ZNAJDŹ PRZEPIS

sobota, 16 października 2010

Najprostszy Ser Żółty Domowy - Dieta Dukana

Przy robieniu domowego sera ważne jest aby nie mieszać twarogu od razu i często, tylko wylewać wodę, ponieważ mieszając łączymy ser z wodą i powstaje serek topiony, a na niego jest inny przepis na blogu.
Ser domowy różni się od kupnego, nie zawiera prawie nic tłuszczu, nie posiada specyficznego smaku, ponieważ nie odstawiamy go by dojrzewał.
Można dodać kurkumy pod koniec mieszania i nie mieszać dokładnie - powstanie marmurkowy ser :)
  • 2 kostki twarogu chudego lub chudy i półtłusty (4%)
  • niecałe pół łyżeczki sody
  • 2 kostki cebulowe knorr lub łyżeczka/półtora przyprawy do grzanek z Kamis/kminek, kurkuma, do pizzy, itp. (można pominąć)
  1. Twaróg zasypać sodą, wymieszać. 
  2. Rozgrzać patelnię i dodać twaróg.
  3. Zamieszać. 
  4. Podgrzewać na małym ogniu. 
  5. Twaróg zacznie puszczać wodę, którą należy wylewać łyżką. 
  6. Po odparowaniu całej wody dodać przyprawy, ugniatać twaróg aż połączy się w gładką, jednolitą masę lub gdy zacznie się przyklejać do teflonu. 
  7. Przełożyć do pojemnika.
Sposób inny - w kąpieli wodnej:
  1. Zagotować wodę w garnku. 
  2. Włożyć twaróg do szklanej miski (takiej która nie pęknie w kąpieli wodnej), dodać sodę. 
  3. Umieścić miskę z twarogiem w garnku, tak by miska była zanurzona w wodzie.
  4. Twaróg zacznie oddzielać się od wody (serwatki), którą wylewać, aż pozostanie sam twaróg bez wody. 
  5. Gdy twaróg zacznie się topić (ciągnąć) mieszać go rozgniatając drewnianą pałką . 
  6. Dodać przyprawy, ser zacznie przypominać masę gęstszą niż budyń. 
  7. Przełożyć ser do pojemnika wyłożonego woreczkiem foliowym lub folią spożywczą.
  8. Gdy ser chwilę ostygnie - odwrócić go do góry nogami i ostudzić go od spodu.
  9. Wystudzony owinąć szczelnie, zamknąć pokrywę od pudełka i przełożyć do lodówki.

146 komentarzy:

  1. No właśnie robiłam serek... i chyba będzie klapa bo... chyba z krutko go mieszałam.... ale zgłupiałam, jak nie odzieliła mi się serwatka od wody :(
    I trudno powiedzieć, że przełożyłam go, bardziej przelałam masę do foremki..... heh.... chyba nie będzie tostów:( Narazie wszystko jest na balkonie i marznie :) a ja czekam na serowy cud!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale wogóle nie oddzieliłaś wody od twarogu? Serwatka nie oddziela się od wody, bo woda to ta serwatka z twarogu :) chyba źle napisałaś :) Napisz jednak co ci wyszło, ja robiłam wczoraj ser, ale kupiłam twaróg inny niż zwykle i 2 chude i twaróg był okropny, jakiś oszukany, bo ser wyszedł dziwny i nie chciał się odparować do końca i topić więc przełożyłam te mokrawe grudki do pojemnika, ale i tak się zrobił, bo go tam jeszcze ubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, źle napisałam bo tu dzieciak tam pies i wszystko w pośpiechu, przepraszam...CO wyszło ... no serek topiony :( za nic w świecie nożem nie ukroisz. Więc, chociaż to pewnie profanacja wsadziłam go właśnie znowu do gara ale nadal nic się nie odziela, raczej łączy razem, roztapia. A jak długo powinno to wszystko mieszać się w tum garnku ? I odrazu wbiłam jajko i wsypałam przyprawy, może dlatego nie wyszło? RATUJ, bo pragnę sera :)
    Pozdrawiam serdeczne! i Kota też :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powinnaś najpierw w kąpieli wodnej (choć miska powinna być zanurzona w wodzie) oddzielić wodę od twarogu, można dać wtedy sody. Jak wodę wylejesz i twaróg jest suchawy to dodajesz przyprawy. Kiedy sie twaróg rozpuści na serek topiony możesz dac jajko, ale lepiej nie dodawać, bo ono znów nam rozwadnia twaróg i trzeba czekać az się zetnie. Chyba wyrzuce to jajko z przepisu :) To trwa hmm.. kilkanascie minut.. Trzeba ciągle ugniatać, lub robić to w garnku nieprzypalającym na małym ogniu. Może to wina twarogu? jaki dałaś? próbuj trzymac na ogniu aż się jakoś zetnie choćby w grudki, albo przynajmniej jak gęsty budyń?
    Koty ucieszyły się z pozdrowień :) Ja także :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Choć jak się łączy razem i roztapia to jeśli dobrze to opisałaś, to powinno być ok i wtedy po przełożeniu do pojemnika powinno zastygnąć w twardą kostkę sera

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba znowu nie zastygnie i drugie gotowanie raczej nic tu nie pomogło. Szatańska myśl - dodać żelatyny - he he!:):):) Ale się nie pokusiłam - zobaczymy co ranek przyniesie - może go jeszcze mróz zetnie :) Ale nic to... będę robiła aż wyjdzie :) A ser - nie pamiętam jak się nazywał ale do gęstego budyniu doszliśmy. Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Żelatyna? Dobrze, że nie dałaś, bo szkoda by było sera :) Dziwna sprawa z tym serem.. Może napisz krok po kroku co robiłaś? bo to strasznie dziwne.. Może tej wody jednak nie oddzieliłaś na początku? a mieszałaś go? ugniatałaś od początku?

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie się też nie oddzieliła woda, ale byłam cierpliwa i ciągle mieszałam i mieszałam...i w końcu odparował i chyba jest taki jak miał być, bo po gęstym budyniu przyszła pora na bardzo gęsty, a potem to już było z górki:)
    a serek miałam ze Stokrotki

    OdpowiedzUsuń
  9. Dlatego napisalam, by byc cierpliwym bo z twarogami jest tak ze niektore sa napakowane woda a inne nie..
    Tez mialam taki co to sie nie oddzielala woda, ale po kilku minutach puscilo i fajnie sie robil, zdjelam z gazu jak zaczal sie przyklejac do patelni co znaczy ze juz odparowany jest :)
    :)

    OdpowiedzUsuń
  10. czy ten ser można używać jako ser żółty do tostó, pizzy itp?

    OdpowiedzUsuń
  11. Oczywiście, jak najbardziej :) tylko pamiętaj, że jeśli dajesz go na wierzch potrawy, to na sam koniec, by się nie zsechł.
    Idealnie pasuje do tostów, możesz go w mikrofali kilka sekund podgrzać, to będzie ciągliwy.
    Do lazani lub do gorących potraw, to także będzie się ciągnął :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety mi nic z tego nie wyszło :( szkoda, bo miałam ochote na ser, bo bardzo mi go brakuje :( Może spróbuje z innym serem niż ten z biedronki.

    OdpowiedzUsuń
  13. biedronkowy ser robi się na patelni, zamiast w kąpieli wodnej, bo to inny typ sera. Oczywiście mówimy o tym w kostkach?
    Napisz jak robiłaś? bo często jesteście niecierpliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ser robiłam na patelni teflonowej i raczej zmieniła się w papkę kleistą. Ulepiłam kulkę, ale niczym nie przypomina Twojego z fotki, jest biały. Karola.

    OdpowiedzUsuń
  15. Z tej papki powinna oddzielić się woda, którą trzeba wylać. Może mieszałaś za często?
    Ser po zrobieniu jest dość jasny, ale żółtawy, przelewa się go do pojemnika i i raczej nie lepi kulki, tylko wlewasz masę do pudełka i on musi stwardnieć, musi być czymś nakryty bo się zeschnie.
    Użyłaś kostkowego? Czy w trójkątach? bo ten trójkątny się nie nadaje nie wiem czemu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Użyłam tego w kostce z zielonej łąki. Wodę jaka była wylałam została masa która zrobiła się bardzo gęsta więc nie dało się jej przelać do pojemnika :( bo kleiła się do teflonu. Będę jeszcze kombinować z innym twarogiem. Karola.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak zaczyna się kleić, to trzeba zdjąć już z patelni i przełożyć do pojemnika :) Pisałam o tym w przepisie :)
    wypróbuj twarogi z kauflandu jak masz, Miblu? jakas taka nazwa.. Z nich ZAWSZE mi wychodzi, tylko te z Netto są okropne.

    OdpowiedzUsuń
  18. zrobiłam wczoraj z twarogiem z biedronki tym w kostce i wyszło super wygląda tak jak na Twojej fotce.

    OdpowiedzUsuń
  19. To świetnie :) Już myślałam, że wasze twarogi z kosmosu są, że nie wychodzi a ja robię non stop :D

    OdpowiedzUsuń
  20. ser smaczny , dodałam ziół i kminku w smaku rewelka dziś nawet ukroiłam sobie na bułeczkę otrębową. Nastepnym razem dodam kurkumy tak jak pisałas aby nadac koloru :) mojemu mężusiowi tez zasmakował poprosił o wersje bez kminku :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ostatnio zaczęłam dodawać do niego tylko 2 kostki cebulowe knorr :) Dla nie rewelacja, bo jadłam już wieele kombinaji smakowych a ta najbardziej mi smakuje :D
    Kurkumy nie rozmieszaj bardzo, to będzie taki marmurkowy, zresztą jak dodasz i zaczniesz mieszać, to zobaczysz :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Przed chwilą robiłam ser. Wyszedł. Ja miałam ser chudy w kostce firmy Mocarz. Serwatka mi się w ogóle nie oddzieliła , ale trzeba było poczekać i odparowało. Zrobiło się gęste i gumowate.Wsypałam zioła i sól. Jak zaczęło przywierać do patelni -przełożyłam do pojemnika.Wieczorem będzie pizza:D

    OdpowiedzUsuń
  23. czy to przypomina w smaku ser?

    OdpowiedzUsuń
  24. Przypomina :) Ale nie jest tłustym serem prawda i nie pachnie jak ser z podpuszczką, tylko taki bez, bo on bez podpuszczki nie dojrzewa :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cześć :)
    Zrobiłam wczoraj ser z przepisu z forum Dukana, zresztą bardzo mądrze się tam wypowiedziałaś, że przepis jest bez sensu i szkoda czasu na taką zabawę :)
    Jak tylko skończę to, co mi wyszło wczoraj to będę robiła Twoją metodą :P
    A możesz mi powiedzieć, dlaczego właśnie ser z Biedronki "Zielona łąka" robi się metodą na teflon a nie gotowaną? Ja go właśnie gotowałam w tym nieszczęsnym mleku i też udało się.
    No i dodałam sól ziołową i pieprz czosnkowy i smak jest niesamowity :) Także te przyprawy też polecam :)

    Lili (na forum liliann :P)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lili biedronkowy ser nie robi się metodą gotowaną :) bo nie ogtujesz go w mleku, tylko miałam na myśli, że ser ten w kąpieli wodnej nie puszcza w taki sam sposób wody, a na teflonie wody jest mniej więc się go odparowuje :)
    Udało się, bo tak czy siak zrobił ci się dodatkowy twaróg i po odcieknięciu było już suche wszystko :)
    Mnie najbardziej smakuje z kostkami cebulowymi knorr :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zdam się na Twoje rady, bo ja sama w wymyślaniu jestem kiepska :)

    Lili

    OdpowiedzUsuń
  28. Hej.Jestem w szoku jak latwo mi poszlo. Nie wiem czy zajelo mi to 10 minut. Robilam na teflonie z serem Piatnica 0%,dodalam tylko ziola do pizzy. Po odlaniu wody zostalo ok polowa masy sera. Teraz stygnie na folii i czeka na degustacje, bo chodzi za mna pizza. Dziekuje

    OdpowiedzUsuń
  29. No ja kupiłam pilosa chudy i nic mi nie wyszła suchy ser na wiór, nic sie ni kleiło porobiły się grudy suche

    OdpowiedzUsuń
  30. Pisałam już kilka razy, że twarogi z Lidla i Netto absolutnie odpadają i wszystkie inne typu okrągłe, trójkątne itp. Tylko kostka! i najlepiej z kauflandu lub biedrony :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Ile tego sera w ogóle wychodzi z tych 2 kostek po 100 g?

    OdpowiedzUsuń
  32. A skąd to 100g? przecież normalny twaróg ma 200g.
    Twaróg jest napakowany wodą, więc z porcji 400g twarogu wychodzi średnio 200g sera, czyli taka średnia kostka. Ale jak go starkujesz cały, to wyjdzie go 2-3 razy więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  33. No może 200. Co znaczy starkujesz - zetrzesz na tarce?

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie może, tylko na pewno :)
    Tak, tzn. zetrzeć na tarce na małych oczkach na wiórki :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Ale zetrzeć od razu czy dopiero jak będzie się go używać, bo tak to się chyba zeschnie?

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja robię tak: ponad połowe sera tarkuję, bo używam go do robienia chleba w mikro lub do posypania itp. A ta mniejszą część kroje sobie w plasterki i na patelni piekę i jest fajnie chrupanie wtedy.
    Starokowany i cały przechowuję w pudełku zamknięte w lodówce i mnie wytrzymuje nawet tydzień bez naruszenia :D
    Ja tarkuję jak tylko ostygnie i będzie już twardy :D I starkowany do pojemnika, zamykam i do lodówki :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mój ser wyszedł ohydny i nawet nie zastygł tak, żeby go kroić. Taka papka była. Wyrzuciłam cały :/
    Może za krótko go na patelni trzymałam.. Nie wiem. Miałam ser z "Zielona Łąka".
    Jakaś rada? :)

    Lili

    OdpowiedzUsuń
  38. Tak, kup twaróg z kauflandu Milblu, lub poczekaj aż nagram dobry filmik, bo ten co mam, to prawie nic nie widać :)
    I cierpliwości, bo ser zdejmujemy dopiero jak się zacznie przypalać do patelni a gaz nie może być na maksa, bo musi odparować cała woda :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Aaaaaaaa... No mój nie przypalał się :) Chyba zbyt niecierpliwa byłam i za szybko go zdjęłam.
    Trudno :) Kaufland mam daleko, bo w innym mieście, więc prędko go nie kupię.

    Lili

    OdpowiedzUsuń
  40. Więc rób z biedronkowego i trzymaj tak długo, aż odparuje i będzie się przyklejał :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Zrobiłam dzisiaj serek i udał się za pierwszym razem. Zrobiłam go z sera chudego 0% mlekowity, dodałam kurkumę i przyprawę do pizzy. Woda musiał odparować bo nie dało się jej wylewać, ale cierpliwie mieszałam i się udał.

    OdpowiedzUsuń
  42. Zawsze powtarzam, że potrzeba wam cierpliwości :)
    Gratuluję, że udał się od razu :)

    OdpowiedzUsuń
  43. zrobiłam dzisiaj drugi raz z kwadratowego sera jakiegoś ekologicznego i nie dało się tego ubić na jednolitą masę, zdjęłam z patelni bo już się przypalało i przykleiło do patelni, są grudy włożyłam do pojemnika ale nie wiem czy coś z tego będzie.

    OdpowiedzUsuń
  44. Dlatego ja raczej kupuje jeden twaróg, który wiem, że jest dobry, bo reszta jest podejrzana.

    OdpowiedzUsuń
  45. Jutro pójdę do biedronki, i zrobię 3 raz.

    OdpowiedzUsuń
  46. No dobra- moja kolej ;)MAm straszną ochotę na ser, a tu lipa;/ woda się oddzieliła, wszystko pięknie ,ładnie, już się dziecko cieszyło, a tu z mojego upragnionego sera zrobiła się wielka, nieelastyczna, twarda klucha, która z bólem zaliczyła śmietnik, bo kruszyła się przy każdym ruchu ;( a robiłam ząb w za wg przepisu ;/ ser miałam, jak się nie mylę z biedrony chudy, szt.2 ;) pomocy ;/ jestem nowicjuszem i niepowodzenia mnie załamują ;O jedyny Twój przepis, który mi nie wyszedł ;/

    OdpowiedzUsuń
  47. A jakiś konkretny ser? chyba nie jakieś okrągłe?
    Może miałaś za duży gaz? Albo za długo trzymałaś..
    Musisz napisać co i jak z nim było.. bo ja z biedronkowego (zielona łąka) robiłam już kilka razy i było ok. Aczkolwiek polecam Milblu z Kauflandu

    OdpowiedzUsuń
  48. rozumiem, że do zielonej łąki też dodaję sodę? mam zamiar dziś go zrobić, dlatego się upewniam:3

    OdpowiedzUsuń
  49. Tak, do każdego sodę, ponieważ ułatwi ona rozpuszczanie i przyśpieszy, oraz zmiękczy ser :)

    OdpowiedzUsuń
  50. to zabieram się do pracy. jutro dam znać, czy wyszedł ser, czy bezkształtna masa:D

    OdpowiedzUsuń
  51. brałam z zielonej łąki...może faktycznie za długo trzymałam, bo wyszedł bardzo twardy, suchy i kruszył się przy krojeniu..ale zdjęłam go jeszcze zanim zaczął się przypalać...no cóż- jutro spróbuję jeszcze raz i dam znać co i jak..a tak na marginesie- Twój blog jest świetny, a przepisy rewelacyjne ;) Dzięki za nie- uratowały moją dietę, bo popadałam w nudę...

    OdpowiedzUsuń
  52. Osobiście polecam robienie w misce, ponieważ na teflonie jest po prostu gorszy ser i trudnie go upilnować, żeby się nie kruszył i trzeba wyczuć ten moment kiedy zdjąć a w misce wychodzi mięciutki i wogóle rewelacja, ale z biedronkowego niestety nie zrobimy w misce niestety.

    OdpowiedzUsuń
  53. mnie na razie wyszedł ciąąągnący się strasznie:) nie miałam cierpliwości, żeby cała woda odparowała, więc wyławiałam ją łyżką^^' ciężko mi było trafić z przyprawami. na razie stygnie. jutro zobaczymy czy będzie miękki, czy kruszący. ja osobiście wzięłam ten półtłusty, bo chudy w smaku był obrzydliwy... może to też ma znaczenie?
    a generalnie dlaczego nie da się zielonej łąki zrobić w misce?

    OdpowiedzUsuń
  54. Ale ja cały czas wam do głowy wbijam, że wodę się wylewa!! A nie czeka aż sama odparuje :) Trzeba wylewać ile się da a reszte odparować :) Pewnie dlatego wam nie wychodzi..
    Ja z przypraw daje tylko kostkę cebulową knorr i czasami troche kurkumy dla marmurku.
    Półtłusty jest lepszy to fakt, najlepiej jeden chudy i jeden półtłusty.
    Łąki w misce się nie da, bo woda się nie oddziela tak sami jak Milblu w misce, która jest w garnku z wodą i zanurzona jest w tej wodzie prawda..
    Więc.. tylko na patelnie się da bo w misce to sie ciągle łączy w jedną masę zamiast oddzielac

    OdpowiedzUsuń
  55. z przepisu wynika, że ten biedronkowy ma się sam odparować:) mój po godzince w lodówce jest w miarę zwarty, ale miękki. więc chyba mi wyszło:)

    OdpowiedzUsuń
  56. Zrobiłam z sera z bedronki. Wyszedł przepyszny! Miałam za sobą kilka nieudanych prób serowych i podeszłam do tej bardzo sceptycznie, ale wyszło mi. :D0
    Tylko dużo mniejszy niż ten na zdjęciu. Cały starkowałam.

    Miss N.

    OdpowiedzUsuń
  57. jesteś genialna!! :D zrobiłam - wyszedł za pierwszym razem :D jest pyszny,bardzo łatwy w przygotowaniu (nie wiem co można zrobić żeby nie wyszedł !?) ,pachnie i smakuje jak zwykły,żółty ser :D robiłam z chudego,biedronkowego :D - Karolina .

    OdpowiedzUsuń
  58. Genialne przyprawy do sera. Oprócz kostek cebulowych dalam przyprawę do masła. Miałam twaróg z biedronki. Rozpuścił się całkowicie . Po pół godzinnym mieszaniu przelałam do pojemnika. Wyszedł bardzo twardy. Jak normalny ser. Za pierwszymrazem bez porażek. Dzięki za przepis. Wykorzystam do innych potraw. Zdjęcie zamieszczę na bloogu? elaidiety@bloog.pl/. Mam nadzieję, że się nie obrazisz. ElaR

    OdpowiedzUsuń
  59. Tez lubię przyprawę do masła :D
    Możesz zamieścić, ale tylko SWOJE zdjęcie :P i proszę o nie kopiowanie przepisów, tylko wstawianie linków :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Aniu, ten przepis jest napisany czarnymi literami na czarny tle. Nie widać go. Robię ten ser regularnie - z "zielonej Łąki" z biedronki, ser wychodzi bardzo dobry. Tylko trzeba go trochę dłużej potrzymać na patelni i wtedy puszcza wodę. Cierpliwości dziewczyny. Wydaje mi się, że to zależy od sera, czy puszcza wodę i ile. Dwa czy trzy razy w ogóle mi nie puścił a też wyszedł. Innym razem było jej tyle, że nie nadążałam wylewać, po prostu gdy masa serowa połączyła się, przytrzymałam ser widelcem, przechyliłam patelnie nad zlewem i w ten sposób całą wodę wylałam.

    OdpowiedzUsuń
  61. Anno :)
    Też zauważyłam, że przy zmianie wyglądu niektóre przepisy są czarnymi literami, staram sie to poprawiać, ale nie mam teraz czasu każdego sprawdzać kolejno, może wieczorem mi się uda przejrzeć :)
    Rzeczywiście biedronkowy słabo puszcza tylko paruje, a kauflandowski świetnie puszcza wodę :)
    Wszystko zależy od twarogu :)
    Najlepszym sposobem jest oczywiście robienie na parze, bo ser jest wtedy delikatny, choć wykluczamy tutaj biedronkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  62. gdzie kupić przyprawę do masła??

    OdpowiedzUsuń
  63. W markecie :) ja kupuję np w Kauflandzie, Leclerc :) Tam zawsze jest u mnie :)
    Możesz zrezygnować z terj przyprawy i dodac inną, lub wcale :) lub dodać np czosnek :) Albo kostkę cebulową knorr, nie wiem co lubisz :) ja za każdym razem dodaję inną przyprawę :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Zrobiłam zachęcona czasem przygotowania. Niestety (a może stety) zabrakło mi cierpliwości albo ser był nie taki i wyszedł mi bardzo fajny serek topiony cebulowy :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Trzeba było go odstawić do zastygnięcia :D

    OdpowiedzUsuń
  66. PS: właściwie do stwardnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Serek właśnie stygnie w pudełeczku :) Tyle, że on i folia bardzo się polubili i obawiam się, że będę miała problem z rozdzieleniem tej pary ;P Ale to się okaże...

    Pozdrawiam
    Karola

    OdpowiedzUsuń
  68. dałaś aluminiową? bo tak zrozumiałam, a to miała byc folia przeźroczysta jak worek :)

    OdpowiedzUsuń
  69. dałam zwykłą :) No i niepotrzebnie panikowałam. Serek jak dobrze zastygł przestał się kleić do folii ;P A teraz to już niewiele go w ogóle zostało. Jest idealny!!! Pyszny i konsystencję ma jak zwykły żółty ser...a jak się cudnie topi... mniam. Z Tobą nie czuć, że jest się na diecie :D

    Dzięki za super przepisy... :D

    Karola

    OdpowiedzUsuń
  70. I bardzo dobrze :)
    pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  71. Dziś robiłam serek po raz kolejny, ale tym razem zaopatrzyłam się już w kostki cebulowe knorr i to była dobra inwestycja! ;P Ser nabrał ładnego kolorku, a smak to istna poezja :) Jeszcze raz dzięki za ten przepis :)
    Pozdrawiam. Karola

    OdpowiedzUsuń
  72. Właśnie zrobiłam, ale to była jedna wielka katastrofa! Mi się w ogóle woda nie oddzielała i zrobiła mi się z tego wszystkiego piana, która się przypalała i wylewała z patelni. Musiałam wyrzucić wszystko, bo się nie nadawało, szkoda, że mi nie wyszło. Kasia

    OdpowiedzUsuń
  73. Jaki twaróg?
    Wam to cierpliwości brakuje totalnie :P a potem piszecie, że nie wyszło jak albo zmieniacie składniki, albo robicie wogóle inaczej nież w przepisie :P
    W każdym razie, twaróg zasypuje sie odrazu sodą, i czeka się tak aż woda oddzieli się i teraz ważne NIE mieszać tylko wodę wylewać.

    OdpowiedzUsuń
  74. Twaróg chudy z biedronki :) Robiłam tak jak w przepisie, w którym pisze: "Wrzucić twaróg na rozgrzany teflon. Dodać sodę. Zamieszać. Trzymać na małym ogniu. Twaróg zacznie puszczać wodę, którą należy wylewać łyżką.". Oczywiście nie mieszałam cały czas tylko na początku raz, żeby wymieszać sodę z twarogiem, ale totalnie zgłupiałam jak zrobiła mi się ta piana. Nie było czego odlewać, nie było żadnej wody, tylko serowa piana :P Czekałam cierpliwie bardzo długo, aż zrobi się coś co będzie przypominało filmik. No ale straciłam cierpliwość jak zaczęło się przypalać, nie miałam już na co czekać, żeby patelnia mi się spaliła? :P Zdjęłam z kuchenki i wyrzuciłam serową papko-piankę, która się do niczego nie nadawała. Kasia

    OdpowiedzUsuń
  75. Mhm... hmm..mmm...
    Zasyp twaróg sodą najpierw w miseczce, i daj mniej sody, bo domniemam, że twoja jest raczej mocniejsza... i rozgnieć widelcem, wmieszaj tą sodę i dopiero wtedy na teflon :)

    OdpowiedzUsuń
  76. OK :) dzięki za rady :) spróbuję jeszcze raz ze szczyptą sody i mam nadzieję, że tym razem wyjdzie perfekcyjnie :) Kasia

    OdpowiedzUsuń
  77. Szczypta to może za mało :) ale daj mniej niż wtedy :) i zanim na teflon dodasz :)
    Może yutro będę w stanie nagrać filmik z tym serem, zobaczymy :) bo musiałabym laptopem nagrać :)
    powodzenia ;D

    OdpowiedzUsuń
  78. No to ja się udzielę...i może tym samym pomogę trochę Kasi :) Robiłam ten ser już wiele razy (zawsze z twarogu z biedronki) i dzisiaj znowu wzięłam się do roboty. Ten sam ser, ta sama procedura i nagle wielkie zaskoczenie, bo na patelni zamiast topiącego się twarogu i serwatki ogromna piana!!! No ale cóż, nie poddałam się bez walki. Trzymałam ten wściekły ser na najmniejszym ogni i ciągle mieszałam, żeby się nie przypalał na brzegach i od spodu no i w końcu ser skapitulował. Wprawdzie nie oddzieliła się serwatka jak zawsze, ale w końcu piana zniknęła i serek przybrał właściwą formę, więc go przyprawiłam, zlałam do foremki i efekt końcowy był pyszny jak zawsze :) Tak więc jedyne czego trzeba to cierpliwość jak pisze Ania. I wiesz Aniu w moim przypadku to nie ważne czy w między czasie (wylewając wodę)mieszam czy nie... i tak zawsze wychodzi. A no i mam jeszcze jedną uwagę...ktoś wcześniej wspominał o twarogu z biedrony w miękkim i w sztywnym papierku... Może faktycznie coś w tym jest??? Ja zawsze trafiałam na ten w sztywnym i ładnie się serwatka oddzielała, a teraz miałam ten w miękkim i była ta piana...
    Ojojoj... ale się rozpisałam. Mam nadzieję, że przynajmniej komuś tym pomogę;P
    Pozdrawiam :)
    Karola

    OdpowiedzUsuń
  79. Karola,
    dobrze, że opisałas swoje doswiadczenie :)
    Rozpisywanie jak najbardziej wskazane :)

    OdpowiedzUsuń
  80. Pierwszy raz robiłam ser z Twojego przepisu i huuura!udało się.Jest smaczny,tylko zapomniałam posolić,ale to nie przeszkadza.Dodałam kminek i odrobinę ziół prowansalskich(które uwielbiam).Oczywiscie kurkuma-dla koloru.
    Czytając powyższe opinie bardzo się bałam czy mi wyjdzie ale do odważnych świat należy.
    Dziekuję Ci Aniu za tego bloga.Bez niego nie wyobrażam sobie życia.
    Pozdrawiam i życzę sukcesów.No,i proszę miej dla nas cierpliwość.

    OdpowiedzUsuń
  81. Jesteś wielka:)Zrobiłam dziś ser z twojego przepisu i wyszedł świetny:D

    OdpowiedzUsuń
  82. Hejka, kilka dni temu odkryłam Twojego bloga, jestem pod wrażeniem jakie pyszności można jeść na diecie:) Już kilka razy podchodziłam do tej diety i nigdy nie wytrwałam dużej niż 3 dni, ponieważ jedzenie było tak monotonne, że nie dałam rady... A teraz dziś jak na na razie 5 dzień ponieważ korzystam z Twoich przepisów nawet wciągnęłam w tą dietkę mojego narzeczonego, i nie narzeka, choć on strasznie wybredny do jedzonka dietetycznego, a tu po prostu same pyszności, które wyglądają nieziemsko apetycznie:)

    Dziś robiła TWOJĄ PIZZE Z MIĘSA, jej jestem pod wrażeniem, czegoś tak pysznego dawno nie jadłam zrobiłam ją z serem mozarella, ale nie dawało mi to spokoju, że sama nie zrobiłam Twojego sera i wzięłam się do roboty i.... wyszedł wspaniale, będzie na następną pizze, którą zrobię niebawem:) Mojemu lubemu zapakowałam do pracy na obiadek,ja tylko kawałeczek spróbowałam bo nie mogłam się powstrzymać.... niezapomniane chwile rozkoszy dla podniebienia (będzie na obiadek)... Gdy by nie twoje przepisy, pewnie dawno bym zrezygnowała z diety, a teraz nie mogę doczekać się następnego dnia kiedy wypróbuję kolejny przysmak z twojego "menu":) JESTEŚ NIESAMOWITA ANIU, pozdrawiam Dorcia:*

    P.S. Robiłam lody bez jajek,które były pyszniutkie, jaka po szkocku również bardzo dobre, jajeczne placuszki - mniam mniam, tylko za drobno posiekałam jaka, wręcz się zmieliły bo robiłam w blenderze-nie potrzebnie, ale i tak były dobre:)
    Poza tym robiłam tosty z otrębów w zapiekaczu - uwielbiam je, i bakę cytrynową - troszkę mi nie urosła podejrzewam, że za duża blaszka.I też otręby trochę poszły na dno, zrobiła się taka dwu kolorowa, mimo wszystko PYCHA:)

    OdpowiedzUsuń
  83. Możesz ciut jaśniej napisać o ugniataniu? Bo chyba nie łapię... czym ugniatasz? jeszcze na patelni na ogniu, tak?

    OdpowiedzUsuń
  84. Dziękuję wszystkim za miłe słowa :)
    Co do babki, to może piekarnik słabo nagrzany? i trzeba pamiętac, bo przemieszać w formie przed włożeniem, by otręby właśnie nie opadły :)
    Lub białka? tzn, za słabo ubite, ale masa na ko niec byt długo mieszana, albo zbyt długo czekała na pikarnik.. wiesz.. dużo możliwości :)

    Kaś,
    ugniatam łyżką drewnianą lub jeśli robię w kąpieli wodnej to łyżką-pałką do ucierania ciast :D i tak, robie to na patelni, ale dopiero jak woda zaczenie wyciekać to ugniatam to tak, by wicisnąc wodę :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Zrobiłam, ale ile przygód po drodze... Jak wrzuciłam na rozgrzany teflon to się ser zaczął palić, posypałam sodą i puścił taką pianę, że mi całą kuchenkę zalało (chociaż od razu na mały ogień dałam po położeniu sera) - więc w trymiga złapałam patelnię i wlałam na sitko, woda spłynęła i został sam ser (lekko osmalony ;)). Położyłam z powrotem na patelni, więcej wody się przez 5 minut nie pojawiło, więc dodałam przyprawy i zaczęłam ugniatać zgniataczem do ziemniaków (ale i tak zostały grudki). Wyszedł dość twardy, teraz twardnieje w lodówce - ale co zrobić żeby nie miał grudek?

    OdpowiedzUsuń
  86. Sodę dodać zanim wrzucisz twaróg na teflon (juz zmieniłam w przepisie).
    Grudek nie będzie miał jak będzie się topił na teflonie, widocznie za krótko trzymałas i soda wyleciała z wodą, bo to ona topi twaróg :)
    Twardy to on będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Następnym razem zmienię kolejność ;) Dziękuję!
    Twój blog ratuje mój żołądek i moją wagę :)

    OdpowiedzUsuń
  88. właśnie zrobiłam ser... woda mi się nie oddzieliła ale poza tym było tak jak wcześniej opisywałaś...użyłam trzech różnych firm (2 chude i 1 półtłusty)...a 3 dlatego bo uwielbiam ser i by było go więcej... teraz stygnie ale już nie mogę się doczekać jak mi wyszedł

    OdpowiedzUsuń
  89. Hmm.. a jakie miałam twarogi konkretnie? robiłaś na teflonie tak?
    Podejrzewam, ze za często mieszałaś i masa się po prostu połączyła z wodą :)
    Z serem jest tak, że trudno na odległość wyjaśnić jeśli się nie widzi jak ktoś robił :) bo wystarczy, że mieszasz często zamiast czekać na wodę i już jest pierwszy problem :D

    OdpowiedzUsuń
  90. no mieszałam cały czas bo bałam się że mi się przypali....a co do serów to półtłusty z Sokołowa kupiony w Realu jeden chudy z Tesco a drugi jakiś Siedlecki....ale był bardzo kleisty i ciągnący i przywierał do patelni... mam nadzieje ze nie będzie źle
    Becia

    OdpowiedzUsuń
  91. Jak gaz nie jest duży to nie może się przypalić, bo on "unosi" się na tej wodzie co to ona się oddziela :) i bardziej to gotowanie przypomina :)
    nie znam tych twarogów, ja zawsze z biedronkowego robię :)

    OdpowiedzUsuń
  92. Zrobiłam, zrobiłam :) i cieszę się jak dziecko, bo wyszedł mi idealnie gładki i smaczny :) dodałam przyprawę do pizzy i kurkumę, a potem przelałam go do kubeczka po jogurcie i mam teraz śliczny serek domowy :)
    Oto on:
    http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/014fc9a7c87729f7.html

    OdpowiedzUsuń
  93. Ładniutki :D aż za ładny by go zjeść, ale zakładam że nie ma zmiłuj i zostanie pochłonięty :D

    OdpowiedzUsuń
  94. Heeej, ja właśnie zrobiłam swoją porcję sera, się studzi ;) Robiłam na chudym z biedronki, ale oczywiście jako kompletne beztalencie, przepis przeczytałam 1 raz, coś mi się tam utrwaliło i ser wrzuciłam od razu na rozgrzaną patelnie. Po chwili przypomniało mi się, że miałam go wymieszać z sodą i zrobiłam to dość szybko, ale już na patelni. Ser się spienił, ja spanikowałam, ale uzbroiłam się w cierpliwość i się studzi :) Nawet kolor ma lekko żółtawy, co mi się ogromnie podoba, jak prawdziwy :] zresztą na dukanie wszystko jest "jak prawdziwe", jeśli wiesz, co mam na myśli :) dziękuję Ci za ten przepis - na diecie zawsze ogromnie brakowało mi żółtego sera na wierzchu pizzy! a tu jak znalazł - jesteś lekiem na moje nieszczęścia ;)

    Loomen

    OdpowiedzUsuń
  95. Loomen,
    bardzo podoba mi się Twoja świadomość a raczej podejście, mianowicie - rozumiesz kwestię tego jak sama mówisz, wszystko jest "jak prawdziwe" :) choć przyznam, że np. w większości ciast to określenie jest zbędne :) bo one jednak są prawdziwe :)
    Bardzo przyjemnie robi się przepisy dla osób, które nie odrzucają ich, bo wydaje im się, że jeśli napiszę przykładowo pączek to one tam pączka nie czują :) toć to niemożliwe skoro nie ma tłuszczu i mąki a to właściwie podstawa pączka :)
    Mam nadzieję, że znajdziesz sobie wiele innych smakowych przepisów :) a ser będzie również zadowalający :)
    pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  96. gratulacje dla Anny

    OdpowiedzUsuń
  97. Mój serek właśnie czeka na zastygnięcie... czuję, że będzie wyśmieniiiity :)


    Magda M.

    OdpowiedzUsuń
  98. A więc... Serwatka się nie oddzieliła, robiłam z 'zielonej łąki' Ale serek ładnie się roztopił i od razu był dość gęsty i się przyczepiał do teflonu. Troszkę go tak potrzymałam, żeby jeszcze zgęstniał (nie lepił się jakoś strasznie ani nic, ale stwierdziłam, że już mu wystarczy) i przelałam do naczynka... Wyszedł wyśmienity, dodałam odrobinę curry, więc jest super żółty. Nie jest suchy tylko taki mięciutki. REWELKA :)

    Magda M.

    OdpowiedzUsuń
  99. Pewnie za często go mieszałaś :) ale dobrze, że i tak wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  100. Aniu, ser wyszedł znakomicie :) Właściwie dopiero się studzi ale już wiem, że jest super:)
    Robiłam z dwóch twarogów Zielona Łąka z Biedronki, trochę wody wylewałam łyżką, trochę samo się odparowało. Najważniejsze to cierpliwie poczekać aż twaróg będzie "wrzał" na serwatce i zacznie zmieniać kolor na waniliowy :)

    Pozdrawiam,
    Twoja imienniczka

    OdpowiedzUsuń
  101. Moja imienniczko :) hehe fajnie brzmi :)
    ciesze się, że ser się udał oraz, że wykazałaś się jak niewiele z Was cierpliwością hehe, bo nie każdy chce zaczekać aż odparuje serek :D

    OdpowiedzUsuń
  102. Czytam Twojego bloga od tygodnia i robie to codziennie :) wstaje specjalnie wczesniej i gotuje (chociaz wczsniej w ogole nie gotowalam:P) Jestes rewelacyjna i Twoje przepisy rowniez :)
    Co do sera...kupilam ser poltlusty, trzykrotnie mielony i robilam go w misce. Wyszlo super, przesuper nawet :) Wprawdzie nic sie nie oddzieliło i wyglada jakby chcial pozostac serkiem topionym, ale nie szkodzi, i tak jest super :) Aa...dodalam kurkumy, tymianku i chilli. Najchetniej zjadlabym caly juz teraz :D

    OdpowiedzUsuń
  103. Ponieważ powinnaś użyć kostkowego :) bo mielony jest rozrabiany z wodą tak aby się nie oddzielało :)
    Możesz zjeść cały hehe :) tylko szkoda tak zjeść i potem nie mieć :)
    Mnie najlepiej jest przygotoweać jedzonko wieczorem i miec na rano, choc rano robić jest lepiej, bo bardziej świeże :D
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  104. Witam. Jestem na diecie Dukana od dwóch miesięcy, ale dopiero niedawno odkryłam Twojego bloga, przepisy super , wszystko wychodzi, tyle tego jest, że nie wiadomo co i kiedy robić ;) Właśnie zrobiłam serek, wyszedł super! A teraz stygnie, już nie mogę się doczekać jutra, kiedy zrobię sobie z nim pizzę ;) Pozdrawiam cieplutko Weronika.

    OdpowiedzUsuń
  105. Wroniko,
    koniecznie daj znać jak smakuje :D
    Tylko pamiętaj, że on sie nie topi jak zwykły więc dodaje się go raczej pod koniec :) bo może się zeschnąć, wkońcu nie jest z dodatkiem olejów jak kupny.

    OdpowiedzUsuń
  106. Heh, mnie wyszedł serek topiony ^^. Ale to nic, następnym razem się uda. :D

    OdpowiedzUsuń
  107. Za często meszałaś i woda zamiast wyparować lub się oddzielić to sie po prostu połączyła z twarogiem :)

    OdpowiedzUsuń
  108. Wyszedł pyszny, idealny do zapiekania brokułów z kurczaczkiem :P I tak jak mówiłam zrobiłam dziś pizzę na jutro na obiad i zapiekę ją z serkiem :) mniam, aż ślinka cieknie na samą myśl :) Weronika.

    OdpowiedzUsuń
  109. Odpowiedzi
    1. Hej.Zrobiłam ser wydawało mi sie że wyszedł , na patelni cała woda odparowała zrobił sie gesty ciagnacy budyn , caly czas mieszalam, Nie wylewałam wody( milam ser z biedronki) bo zadnej wody nie widzialam na patelni chyba wszystko parowalo byla tylko piana, ale to za sprawą sody? wystudzilam wlozylam w pojemnik do lodowki i mi nie stezal na tyle zebym mogla go starkowac na tarce badz ukroic :-( co bylo nie tak? jest teraz konsystencji bardzo gestego sera topionego blisko kostki serowej ale mimo to zetrzec sie nie da, sprobowalam zrobic z niego chleb zapiekany z serem w piekarniku ladnie sie rozpuscil pychota :-) chcialabym jednak miec go takiego jak twoj aby zetrzec i zrobic chclebek serowy... Pomocy. Aga kg

      Usuń
    2. Ha! i w drugim zdaniu już widać problem - "cały czas mieszałam"
      A tutaj nie mieszamy :) mieszamy w topionym a tutaj tylko odciskamy, i woda musi sie oddzielić, jak mieszasz za często to woda się łączy z serem,a jak zostawisz go i poczekasz to woda się oddzieli :)

      Usuń
    3. ha!! kurde ale ze mnie kuchareczka hehe ale nie poszla na marne moja praca bo ser wyszedl ale topiony hehe spróbuje raz jeszcze. dzieki aga kg

      Usuń
    4. no i wyszedł :-) nareszcie :-) W sumie to ja z tych "niecierpliwych " jestem a tu troche postac i pozbierac ta wode trzeba...ale oplacalo sie:) Dzieki Aniu -aga kg

      Usuń
  110. Idealny do dzisiejszej pizzy :)
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  111. twaróg chudy DELIKATE w kostce z BIEDRONKI troszke sody i pozniej troszke przyprawy do pizzy i wyszedł FANTASTYCZNY! pracuje w Pizzerii i ten ser mi przypominna mozarelle na pizze :)
    BARDZO POROSTO MI SIE ROBIŁO NA PATELNI Z TEFALA! ŁATWIZNA ZADNEJ FILOZOFI :) pozdrowienia dla kota i dziekuje za kolejny boski przepis!

    OdpowiedzUsuń
  112. Wyszedł za pierwszym razem :) Ale dodałam za dużo kurkumy i ma dziwny posmak :(

    OdpowiedzUsuń
  113. Oj, kurkumy daje sie tyci tyci :) tyle co to by koloru dostało, bo nadmiar kurkumy jest niedobry.

    OdpowiedzUsuń
  114. To ja-kolejna serowa sierota-z zielonej łąki robiłam i mi nie wyszło,ale pewnie przez to,że sodę dosypałam później a nie na początku wymieszałam z serem :( coś mnie zaślepiło i tyle.Porobiły się grudki.Ale jak zastygło to wrzuciłam do thermomixa i zmieliłam :)

    OdpowiedzUsuń
  115. a możliwe wszystko.Ale zjadliwe i tak,zresztą jak zmieliłam to potem jeszcze raz na patelnię,przysmażyłam od nowa w kostkę i do lodówki.A jutro spróbuję chipsy zrobić,a jak nie wyjdą to wykorzystam do jakiejś zapiekanki lub pizzy :)

    OdpowiedzUsuń
  116. albo jak masz mikrofalę to chlebek albo w piecu krakersy :) przepisy na blogu :D

    OdpowiedzUsuń
  117. Hahaha :) Zastanawiałam się, czemu ten mój ser jest suchy jak wióry... Dzisiaj rano, robiąc pizzę-cebulak z patelni (nawiasem mówiąc - przepyszną) odkryłam, że mój mężczyzna do pojemnika "Soda" wsypał proszek do pieczenia! Tak więc - drogie kobiety - nie polecam robienia żółtego sera na patelni z proszkiem do pieczenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  118. :) Soda bardziej rozpuszcza, niestety proszek to mieszanka więc takie "mocy" nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  119. Ja mialam jeden poltlusty drugi chudy. Jedyne jakie moglam dostac w sklepie bo mieszkam w Uk. Wyszlo za pierwszym razem. Najpierw jak wrzucilam na teflon to sie zrobila taka pijanka pozniej zaczela zastygac, zdjelam z ognia odlalam wode dodalam kostke cebulowa i troszke przyprawy do pizzy. Nie odkladalam juz na ogien pomieszalam i zaczelo sie mocno scinac i kleic do patelni wiec przelozylam do pojemnika. Lepszy niz kupny. Dziex ogromne za Twoje przepisy. Na obiad jadlam spaghetti z Twoim makaronem... Poezja:)

    OdpowiedzUsuń
  120. Półtłusty i chudy w sam raz są, bo z samego chudego to niezbyt smakowy wychodzi, najlepiej to by było 2 półtłuste lub wogóle tłuste, to byłby mięciutki.
    Cieszy mnie, że ci wyszło a zwłaszcza, że smakowało :)

    OdpowiedzUsuń
  121. A mi się NIGDY nie zdarzyło, żeby ten ser NIE wyszedł.. Za każdym razem SUKCES. Robię tylko z sera Delicate z biedronki, z chudego.
    A komentarz wystawiam nie żeby się chwalić :p ale dlatego, że ostatnio w smaku jest po prostu niedobry. Mówiąc dokładniej - kwaśny... Nie wiem już czy to wina twarogu czy czego?? Może moje kubki smakowe szaleją?
    Robię tak, że na zimny teflon daję ser, rozgniatam go dobrze (nie chce mi się brudzić dodatkowej miski, by rozmieszać ser z sodą :p), sodę, mieszam, wstawiam na mały gaz, i zostawiam na dłuższą chwilę. Nie mieszam, czasami rozgniatam grudki, wylewam CAŁE MNÓSTWO WODY, która ZAWSZE się oddziela, gdy już wody nie widzę daję przyprawy (sól, do kebaba, paprykę, czosnku szczyptę, przyprawę włoską - mix przypraw lub tylko 1-2 z nich). Ugniatam łyżką drewnianą. Ser zaczyna mocno gęstnieć, zbija się w klejącą, gęstą masę, przykleja do teflonu, daję do pojemnika i zastyga BARDZO DOBRZE, jest twardy, zwarty, da się ukroić. Tylko skąd tyle kwasu? nie ważne ile dam przypraw...
    Na szczęście do mojego chlebka serowo-sojowego się nadaje, w ogóle nie czuć tego kwasu, ale już na kanapkę, czy pizzę nie bardzo... Masz Anno jakieś pomysły?

    OdpowiedzUsuń
  122. Może partia twarogu zła?
    A może przyprawy nie pasują? dajesz zawsze te same?

    OdpowiedzUsuń
  123. Hmm.. przypraw bym nie winiła, bo to albo trochę ziół włoskich- bazylie, oregano itp. więc jakbym przesadziła to prędzej chyba gorycz by była? przyprawa do gyrosa też nie bo jak już to mega słony by był. Bo do innych rzeczy też sporo tego sypię i nigdy nic kwaskowego nie wyczułam. Faktycznie może to ten twaróg po prostu... następnym razem spróbuję z tym z Kauflandu. Choć niedawno robiłam 1raz z 1 kostki chudego i 1 półtłustego, z ciekawości jaki wyjdzie. No i to był dopiero ser ;) też delikatnie kwasek się pojawił, ale mniej, więc moja nowa teoria to, że twaróg chudy z biedronki jest po prostu ostatnio bardzo kwaśny... :/ grunt, że do chlebka się nadaje, bo na kanapki, jak już robię z serem to używam "piórko".

    OdpowiedzUsuń
  124. Z sera chudego zawsze wyjdzie gorzej niż półtłustego, a o tłustym to tylko pomarzyć :)
    Dlatego polecam mieszanie półtłusty z chudym lub nawet 2 półtłuste :)

    OdpowiedzUsuń
  125. dla wszystkich,którym ten przepyszny serek się nie udaje-na rynku pojawił się niedawno ser żółty-PIÓRKO-zawartość tłuszczu 3%!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  126. Pisałam o tym już daawno :) ma nawet swój własny post :)
    Ale fajnie, że przypominasz i napisałaś tutaj, bo nie każdy akurat trafił na post o piórku :)

    OdpowiedzUsuń
  127. Witaj! Piszesz że aby ser się nie zsechł należy dać go na samym końcu. Zamierzam zrobić pizze z warzywami więc ile mniej więcej minut przed koncem pieczenia położyć ser aby był ciągnący i rozpuszczony a nie zeschnięty?

    OdpowiedzUsuń
  128. 5-7? jeśli dajesz domowy ser, to nie będzie się ciągnął :) piórko w sumie też niebardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  129. Witajcie.
    Właśnie zrobiłem.
    Ciągnął się po patelni strasznie.
    Teraz się chłodzi w lodoweczce.
    Jutro zdań relacje jak smakuje.
    Pozdrawiam
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
  130. Rafale, czekam niecierpliwie jak się udało :) a przyprawiałeś, czy smak naturalny będzie? polecam schrupać go na patelni: http://zkotemwkuchni.blogspot.com/2011/07/chipsy-serowe-dukan.html

    OdpowiedzUsuń
  131. Droga Aniu, na wstępie zaczne ,że jest to chyba 15 z Twoich przepisów jaki wypróbowałam i jestem Ci dozgonnie wdzięczna za tego bloga, zatem po każdym daniu jakie przyrządze staram się je skomentować. Ser to było jedno z pierwszych propozycji jakie postanowiłam zrobić, zrobilam twaróg z maślanki i postanowiłam ugotować go w kąpieli wodnej. Trwało to bardzo bardzo długo , aż wkońcu moja cierpliwość się kończyła ( gdzieś po 3 godzinie) przelożyłam twaróg do garnka i wysuszyłam na wiór denerwując się przy tym niemiłosiernie. Bardzo lubię ser więc kupiłam mozarellę no i dawalam po szczypcie np do cebulaczków z patelni. Wczoraj znowu postanowilam sobie ,że zrobię ser, ale tym drugim sposobem. Zrobiłam twaróg ( z maślanki i kefiru) odcedzilam całą noc na szmatce, posypałam sodą i co? położyłam na rozgrzaną patelnie, twaróg był wysuszony zatem wody nie musiałam odcedzać , tylko mieszałam aż wkoncu zaczął się ciągnąć i przylepiać do patelni. Poszło mi to tak zręcznie i szybko ,że aż nie wierzę. Teraz ser chłodzi się na balkonie , a ten przepis zdecydowanie dodaje do zakładki'' ulubione''

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twaróg twarogowi nierówny. Osobiście nie polecam z netto i lidla, bo robią się z nich suche kulki zamiast twarogu.

      Usuń
  132. Mi wyszedł bombowy:D z patelni zdejmowałam taki super się ciągnący jak na pizzy:D już się sniadanka nie mogę doczekać;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy patelnia bardzo się niszczy od robienia na niej sera?

      Usuń
  133. Witam serdecznie wszystkich oraz Ciebie Aniu. Oczywiście dołączam do grona Twoich wielbicielek. Jesteś Wielka za to co robisz. Z Twoich przepisów korzystam już kilka miesięcy, są niesamowite. Nie wszystko mi wychodzi ale to nic - i tak to zjadam. Właśnie skończyłam robić ser. Genialny !!!! A jak szybko się zrobił. Już leżakuje w foremce ale to co zeskrobałam z patelni było rewelacyjne. Kiedyś robiłam z innego przepisu, też bardzo fajny ale długo schodziło strasznie i kupa zabawy a tu rach ciach i gotowe.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)
Zapraszam również na czat :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...