ZNAJDŹ PRZEPIS

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Krówki Mleczne Bez Cukru i Tłuszczu - Dieta Dukana

Krówki są bardziej miękkie, ale kruche. Aby były ciągnące lub inne potrzebny byłby cukier do karmelizowania i masło :(
Są tanie, bo nie wymagają drogich, czy niedostępnych produktów.
Z 1 litra mleka wychodzi 200-250g masy :) Oczywiście zależne jest to od prawdziwości mleka, czy nie jest rozcieńczane wodą.
Na pierwszy raz proponuję 1 litr, później można szaleć z większą ilością :)
  • 1-2 litry mleka (użyłam 3,2%, ale najlepiej świeże od krówki)
  • 2 łyżki słodziku w proszku (jeśli robimy z 1,5 lub 2 litrów to 3 łyżki)
  • kilka kropel aromatu karmelowego (klik)
  1. Mleko wlać do nieprzywierającego, szerokiego i płaskiego naczynia typu patelnia lub rondel? (mam ciężką patelnię pokrytą jakby emalią).
  2. Zagotować na dużym gazie.
  3. Zmniejszyć na tyle, by nie kipiało (nie unosiło się), ale bąbelkowało.
  4. Odparowywać ok. 1 godziny mieszając czasami.
  5. Pod koniec (średnio ostatnie 20 minut) mieszać ciągle, bo zacznie gęstnieć i może przywierać.
  6. Mleko zmniejszy objętość kilkukrotnie.
  7. Gdy będzie już bardzo gęste jak budyń (prawie nie spłynie z łopatki) dodać słodzik oraz aromat.
  8. Mieszać, aż się zagęści i nie będzie już dalej odparowywać (2-3 minuty).
  9. Przełożyć masę na talerzyk.
  10. NIE JEŚĆ GORĄCEGO ANI CIEPŁEGO
  11. Odstawić do ostygnięcia.
  12. Gdy ostygnie utrzeć na gładko łyżką w miseczce lub dużym kubku.
  13. Włożyć do lodówki na noc. 
  14. Rano można formować krówki. Masa powinna być zastygnięta, czyli twardawa, ale plastyczna. 
*W konsystencji podczas jedzenia powinno się dobrze czuć konsystencję cukru w krówce, ale będzie bardziej miękka :) 
Gdyby masa się lepiła, lekko zwilżyć ręce. Ale dobrze zrobiona nie będzie się lepić :) Najlepiej smakują na 2-3 lub 4 dzień, gdy ładnie zastygną i odparują :)

137 komentarzy:

  1. I to naprawdę zgęstnieje? :)
    Ale jak? Czary? :)

    Będę musiała wypróbować, tylko zamiast słodzika w pudrze dam cukier ksylitol.

    OdpowiedzUsuń
  2. Poezja!Przyznaje pierwszą porcję zjadłam ciepłą nie mogłam się opanować.Tylko,że ja zamiast aromatu dolałam troche coli zero to jakby karmel dla mnie;).Brawa za przepis!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak mleko od krowy może być 3,2% tłuszczu?

    OdpowiedzUsuń
  4. Lili,
    Zgęstnieje, ale nie tak, że mleko całe, tylko odparuje woda z niego i pozostanie sama część mleczna :) Zmniejszy się ono 3 krotnie.
    Ksylitol puści wodę, więc niepolecam, bo nie da tego efektu cukru i rozwodni masę zamiast zagęścić (słodzik jakby tyci się karmelizuje, można trafić na grudki karmelowe ze słodzika).

    Anonimowy,
    cola zero ma aspartam chyba? więc absolutnie nie radzę dawać :( Chociaż to zabawne dać cole :)

    Meh,
    normalnie :) Mleko od krówki jedzie sobie do mleczarni (lub już tam jest) i ma ono wstępnie 4% tłuszczu. Potem jest ono odtłuszczane od 3,2% przez 2%, 1,5% aż do 0,5% tłuszczu :)
    Każdy z tych mlek jest od krowy :)
    Czy o to ci chodziło?
    Bo nie wiem o co pytasz? Bo w nawiasie napisałam, że mleko od krowy byłoby najlepsze takie świeże z wymionka :) co to nie jest rozwadniane, odtłuszczane i pozbawiane wszystkiego, a zwłaszcza nie jest pasteryzowane!
    MA 4% tłuszczu i w tej ilości przyswajają się wszystkie witaminy z niego, bo inaczej to niet :(

    OdpowiedzUsuń
  5. moje krówki się studzą na talerzyku ;) zobaczymy, ale i tak już troszkę z łyżki spróbowałam, oczywiście jak było już zimne ;) Gdzieś z 1/4 masy zostawiłam na patelni i dodałam szybko troszkę kakao :) Żałuję tylko, że mam taka małą patelnię i więcej mleka się na niej nie zmieści niż 1l ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. może moje rozumowanie jest błędne (mam nadzieję!) więc rozwiej, proszę, moje wątpliwości :) skoro mleko zmniejszy trzykrotnie objętość a tłuszcz przecież nie wyparuje, to ilość tłuszczu w masie będzie taka sama jak wstępnie w mleku, czyli z 4% tego krowiego zrobi się 12% tłuszczu w masie? na dukana to chyba nie za bardzo? :((( wprawdzie zawartość białka też się zwiększy, ale w mleku jest go na tyle niewiele, że co to za różnica.. i węgli też przybędzie.. więc jak? bo zapowiadają się smakowicie i nie wiem czy mi wolno :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu, brak mi słów, jesteś boska:)))
    Dzięki Ci ten przepis, dzisiaj zacznę krówki, tego mi brakowało.
    Natomiast muszę Ci powiedzieć, ze tylko dzięki Twoim przepisom będąc na dukanie nie mam wrażenia, ze jestem na diecie. To niesamowite miejsce w sieci:)) Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  8. MaMiNka,
    to super :) kakaowe pewnie równie pyszne, choć może i lepsze? hmm.. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. beatrycze,
    tłuszczu, się nie zrobi więcej, bo w litrze mleka jest go tyle samo co w masie już zrobionej.
    Tłuszcza ni węgle nie biorą się z powietrza, ale są już w mleku, my jedynie pozbawiamy je wody.
    Więc nie ma się co martwić i sobie odmawiać (możesz zawsze zjeść tylko połowę hehe).
    Nie ma ograniczeń na mleko ani płynne ani w proszku, a to będzie to samo jak byś zjadła zwykłą owsiankę z 500ml mleka, jeśli zjadasz połowę krówek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idąc twoim tokiem myślenia owszem - połowa krówek to to samo, co 500 mL, ale także to samo co stołowa łyżka masła, więc czemu Dukan zabronił masła? Z żywieniowego punktu widzenia to nie do końca to samo, bo ma też znaczenie w jakich stężeniach przyjmujesz poszczególne składniki, a nie tylko ich ilości - chyba, że te krówki będziesz popijać litrem wody... gdyby to nie robiło różnicy nikt by nie stawiał kreski na produktach do 4% tłuszczu.

      + tłuszcz to jedno a laktoza to drugie - jakieś 5%, czyli 50g/L, które ze smakiem skonsumujemy
      poza tym po 500mL mleka niekoniecznie ma się ochotę na dalsze jedzenie, a po krówkach i owszem..

      Koniec końcem, jeśli ktoś miałby ochotę na coś słodkiego to lepiej takie krówki, niż te ze sklepu - nie dość, że skondensowane to z dodatkową dawką tłuszczu i cukru...

      Usuń
  10. Witam, zrobiłam i wyszły pyszniutkie. A,że przyjemności należy dawkować to zjadłam "tylko" pół porcji. Ale weźmy na ten przykład, gdybym tak przysiadła i zjadła wszystkie naraz,to co ? To jakbym wypiła litr mleka, co nie? Dziś robię następne aby miały czas "odpocząć" Istna rozpusta ;) Nie wierzę, że jestem na diecie. Dzięki jak nie wiem co. Pozdrawiam dorcia

    OdpowiedzUsuń
  11. Krówki były pyszne, ja uformowałam kuleczki i obtoczyłam w mleku granulowanym, wyszło coś jak rafaello, szkoda że nie mam aromatu kokosowego:(

    OdpowiedzUsuń
  12. chodziło mi o procentową zawartość, skoro masa traci objętość to procenty tłuszczu i węgli w tej masie zapewne wzrosną, ale faktycznie masz rację, że skoro mleko można to czemu nie - chyba się skuszę bo akurat w Polsce mam koło domu "budkę mleczną" taki automat ze świeżym mlekiem od krowy ;) (teraz jestem za granicą) kombinowałam z krówkami z mleka z puszki ale koniec końców wyszły mi krówkowe żelki, Twoje mogą stać się u mnie hitem :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Już jestem po degustacji.. :) Zdecydowanie polecam do masy dodać choć łyżeczkę kakao. Ja dałam na prawdę mało, ale smak się znacznie poprawił (mogłam porównać ;) ) choć może powinnam powiedzieć, że dla mnie jest z kakao o wiele lepsze, bo przecież każdy ma innego "smaka".
    I oczywiście konsystencja się zmienia, kakao bardziej krówki utwardza. Moje wyszły w sumie miękkie, masa jest bardzo plastyczna i ładnie się formuje, ale jak odpoczną w lodówce przez noc to są bardzo kruche. Szkoda, ze ciągutek się z nich nie da zrobić ;) uwielbiałam jak mi buzię sklejały te mordoklejki :D
    Na pewno jeszcze je zrobię i będę kombinować ze smakami :p
    I od razu mogę też uspokoić obawy innych, że niby nie można sobie na nie pozwolić. Mimo, że są takie pyszne to dużo się ich nie da chyba zjeść, bo bardzo słodkie wychodzą (na 1l mleka 2łyżki słodzika dla mnie wyszły mega słodkie). Ja robiłam w sumie małe, a już 2-3 zaspokoiły mi skutecznie "chcicę" na słodkie :D
    Dzięki Aniu :)

    ps trochę się mi zdarza rozpisać w komentarzach, mam nadzieję, że to nie przeszkadza... :p

    OdpowiedzUsuń
  14. Zrobiłam i są przepyszne
    wszystko się udało a robiłam ze słodzikiem w tabletkach
    tylko tak się zastanawiam czy można je jeść tak bez ograniczeń
    wielkie dzięki za przepis

    OdpowiedzUsuń
  15. Dorcia,
    ano nico by się może i nie stało :) mleko to mleko :) tyle, że normalnie się litra nie pije na raz heheh :)

    Beatrycze,
    z krówkowego mleka będą genialne! toć to mleczko najwyższej jakości jak od krówki świeże :)

    MaMiNka,
    oczywiście, że nie przeszkadza, pisz ile chcesz, o to chodzi :)
    Ostatnie też robiłam kuleczki z nich :)
    Kakao nie dawałam, bo nie chciałam kakaowych krówek, ale może spróbuję kiedyś :)
    Do ciągutek potrzeba cukru niestety.

    Anonimowy,
    ale co masz na myśli bez ograniczeń? bo chyba nie tego, żeby narobić z 10 litrów i wszystko zjeść :)
    Ale taką porcję lub pół (a polecam pół, bo będzie na następny dzień), to spokojnie możesz zjeść, bo połowa to jak owsianka na pół litra mleka lub koktajl mleczny :)
    Więc bez obaw i ciesz się krówkami na diecie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. HM . . . zamiast cukierkow uzylam masy do przelozenia cekoladowego biszkoptu - genialne! pyszne pyszne, że mniam :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też rozważałam, by tej masy użyć jako kremu, jednakże konsystencja nie pozwoli nam łatwo na rozsmarowanie tego na cieście...? Lugola jak Ty to zrobiłaś? Nie odparowałaś mocno tego mleka? Niedługo się zbliża moje ćwierć wieku i chciałabym zaszaleć jakimś dukanowym tortem i szukam ciekawych pomysłów.
    PS ja już drugi raz robiłam, z kakao, lecz tym razem chciałam coś jak pralinki, więc nakładałam masę do silikonowych foremek do lodu, a w środek, jako takie nadzienie zrobiłam białą dukanową nutellę, tzn bardzo gęstą masę z mleka w proszku, aromatu kokosowego, słodziku i mleka w płynie. PYCHA :)
    Ten przepis jest tak genialny, że wyjść z podziwu nie mogę odkąd pierwszy raz to zrobiłam i spróbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Hmmm właśnie robię krówki i się zastanawiam czy wolno mi podjadać powstający co chwilę kożuch. Nie pamiętam kiedy ostatnio używałam tłustego mleka a jestem strasznym kożuchowym łasuchem :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Maminka. . . odparowywałam mase do czasu gdy zaczęła gęstnieć, ale spływała lekko z łyżki. Wtedy jeszcze ciepłą wylalam na upeiczony wcześniej biszkopt, później zalałam to tężejącą galaretką i wsadziłam na noc do lodówki ; )

    OdpowiedzUsuń
  20. Anonimowy,
    niebardzo, bo to ma się wszystko zagęścić :)
    A kożuch nie robi się z tłuszczu a z białka :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak myślałam że nie mogę bezkarnie wcinać kożucha, ale w połowie już mi się przejadł i masy wyszło tak jak pisałaś około 200 gr. :)
    Nie wiem jak się podpisywać w komentarzach, a nie chcę być Anonem.
    dzidzia

    OdpowiedzUsuń
  22. Właśnie je robię :) Jestem nocnym markiem i mam urlop :P Dodałam aromat nugatowy i kakao. Dam znać jak wyszły

    OdpowiedzUsuń
  23. już się grzeje ^^ mam nadzieję że tym razem się uda (wróciłam do diety po roku a teraz jeszcze dopałętała się cukrzyca oprócz dodatkowych kg ale dam radę dzięki Tobie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. "Cola zero ma aspartam chyba? Więc absolutnie nie radzę dawać". Dlaczego? Przecież na dukanie słodzić powinno się właśnie aspartamem...

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja zrobiłam jak @Lugola, przełożyłam masą duże kremowe ciasto czekoladowe, polecam.Niebo w gębie powiadam ;)Aniu, przepis na krówki to strzał w dziesiątkę!!!!Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  26. Anonimowy z 29 sierpnia, 20:37 :)
    Smutno z cukrzycą, ale w sam raz, że tu jesteś, bo przepisy dla cukrzyków się tutaj sprawdzą :)
    powodzenia :)

    Anonimowy z 30 sierpnia, 16:27 :)
    Oj, oj, oj! Toć to stare, przestarzałe twierdzenie od lat nieaktualne :) Dukan tworząc dietę sugerował się pierwszym powstałym słodzikiem, którym właśnie był aspartam.
    A było to +- 30 lat temu!
    Od daaawna wiadomo, że aspartam jest silnie trujący, zwłaszcza w temp. wyższej niż ok 37*.
    Wydziela toksyny i jest szkodliwy!

    Anonimowy z 30 sierpnia, 16:58 :)
    Toć to istna rozpusta takie pyszne ciasto przekładać jeszcze pyszniejszą masą :) przecież to nienormalna dieta hehe :) I weź tu powiedz, nie dziękuję jestem na diecie, gdy cię czymś częstują niedietowym i wcinaj takie ciacho przy kimś :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Diabetolog powiedziała mi, że przez dukana mam cukrzycę O_o xD bezsens, czasami zastanawiam się po co płacimy na nfz.


    a co do krówek to wyszły boskie kruche i ochy i achy ^^ gdzieś zapodziałam aromaty (bo po roku nie pamiętałam gdzie je dałam) ale użyłam czekoladowego
    jedynie wiem, ze nieco za długo trzymałam masę na patelni, ale wystarczyło zwilżonymi rękami je "ukulać" i wyszły super :)
    Smakują praktycznie jak prawdziwe! (nawet mojej mamie, która wszędzie gdzie jest słodzik wyczuje i odklada- smakowało :))

    Aniu, a jak myślisz, czy ze stewią w proszku też wyjdą?



    pozdrawiam
    Sadza

    OdpowiedzUsuń
  28. Lekarze to szarlatani :)
    niczego nie widzą, nie potrafią podać konkretnej przyczyny a zwalają na najprostszy motyw, czyli tutaj dietę :)
    Ciesze sie, że wam smakowało :)
    Co do stewi to pisałam, że ma ona swój smak więc może go popsuć, pozatym słodzik w proszku zagęszcza masę a stewia to nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  29. nie umiałam się doszukać odpowiedzi na ten temat, dziękuję, ze jeszcze raz masz cierpliwość pisać :)
    następnym razem spróbuję i dam znać czy wychodzi, może komuś się przyda ;)


    sadza

    OdpowiedzUsuń
  30. Dlatego odpowiadam, przy okazji wspominając, że możesz zobaczyć o co pytano i jaka była odp. :)
    Przecież nie miałam na myśli, że źle, że pytasz :) bo to normalne, że nie zawsze się przyuważy :)
    Tak więc, czekam na info, bo będzie to przydatne jak sama widzisz :)
    pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Dlaczego nie można jeść ciepłego ?

    OdpowiedzUsuń
  32. Wiedziałam, że ktoś wkońcu zapyta :) bo tak to odrazu wszystkie szamały ciepłe :)
    Krówki dopiero po ostudzeniu i stwardnieniu w lodówce są takie jakie powinny być czyli mega krówkowe i mega pyszne!
    Ciepła masa jest dobra, smaczna wręcz pyszna, ale warto poczekać na efekt finalny :) Bo są to 2 absolutnie różne struktury :)
    Poza tym, jak zjesz ciepłą masę, to ile tych krówek wyjdzie hhehe :)

    OdpowiedzUsuń
  33. a ja mam jeszcze pytanie z innej beczki, bo mi ta masa troche przywarła do patelni, chociaż nigdy się nie zdarzało . . . wiec juz sama nie wiem w czym daną masę robic, moze w jakimś garczku, ale jakim .. . tym ze stali nierdzewnej czy emaliowanym . . amoze to to samo ?:P

    OdpowiedzUsuń
  34. Mi też lekko przywiera a robię na patelni teflonowej.Co prawda w trakcie odparowywania fruwają takie pomarańczowe frędzle ale w produkcie finalnym znikają i nadają krówkom posmak karmelu (ja dodaję tylko aromat waniliowy). I to jest to o co chodzi - krówki są pyyyyyyszne.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja mam inne pytanie, byc moze ono juz padlo pod inna notka, za co przepraszam w razie czego :) Jakiego slodzika uzywasz? Mozna prosic o zdjecie lub link? Z gory bardzo dziekuje ! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak robię coś z Twoich przepisów, staram się zawsze trzymać stricte takich składników, jakie podajesz, bo a) inaczej mam wrażenie, jakbym te przepisy bezcześciła XD b) boję się, że inaczej nie wyjdą. Ale tak dumam... myślisz, że z sojowego mleka by takie krówki wyszły, czy nie bardzo? Ono samo w sobie jest dość słodkie. Z tym, że ma mniej tłuszczu, dlatego się zastanawiam.

    OdpowiedzUsuń
  37. a ja tym razem zrobiłam w garczku ze stali nierdzewnej i wszystko ładnie pięknie się udało ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Lugola,
    a ja myślałam, że może do nierdzewki przywrzeć, ale są różne nierdzewki, cienkie są do niczego bo to zwykłe blaszaki, ale te z grubym dnem sa oki :)

    Anonimowy,
    na teflonie mleko pewnie bardziej się "przysmaża" stąd kolorek, bo laktoza się lekko "karmelizuje"

    Monika,
    moje słodziki sa w zakładce produkty :)

    Katka,
    wydaje mi się, że z mleka sojowego nie będą takie smaczne, wkońcu robi się z niego specyficzne tofu, ale jak tylko masz chęć spróbuj, choć ja za naturalnym mlekiem sojowym nie przepadam, chyba, że słodzone i smakowe :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Rzeczywiście, z sojowym może faktycznie być ryzykownie. Spróbuję w wolnym czasie zrobić z obu i zdam raport, które wg mnie lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Katka,
    powiedz mi, bo pisałaś komentarz pod pizza, na jakiej dacie się u ciebie kończą tam komentarze? bo u mnie na 7 maja, i dalej nie widzę i nie wczytuje mi komentarzy.
    A u ciebie?
    Pytałam kiedyś ludzików, ale się wkońcu nie dowiedziałam niczego :(

    OdpowiedzUsuń
  41. Aniu, u mnie również ostatni jest z 7 maja.

    OdpowiedzUsuń
  42. dzięki,tzn, że za dużo komentarzy chyba :) moze jakiś limit jest :)
    to chyba trzeba poczytac, czy nie ma jakiś do usunięcia hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Mhm, na to wygląda, że limit. Może w ustawieniach gdzieś jest napisane? Hm, w sumie powinna być taka informacja gdzieś zawarta. Gdzie niegdzie można ustawiać, by komentarze pojawiały się nie wszystkie, tzn. wiesz, pierwsze 50, potem coś typu "czytaj dalej" i następne komentarze, ale ja się na blogspocie niestety nie znam :) No w Twoich rękach cała zabawa. Jak tego nie ma, trudno. W każdym razie powodzenia z usuwaniem i miłego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
  44. możliwe, ale w ustawieniach nie ma ani słowa o tym.
    Niby pod spodem jest "załąduj", ale mnie nie wchodzi.

    OdpowiedzUsuń
  45. A czy ktoś próbował zrobić te krówcie z mleka zagęszczonego??

    OdpowiedzUsuń
  46. nie, bo troche drogo by wyszło i pewnie mniej?

    OdpowiedzUsuń
  47. Aniu, te krówki są mega pyszne! Przypominają mi Milky Waya! I mam takie pytanie - właściwie to prośbę. Przed dietą uwielbiałam ciasto Milky Way - z Twoich przepisów potrafię już do niego zrobić część biszkoptową, ale mam problem z kremem. W oryginalnym przepisie składa się z:pół szkl. mleka, pół szkl. cukru, cukru waniliowego, 25dag margaryny i 2 szkl mleka w proszku. W wersji dukanowej zagotowuję mleko ze słodzikiem i esensją waniliową i miksując dosypuję mleka w proszku, ale konsystencja wychodzi nie ta- pewnie przez brak tłuszczu. Masz jakiś pomysł czym to zastąpić? Jakbyś coś wymyśliła to będę mega mega wdzięczna! Pozdrawiam
    Karola

    OdpowiedzUsuń
  48. A propo mleka zagęszczonego to myślałam, że może z racji tego, że już jest zagęszczone to mniej wody odparuje, a krówek będzie tyle samo i mniej czasu to zajmie:)

    OdpowiedzUsuń
  49. mm to może oblać je czekoladą :) i już nowy przepis hehe :)
    nie jadłam tego ciasta, ale krem z margaryny jest specyficzny, jedynie co mi do głowy przychodzi to zamienić krem, który jest w cieście z nutą karmelu na taki z mlekiem w proszku? może to to by było?
    opisz mi konsystencje kremu :) bo na oko jest ona sztywna?

    OdpowiedzUsuń
  50. może i by tak wyszło.. sama nie wiem.. troche szkoda mleczka drogiego :) ale zawsze można spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Drugi raz zrobiłam z mleka zagęszczonego light, odparowało go znacznie mniej, w smaku są równie pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
  52. Dokładnie to ciasto czekoladowe z "z nutą karmelu" robiłam, ale krem bez masła jest bardzo sztywny i gumowy, bo trzeba dać więcej mleka w proszku, a ten z margaryną wylewa się na ciasto jak jest w miarę rzadki i przy chłodzeniu margaryna go ścina. A konsystencję powiniem mieć taką jak w batoniku milky way- puszytą, ale treściwą:) nie wiem jak to określić:)
    Karola

    OdpowiedzUsuń
  53. A napisz jeszcze proszę jak przechowywać te krówki, bo napisałaś, że najlepsze na 2-3 dzień jak zastygną, a mam wrażenie, że jak je trzymam w lodówce to nie zmieniają one swojej konsystencji.
    Karola

    OdpowiedzUsuń
  54. j,
    fajnie, że testowałaś, ale przeliczając koszty to nie wychodzi to raczej taniej :(
    W biedronce (nie we wszystkich) jest mleko 1,5 litra za chyba 2,39 :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Karola,
    trudne zadanie :)
    Jeśli dosłownie jak w batoniku to trzeba by zrobić to inaczej :)
    Coś mi świta, ale musze zobaczyć jak w lodówce się zachowa :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Karola,
    krówki jak poleżą to bardziej wysychają i są kruche :)
    Ja trzymałam w lodówce na talerzyku odkryte, na wysokości jajek :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Wczoraj naszła mnie ochota na zrobienie tych krówek.. niestety nie wyszły POMOCY!

    OdpowiedzUsuń
  58. Odpowiedzi
    1. Mleko nie odparowało na tyle i masa nie zgęstniała a stosowałam się do Twoich uwag :(

      Usuń
    2. Czyli za krótko trzymałaś na ogniu :(

      Usuń
  59. U mnie część się tak jakby zkarmelizowała, przywarła -ale spokojnie odeszło, reszta masy niestety nie jest wcale plastyczna, robiłam tak jak w przepisie. Zamiast "budyniowatej" konsystencji, latały farfocle :) Ale zdjęłam, chłodzi się :)
    Próbowałam - pyyyyyyycha, ciekawe czy zgęstnieje :)
    Uwielbiam Twoje przepisy, już dużo przetestowałam.

    OdpowiedzUsuń
  60. I jak końcowy efekt?
    A co to są te farfocle?bo nie umiem sobie tego wyobrazić :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Hmm, robilam wg przepisu, ale już od początku odparowywania robiły mi sie takie grudki, jak z kożucha, i masa całe czas taka była. Po dodaniu słodzika jeszcze bardziej sie zrobiły. No i niestety nie są takie ładne jak Twoje:( wiesz moze dlaczego się tak dzieje? Może robić na mniejszym gazie?

    OdpowiedzUsuń
  62. Może i za duży gaz.. a mieszałaś?
    Nie wiem co to za grudki były.. u mnie po prostu bąbelkowało i trzeba było mieszać.. może stare mleko, albo naczynie w którym robiłaś było coś nie tak się twaróg oddzielił? Jakieś kwasy gdzieś tam były?

    OdpowiedzUsuń
  63. Mam wrażenie że te grudki zrobiły się z kożucha, robiłam w patelni teflonowej więc nie wiem czy to miało na to wpływ? Mieszałam dość często.
    K.G.

    OdpowiedzUsuń
  64. Może teflon był cienki to to było "przypalone" mleko?
    A jakie mleko miałaś? procentowo?
    Qrde, nie wiem co to za grudki mogły być.. dziś robiłam krówki i nie miałam nic takiego, a nawet duży gaz miałam.. choć ja nie na teflonie, ale na takie powlekanej śliskiej patelni robię, co to grube dno ma..

    OdpowiedzUsuń
  65. Patelnia porządna, ma gruby teflon. Mleko świeże 3,2%. Tak jak pisałam wcześniej, na wierzchu robił mi sie cały czas kożuch, i przy mieszaniu tak jakby sie nie rozpuszczał...nie mam pojęcia jak to opisać:P na pewno będę robić jeszcze raz za kilka dni, spróbuje na mniejszym ogniu i dam znać jak wyszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  66. Kożuch to jeszcze spoko jest.. ale tak sobie myślę, czy może on się nie zsechł? BO wtedy mogłoby coś tam latać..
    Sprawdź mniejszy gaz i może na początku pilnuj tego kożucha i mieszaj :) co to by się nie zsychał?

    OdpowiedzUsuń
  67. Czy to aby nie za tłuste mleko jak na Dukana? 3.2% toż to bomba kaloryczna! gdybym sobie jadła codziennie te krówki to waga by spadała?Wyglądają apetycznie,a ja jestem łasuchem dlatego się pytam:).Kasia

    OdpowiedzUsuń
  68. Kasiu,
    na dukanie nie liczy się kalorii, a białko :P
    Na tej diecie musisz nauczyć się panować na jedzeniem :)
    Bo wbrew pozorom propagowane hasło, by jeść do woli,jest zwykłym chwytem marketingowym, wyróżniającym tą dietę.
    Mleko 3,2% nie jest złe, wręcz przeciwnie, bo jest najbardziej zbliżone do naturalnego, więc pijąc je, zamiast okropnych odtłuszczanych i rozwadnianych, masz pewność, że zawartość witamin z mleka się przyjmie.
    Mleko naturalne ma 4% tłuszczu, co nie jest niczym tłustym, przecież nabiał na Dukanie jest do max 4-5%.
    Nie ma ograniczenia na mleko, ale nie znam nikogo, kto wypijałby/zjadał litr mleka dziennie :)
    Jeśli jesteś łasuchem, próbuj też ciast, galaretek i innych słodkości, które równie są wysoko białkowe, ale też mają mniej tłuszczu, wtedy możesz dzielić sobie dawki krówek.

    OdpowiedzUsuń
  69. Ja zaczęłam robić ale mam tylko słodzik na bazie aspartamu. czy na prawdę nie mogę uzyć?
    Wyżej koleżanka dodała colę zero i było ok...

    Aniu odp proszę.

    Magda

    OdpowiedzUsuń
  70. Co robiliście z kożuchem, zbieraliście z góry czy mieszaliście z mlekiem ?
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  71. Magda,
    możesz go dać, ale jak już masa będzie chłodna (poniżej temperatury ciała).
    Nie wiem co cola zero ma w składzie, bo sa różne produkty o tej nazwie.

    Kożuch normalnie wmieszać :) niczego nie odrzucać, nie wyjmować :) tylko mieszać i odparowywać :D

    OdpowiedzUsuń
  72. masa już w lodówce :)
    Miałam dylemat co z tym kożuchem robić i część wywaliłam ale później zostawiłam do końca, i chyba się udało... jupi
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  73. Następnym razem pamiętaj,by go wmieszać w masę :)
    Czekam na relacje smakową :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Krówki zrobiłam. W smaku super, tylko ciężko się powstrzymać żeby nie zjeść wszystkiego naraz :)
    Dziękuję za przepis
    Renata

    OdpowiedzUsuń
  75. To fakt :) ale polecam się powstrzymac, bo z dnia na dzień są bardziej krówkowo-kruche :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,

      A ja mam pytanie którego jeszcze nikt o dziwo nie zadał :) kiedy dodajemy aromat? i czy moge użyć toffi w proszku z wypiekarni.pl?

      Kasia

      Usuń
  76. Już poprawiłam :)
    Możesz użyć toffi, choć jest delikatniejsze w smaku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) póki co karmelkowy niedostępny w sklepie więc użyje ten co mam :)

      Usuń
  77. Moje pierwsze podejście do krówek chyba nieudane: niestety miałam w domu tylko mleko 2% - gotuję je już od prawie 2 godzin i niestety nic a nic nie gęstnieje... A w dodatku lekko przywarło mi już do dna, mimo że często mieszam, a ogień jest niezbyt duży.

    OdpowiedzUsuń
  78. Oj, niedobrze, bo im chudsze mleko, tym gorsze krówki.
    Ale, żeby tyle czasu gotowac i nic? przecież tam nic już nie powinno być..
    Może nie odparowujesz go, bo jest za mały gaz?
    Nie masz pokrywy prawda?

    OdpowiedzUsuń
  79. Nie, garnek jest odkryty... Chciałam już zrezygnować, ale na razie gotuję dalej - odrobinę zgęstniało i nabrało smak mleka kondensowanego, ale nadal jest bardzo rzadkie...

    OdpowiedzUsuń
  80. Zwiększyłaś gaz? bulgocze to mleko mocno, czy wogóle?
    Wydaje mi się, że za mały płomień masz, bo to niemoże być, żeby tak długo parowało.

    OdpowiedzUsuń
  81. Pod koniec dałam już całkiem duży gaz i w końcu zgęstniało, ale w sumie trwało to ponad 3 godziny i w dodatku mocno mi przywarło do dna - pewnie wzięłam też nieodpowiedni garnek. Na razie masa chłodzi się w lodówce, po południu spróbuję ulepić coś na kształt krówek :P

    OdpowiedzUsuń
  82. Następnym razem większy gaz daj, bo ono się u ciebie chyba tylko podgrzewało, zamiast odparowywać.
    Może za wąski garnek?
    Szerokie patelnie czy rondle byłyby lepsze, bo mają dużą powierzchnię do odparowywania :)
    Daj znać jak ci wyszło i smakuje :D

    OdpowiedzUsuń
  83. No możliwe, że garnek był za wąski - następnym razem wezmę mleko 3,2% i szerszy garnek i dam większy ogień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś zrobiliśmy degustację krówek - całkiem smaczne wyszły, choć dałam chyba za mało słodziku. Następne będą lepsze!! :)

      Usuń
    2. Aha, zapomniałam dodać, że nie miałam aromatu karmelowego, więc dałam najbardziej według mnie pasujący tu aromat kukułkowy :)

      Usuń
  84. Witam właśnie zrobiłam krówki, nie wiem jeszcze jak wyszły bo wstawiłam je do lodówki i poczekam do jutra.Czy próbowałaś może robic te krówki z mleka skondensowanego niesłodzonego (wiem ,że jest również wersja o odtłuszczona z 4% tłuszczu) Pytam bo zastanawiam się czy by nie było szybciej, bo ja z natury niecierpliwa jestem :)
    P.S. Dziękuje za cudowne przepisy, dzięki Tobie smacznie mi się dietuje
    Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  85. Asiu,
    Nie robiłam ze skondensowanego, ale J pisała, że zrobiła, ale nie powiedziała czy wyszło ich mniej czy więcej?
    A jak smakują Tobie te, które zrobiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  86. Bardzo dobre chociaż niedużo wyszło bo podjadałam masę ;)Zastanawiam się nad tym mlekiem , bo nie mieszkam w Polsce i chciałam zamówić większą ilość na krówki i inne smakołyki;)Pozdr Asia

    OdpowiedzUsuń
  87. Fajnie, ze smakowały :)
    Mleczko musisz spróbować :) a zamówić zawsze możesz, bo albo krówki zrobisz, czy bitą śmietanę, czy cokolwiek innego, to zawsze smaczniejsze mleczko jest :)

    OdpowiedzUsuń
  88. Może komuś się przyda informacja, że i ze zwykłym słodzikiem w tabletkach krówki wyjdą ;)
    Słodzik w proszku skończył mi się już dawno, do jedynego sklepu gdzie go sprzedają daleko, a mi się chciało krówek, więc zaryzykowałam. Myślałam, że masa się może nie zgęstnieć tak ładnie, ale wyszły bardzo zbliżone do tych na słodziku w proszku... :)

    OdpowiedzUsuń
  89. od początku diety Dukana czyli od ponad roku chodzą za mną krówki, gotowałam mleko z ksylitolem, ze słodzikiem i nic - wychodziło rzadkie mleko bardzo słodkie w kolorze lekko karmelowym. Więc dziś było-nie było zabieram się za Twoje krówki Aniu, mam nadzieję, że mi wyjdą

    OdpowiedzUsuń
  90. ekstraaa.... sa pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  91. Zrobiłam, ale troszkę mi nie wyszły, lepią się, myślę, ze za wcześnie zdjęłam z ognia, za mało odparowały, poprawie się następnym razem. Ale mam do Ciebie Aniu pytanie: cały czas jak gotowałam mleko tworzył mi się kożuch, nie zdejmowałam go tylko mieszałam z mlekiem - czy tak powinno być? Przez to masa nie jest jednolita (ucierałam jak ostygła mikserem i nadal ma farfocle). Co mam zrobić żeby nie było tego kożucha? Może zwiększyć ogień? Albo go ściągać? Doradź mi!

    OdpowiedzUsuń
  92. Ja zawsze mieszam wszytsko, nie wyjmuje nic z mleka.
    Nie ucieraj mikserem masy, tylko łyżką, bo mikser nie daje tego efektu jak najprostsze ucieranie wypukłą częścią łyżki, które sklepia masę w jedną gładką całość.
    Musisz zmmniejszyć gaz i nie gotować mleka, ale lekko bąbelkować.

    OdpowiedzUsuń
  93. a czy mozna chude mleko 0,5%? czy tylko tluste sie nadaje?

    OdpowiedzUsuń
  94. Niezbyt, raz, że to woda a nie mleko, dwa, że za chude mleko daje okrony efekt gomowatości masy (próbowałam robić z mleka 1,5 i wyszło okropne).
    Na marginesie - mleko nie jest 'tłuste' :) to po prostu mleko i w dodatku odtłuszczone, bo naturalne ma ciut więcej niż 3,2% :)

    OdpowiedzUsuń
  95. Łyżka słodzika w proszku = ile cukru? Pytam, bo chcę obliczyć ile mam słodzika w tabletkach dodać :D

    OdpowiedzUsuń
  96. Każdy słodzik ma inną "moc", ten który użyłam to: pół łyżeczki słodziku = 1 łyżeczka cukru.
    Nie zawsze da się to na tabletkowy przerobić dokładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  97. z litra mleka wyszlo mi zaledwie kilka lyzeczek gotowej masy, za dlugo odparowywalem?

    OdpowiedzUsuń
  98. łyżeczek? normalne by było trochę mniej niż 200g, ale nie łyżeczek.
    Jakie mleko użyłeś?
    Możliwe, że zbyt długo, już lepiej krócej i poprawić, qrcze szkoda.. a jaka była masa końcowa? na patelni, przed dodaniem słodziku powinna być jeszcze gęsto-budyniowa, po ostudzeniu już twardsza.

    OdpowiedzUsuń
  99. Mleko UHT 3,2%
    Na patelni bylo to takie gęste, konsystencja: jak gęsty budyń, ale taki chropowaty, jakby z otrębami owsianymi :D
    Po zastygnięciu kijowe, twarda masa, ale lepią się :| następnym razem wezmę krócej ;) ewentualnie poszukam mleka 3,2% nie-UHT
    Nie zrezygnuję z nich, dopóki mi nie wyjdą :> dziękuję za pomoc, Aniu

    OdpowiedzUsuń
  100. jak chropowaty, to myślę, że za długo.
    Mleko jak mleko, dobre jest :) następnym razem krócej paruj, bo potem możesz jeszcze odparować, gdyby było wciąż lejące, a tak to nie ma rady :(

    OdpowiedzUsuń
  101. Nie chcę się czepiać, ale ilość cukru w jednym czy dwóch litrach mleka jest dosyć spora, nie jestem przekonana czy ten przepis spełnia założenia diety proteinowej (a szkoda, bo krówki wyglądają pysznie!). Niemniej jednak bardzo ciekawy przepis i na pewno kiedyś wypróbuję, może w fazie utrwalania wagi? :)

    Pozdrawiam,
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  102. czy moglby mnei ktoś uswaidomoc co znaczy> odparowac< ? wylaczyc ogien ale pozostwic na kuchni pod kprzykryciem czy gorowac na malenkim ogniu? bede ogromnie wdizeczna za odp! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  103. Aniu, dziękuję Ci za ten blog.
    Jesteś niesamowita, a te krówki to istny (wybaczcie) orgazm dla mego podniebienia. Nigdy na dukanie nie jadłam nic równie boskiego:)
    Pozdrawiam
    Reni

    OdpowiedzUsuń
  104. Reni,
    bardzo cieszy mnie twój entuzjazm krówkowy :)
    pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  105. Odparować tzn, że zmniejsza się gaz lub pozostawia średni i gotuje (lekko pyrka) bez pokrywy, tak by para mogła wylecieć czyli woda :)
    W tym przepisie zmniejszasz gaz do na tyle, by właśnie lekko pyrkało, ale się nie gotowało mleko.

    OdpowiedzUsuń
  106. czy zamiast aromatu karmelowego moge dodać waniliowy lub śmietankowy . mam wielką ochotę , a zanim zbiore się do zamówienia ....

    OdpowiedzUsuń
  107. Właśnie odparowywuje mleko i czytam komentarze..... Nie świadoma wlałam 1,5% mleko :((((
    Wymyśliłam że wleje skoncensowane 4% do tego :> i....
    Modlę się :/ ....... Ang3la31

    OdpowiedzUsuń
  108. Aromat może pasować zarówno smietanka jak i wanilia, ale karmel to jest "ten" aromat, który nadaje im krówkowości smakowej :)

    OdpowiedzUsuń
  109. Po 3 dniach moja breja smakowała jak krówka ;)

    OdpowiedzUsuń
  110. Z koniecznosci wzięłam mleko 2% bo takie miałam w lodówce i rzeczywiście, krówek wyszło ociu ociu opciupinuńka. Niesamowite, ile w mleku wody jest... Ale nurtuje mnie coś innego - dlaczego nie jeść ciepłego ? :P

    OdpowiedzUsuń
  111. Jesteś moją Dietetyczną Boginią! :D Twoje pomysły są tak genialne, że trudno opisać je słowami;) Jesteś wspaniała! Dzięki Tobie lżej się dietkuje, życie "ciągle na diecie" nie jest udręką, dodajesz mi sił i motywacji:) Dziękuję, że jesteś:* Jesteś mega wspaniała!!! :)

    Pozdrawiam i wszystkiego dobrego! :)
    Ola.

    OdpowiedzUsuń
  112. Olu,
    dziękuję za miłe słowa :) Mam nadzieję, że niedługo Twoje "ciągle na diecie" zmieni się w pozytywną stronę tego stwierdzenia, czyli - sukces z zachowaniem zdrowych nawyków :)
    pozdrawiam również :D

    OdpowiedzUsuń
  113. Witam. Mnie zastanawia jedna sprawa. Sam dukan pisał, że można góra 800 gram nabiału na dzień jeść ( jeżeli się nie chudnie). Więc z litra mleka jak się zrobi tych krówek, to można taką krówkę zjeść 1 góra 2... ?

    OdpowiedzUsuń
  114. Aniu, a jakiego mleka 3,2% użyłaś do tego przepisu?Takiego w butelce plastikowej?
    Bo ja do tego kupiłam właśnie takie i nie wiem czy wyjdzie...

    OdpowiedzUsuń
  115. Aniu, a czy może być mleko 2% ? Czy koniecznie minimum 3,2%?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musi być 3,2% bo z 2% wychodzi niesmaczne i dziwne w konsystencji.

      Usuń
  116. Witam !

    Mam pytanie odnośnie tego aspartamu. Bardzo niepokojące są słowa autorki bloga na temat słodzików z aspartamem - który zakupiłam w APTECE ! Skoro taki niezdrowy jest i w każdym słodkim przepisie istnieje Słodzik - to pytam : "Jaki?" "Jaki skład?" "Gdzie kupić, gdzie go można spotkać najczęściej" "Jaką nosi nazwę".

    Będę wdzięczna za udzielenie informacji,

    Niechcąca się otruć młoda babcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. młoda babciu :) Dukan kiedyś, dawno temu, gdy zapoczątkował dietę musiał polecać jedyny słodzik jaki na rynku istniał, a więc aspartam. Z czasem okazuje się, że aspartam jest okropnie toksyczny, więc nie wspomina już on o tym jaki słodzik można, ale jaki nie.
      Z kolejnymi wydaniami i publikacjami nie wspomina on jakie słodziki są dozwolone (czemu się nie można dziwić, bo na rynku jest ich dużo i wciąż odkrywa się nowe).
      Ja polecam naturalne słodziki a nie sztuczne np., stewia, ksylitol :) jest jeszcze syrop z agawy, ale za mało o nim wiem. Co do ksylitowu który szczególnie polecam, to ma on właściwości przeciwpróchnicze czyli odwrtone do cukrów i słodzików a nawet cofa próchnicę wg badań :)

      Usuń
  117. a mnie zastanawia, po co mozolnie odparowywać wode z mleka, jak w mleku w proszku sprawa jest już zalatwiona za nas? nie łatwiej rozpuścić proszek w małej ilości wody, do takiej konsystencji budyniowej, dodac słodziku i chłodzić?

    OdpowiedzUsuń
  118. Zrobiłam wg przepisu-pyszne, ale następnym razem zrobię z mleczka zageszczonego. Myślę, że ilość gazu zużyta przez 1,5h gotowania mleka jest o wiele droższa niż 2 pudełka mleczka .... pozdrawiam i dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie wybory pozostawiam Wam :) Wg. mnie - gaz się kupuje raz na jakiś czas, a różnica w cenie mleka jest odczuwalna od razu.
      Koniecznie daj znać jak wyszło :)

      Usuń
  119. Witan poczytałam trochę komentarzy ale nie do końca a nurtuje mnie pytanie takie iż na diecie dukana dopuszczalne mleko to 0.5% a ty robiłaś na 3.2% to jak to jest?nowa dieta bo już zgupiałam,czytałam książkę i jak najmnjiej tłuszczu i soli a w przepisach zawsze dodawana też jest sól ,tak że nie mam pojęcia czy stosować tą dietę bo Dukan pisze o zakazach a osoby na diecie wymyślają dania z solą ,a trzeba ograniczać iż sól zatrzymuje wodę w organiźmie a jak czytam przepisy to na dzień tej soli sporo się zje ,tak ze nie wiem a krówki zrobione z mleka tłustego:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, gdzie wyczytalas, że mleko na dukanie ma być 0,5? Dukan nigdy takiej warości nie podawał. Mleko pełne ma jakieś 5% tłuszczu więc 3,2 to już jest odtluszczone mleko nie mówiąc o niższych wartościach. Mleko powinno być spożywane zawsze 3,2 a najlepiej od krówki, bo tylko wtedy wartości i witaminy się przyswajają, to samo tyczy się twarogów i nabiału. Dukan zaleca naturalne produkty np. naturalny jogurt a nie 0%.
      Sól owszem zatrzymuje wodę, ale gdy przyjmuje się jej w nadmiarze. W przepisach zazwyczaj jest to szczypta lub dwie, tyle co by smaku załapało. Poza tym "jak najmniej" nie znaczy wcale :)
      Dukan wydał kilka książek i każda się różni, nawet wydania zagraniczne różnią się od polskich np. we francuskiej książce jest wiele innych produktów niż w naszej np. słodki i słony sos sojowy, kieliszek wina i wiele innych produktów.
      Dieta ta istnieje od ponad 30 lat i wciąż się zmienia, bo dochodzą nowe produkty (jeszcze kilka lat temu nie było sera piórko, który ma tylko 3% tłuszczu) i dieta ewoluuje i będą się zmieniać i pojawiać nowe pozycje dozwolone.

      Usuń
    2. PS: nabiał do 5% tłuszczu, mięsa do 10% tłuszczu.

      Usuń
  120. Czy moge urzyc mleko migdalowe? Nie pije od krowki, a to jest tez bardzo slodkie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W diecie dukana niestety nie (do 3 fazy).

      Usuń

Dziękuję za komentarz :)
Zapraszam również na czat :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...