylko bigosem :)
    i robiłam jeszcze z serem i wędliną :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ostatnio ubolewałam że nie mogę na diecie jeść kapuśniaczków które uwielbiam. Z nieeeeeba mi spadłaś :) Wyszły wyśmienicie! Z farszem można pokombinować wedle zachcianek..

    OdpowiedzUsuń
  26. Hmm może to głupie pytanie ale jak to ciasto mam zawinąć w ściereczke:( Proszę o pomoc

    OdpowiedzUsuń
  27. Tak krok po kroku to..
    1. Moczysz i odciskasz ścierkę czy ręcznik kuchenny (na wymiar ciasta).
    2. Wyjmujesz ciasto z pieca (jest ono na blaszce jeszcze).
    3. Kładziesz ciasto na blat papierem do góry (od razu na ścierkę wilgotną).
    4. Zdejmujesz papier, nakładasz ewentualnie drugą wilgotną ścierkę, powinna nakryć całe ciasto.
    5. Po chwili zawijasz ze ścierką (ścierkę z wierzchu zdejmujesz) - łapiesz za brzeg, zawijasz ciasno w rulon tak, by ścierka zawijała się do środka razem z ciastem :)
    Mam nadzieje, że obrazowo? jak co to pisz :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Przecież to takie proste! Co z moją wyobraźnią? :D
    Dziękuję bardzo za wytłumaczenie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja się wcale nie zdziwiłam na to pytanie, bo sama pamiętam jak miałam pierwszy raz zawinąć :) to musiałam mamę pytać :) bo niby coś oczywistego, ale nigdy nie pamiętałam którą stroną się zawija :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. To był mój pierwszy raz ze zwijaniem ciasta, i powiem szczerze - wyszło fantastycznie. Idealnie upieczone, idealnie zwinięte.
    Świetny przepis, dzięki :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. GENIALNE CIASTO:) jestes "WIELKA":)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)
Zapraszam również na czat :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...