czwartek, 2 grudnia 2010

Pączki - Dieta Dukana

 
Najbardziej pączkowe pączki na w diecie dukana :) z marmoladą różaną! Moje nie były polukrowane jak prawdziwe bo zjedzone były jeszcze ciepłe, ale polecam polukrować, żeby były bardziej pączkowe :) 
  • 200 gram odciśniętego twarogu (odcisnąć w bawełniany ręcznik)
  • 75 g jogurtu naturalnego (czyli połowa z opakowania150g)
  • 2 łyżki mleka w proszku
  • 2 łyżki skrobi lub budyniu
  • 6 łyżek otrębów (4o+2p)
  • słodzik
  • aromat waniliowy (lub maślany i waniliowy/bananowy i waniliowy)
  • 3 małe jajka lub 2 jeśli duże
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • marmolada różana z tego przepisu
  • polewa/lukier
Składniki na 15-25 sztuk

  1. Piekarnik rozgrzać do 175* 
  2. Zmiksować wszystko prócz białek, które należy ubić i delikatnie wymieszać z masą. 
  3. Nakładać po 1 łyżce do foremek silikonowych lub zwykłych wyłożonych papierem do pieczenia lub papilotkami.
  4. Piec 30-35 minut.
  5. Po wyjęciu nadziewać marmoladą i polukrować :) 

197 komentarzy:

  1. o rety! one naprawde smakuja jak paczki! nawet "miziaja" sie miedzy zebami jak te prawdziwe :)

    bardzo smaczne i mega duza porcja :D

    polecam!! paczki bez tluszczu :D

    pozdr Monika

    OdpowiedzUsuń
  2. "Miziają" ? :D spadłam z łóżka jak to przeczytałam :) Ciesze się, że smakują :) Ja dziś robię znowu :)Ale z moją domową marmoladą różaną, którą uwielbiam, bo smakuje jak normalna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż sama sobie napiszę komentarz, że pączki są genialne :) teraz to te 9 sztuk na dzień wydaje mi się bardzo mało :) Dziwne, że wyszło mi więcej masy, tzn na 24 sztuki, ale nie miałam naszykowanych foremek więc zrobiłam 18 :) Myślę, żeby zrobić takie mini pączusie w maluteńkich papilotkach :)bo uwielbiam miniaturki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. robilam takie mini -ale wieksze sa lepsze :D taka namiastka normalnosci :)

    i ciekawostka -moja pociecha majac dzisiaj pod nosem normalnego paczka i te powyzsze wybrala dukanowe :D ale zakosila te najwieksze (robilam 3 "rozmiary")

    pozdr Monika

    OdpowiedzUsuń
  5. A widzisz Moniko, jedzenie na dukanie kusi wszystkich :) u mnie rodzinka też podjada moje jedzonko :) I nie mogą uwierzyć, że niektóre nie są kupne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wielkie dzięki za ten przepis, już myślałam, że w Tłusty Czwartek będę musiała obejść się smakiem, a tu taka niespodzianka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam pytanko na której fazie mozna owe pysznosci jeś?
    bo ja już mam 6 dzień I fazy i normalnie tak mi brakuje czegoś słodkiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od II fazy :) przez to, że na pierwszej trzeba wyzbyć się wszystkiego co białkiem nie jest a tutaj marmolada i proszek do pieczenia jest

    OdpowiedzUsuń
  9. chciałam się zapytać czy przepis na te pączki jest Twojego autorstwa, czy może masz go od kogoś lub skądś, bo dzisiaj znalazłam na jednym forum ten przepis napisany prawie słowo w słowo jak Twój, tu jest do niego link: http://www.forum.dietaproteinowa.eu/topic/2432-paczki/

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałam się zapytać, bo dziś chciałam zrobić te pączki, ale nie mam papierowych foremek i nigdzie nie mogę ich znależć. Czy mogę masę na pączki wykładać łyżką na papier do pieczenia? czy nie rozleje się masa?

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepis jest tylko i wyłącznie MÓJ!! Monika po prostu go przepisała a powinna napisać źródło.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli nałożysz na papier, to będziesz miała placuszki, bo masa jest rzadka i lejąca. Papilotki powinny być w marketach albo w sklepach/hurtowniach gospodarstwa domowego, lu przez internet tanio można kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. a te pączki urosną w tych foremkach papierowych? A i jeszcze jedno pytanie. Czy do foremek mam jakoś specjalnie nakładać? Czy po prostu po jednej łyżeczce i rozsmarować w foremce.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak, urosną, i niektóre opadną a inne nie :) zależy to od wymieszania masy i piekarnika oraz tego jak się one pieką :) Papilotki wkłada się do formy metalowej lub do stelaża na papilotki. Najlepszy rozmiar papilotek to średnica dna 4 cm lub 4,5 cm, bo im większe, tym płaskie. Nakładam dużą łyżkę masy do każdej papilotki umieszczonej w formie i to co zostanie rozdzielam równo, lub dokładam foremkę z papilotkami :) Jeśli nie masz formy ani stelaża, możesz włożyć po 2-3 papilotki jedna w drugą i powinno się trzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie moje paczki się pieką. Z tego co widze to wyszły mi malutkie bułeczki, a chciałam żeby wyszły takie jak tobie czyli duże i rozległe. zrobiłam tak jak kazałaś czyli w papierowych foremkach po dwie lub. Piecze cię już ok 25 min, a już są dobrze upieczone. Może coś żle zrobiłam, że tak mi tylko wyrosły.

    OdpowiedzUsuń
  16. Może z temperaturą coś nie tak? zapomniałam napisać o proszku do pieczenia :( Choć i bez niego od białek powinny się upiec. A jaki masz rozmiar papilotek? może są za duże? ile sztuk ci wyszło?

    OdpowiedzUsuń
  17. Jednak proszek był napisany, nie zauważyłam..

    OdpowiedzUsuń
  18. CZeść
    twoje przepisy są niesamowite, uważam, że każdy dietujący, nie tylko na dukanie może z nich skorzystać:)
    czy moge prosić o linka do strony z aromatami i barwnikami
    mój mail: alfheim@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Twoje pączuszki uratowały mnie dziś bo miałam kryzys:(z lukrem wyszły przepyszne :) Dziękuję.
    Ada

    OdpowiedzUsuń
  20. Pączuszki super, super i jeszcze raz super. Przed pieczeniem do każdego włożyłam po kilka żurawin, pychotka. Ser miałam w kostce z Biedronki 250 gram i tyle dałam. Wyszły wspaniałe. Rodzinka mimo że nie dietuje sprzątnęła je w pięć minut, uratowałam dla siebie zaledwie trzy. Dzięki za przepis.
    Betty

    OdpowiedzUsuń
  21. Ada, Bett i Anonimowy :) Dziękuje za miłe słowa :) bardzo mnie to cieszy :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. upiekłam, ale trochę zmodyfikowałam przepis i zamiast proszku do pieczenia dodałam drożdże suszone, a aromaty dałam maślany i toffi ... mimo, że dałam za dużo słodzika i aromatów to wyszły przepyszne i na pewno do jutra nie wytrzymają, bo moje chłopaki co chwila podbierają po jednym :D


    http://i317.photobucket.com/albums/mm364/Monika75_93/Kawa%20herbata%20i%20nie%20tylko/sernikipczki.jpg

    OdpowiedzUsuń
  23. Moniko a jak zmodyfikowałaś? śliczne ci wyszły :) i one mają tak zawsze, że jedne opadną a inne nie :)
    Aromatów daje się na czubek noża, pamietaj że zawsze tylko odrobinkę, ja też początkowo dawałam za dużo aromatu :)
    A ze słodzikiem to ja mam swoje stałe 8 tabletek i to jest mój poziom słodkości :) choć do biszkoptu daję mniej.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zrobiłam pączki wczoraj, zostały spożyte bez nadzienia i polewy jako mufinki.
    Wyszły rewelacyjnie, Pani przepis jest genialny. aż trudno uwierzyć, że dieta może tak smakować! :-D
    Mąż (nie na diecie) zabrał kilka do biura, poczęstował księgową, też była ich smakiem zachwycona, że jej link do przepisu wysyłałam...
    to się nazywa pychotkowy "głuchy telefon" ;-)
    Jeszcze raz wielkie brawa za ten przepis!!!
    Pozdrawiam
    Eliza

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziękuję Elizo, nie myślałam, że ten przepis zrobi takie wrażenie :)
    Staram się robić to, co lubię lub to czego nigdy nie jadłam do tej pory :) Najlepsza dieta to taka, na której nie czuje się na diecie :) Bo jak tu mówić komuś, że dietuję jak wcinam ciasto albo słodkie kremy czekoladowe :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wyglądają niesamowicie - zastanawiam się tylko, wyjdą bez mleka w proszku? czy jest ono konieczne?

    OdpowiedzUsuń
  27. Powinny wyjść normalnie, jakoś tak dodawałam składniki i dałam mleko w proszku ale nigdy nie robiłam bez, więc możesz spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  28. W takim razie jutro będę pichcić :)
    Dzięki za przepis, w ogóle świetny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  29. moja modyfikacja polegała na tym, że zamiast proszku do pieczenia dodałam suszone drożdże ... następnym razem dam im trochę wyrosnąć przed pieczeniem to będą bardziej puszyste ... no i dodam do środka jakąś marmoladkę, bo tym razem nie zdążyłam ;P

    OdpowiedzUsuń
  30. Aaa to o to chodziło :)
    Nie dziwie się, że nie zdążyłaś :) Ja nie zdążam ich polukrować zazwyczaj, bo je zjadamy myk myk :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. mam problem ze zdobyciem dzikiej róży w proszku; gdzie kupić ?

    OdpowiedzUsuń
  32. Różę kupuję tylko tutaj:
    http://www.doz.pl/apteka/p22395-Owoc_dzikiej_rozy_bez_nasion_prosz._200_g

    Logujesz się, zamawiasz i wybierasz aptekę w twoim mieście i odbierasz, bez płacenia za przesyłkę :) Opakowanie jest duże i bardzo wydajne ja mam od grudnia jeszcze pierwsze opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. hej możesz mi wysłać linka do tych aromatów plissss tumielm@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. Z dwóch naprawdę dużych jajek wyszło bardzo gęste ciasto (bez mleka w proszku, mocno odciśnięty ser). Niezbyt wyrosło, ale zrobiły się kształtne kuleczki, które nie opadły po wyjęciu z piekarnika. Smaczne całkiem, z polewą kakaową pyszne :) Tylko dla mnie to jednak "niepączki" ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Po pierwsze, jesli nie dalas nadzienia, a zwlaszcza marmolady, to prosze nie pisz, ze to "nie paczki", bo co to za paczek bez nadzienia? :P
    po drugiejestes na dukanie, wiec nie zjesz macznego, tlustego paczka prawda? trudno na dukanie, zeby wyszedl z tego paczek jak ze sklepu, ale staralam sie jak moglam by uzyskac paczka i jak dla mnie i reszty jest on paczkiem na dukanie :P
    Ale fajnie ze ci wyszlo i nie opadlo :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Dziewczyno kocham Cię ;] te pączki wyglądają rewelacyjnie, zamierzam jutro je upichcić ;] tylko że ja mam takie malutkie foremnki teflonowe, czy myślisz, że jeśli nie wyłożę papilotkami to się odkleją czy nie bardzo?

    OdpowiedzUsuń
  37. Myślę, że jak każdy teflon i tak może przywierać, ale możesz spróbować, bo czasami nieprzywieralne formy trzeba nasmarować przed użyciem i nie myć w płynach tylko ciepłej wodzie by nie zmyć tłustej warstwy. Zresztą z papilotek też ciężko oschodzą, chyba, że zrobisz to od razu :)

    OdpowiedzUsuń
  38. dzięki za radę. napisze jutro jak mi wyszły ;]
    jesteś może już na 3 fazie? bo mam parę pytań i nie wiem do kogo się zwrócić.

    OdpowiedzUsuń
  39. Oki, czekam na relacje.
    Niestety nie jestem jeszcze na 3. Ale może coś pomogę?

    OdpowiedzUsuń
  40. Jesteś genialna :)
    Zrobiłam te pączki, efekt można oglądać na forum Dukan, na którym też udzielasz się.
    Jest to mój pierwszy taki wypiek i na pewno nie ostatni. Ba, nawet jeszcze w ten weekend je zrobię.
    Cieszę się, że jesteś :*

    Pozdrawiam
    liliann

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie wiesz może jak to jest z tymi produktami skrobiowymi? One zawierają się w ucztach królewskich, czy mogą być jedzone zupełnie oddzielnie? Panicznie boje się jojo i pytam wszędzie gdzie mogę i nikt mi nie odpowiada ;/

    OdpowiedzUsuń
  42. Liliann na forum tylko śledzę moje przepisy i odpowiadam na nieścisłości :D
    Ciesze się, że się udają wypieki i smakują :D
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Najlepiej jakbyś przeczytała książki, na chomikach można pobrać skany :)
    Z tego co pamiętam, to skrobiowe są na 3 fazie jedzone 2 razy w tygodniu, jeśli mnie pamięć nie myli, musiałabym poszukać w książce.
    Królewski to jest jedna rzecz, które najbardziej ci brakowało, ale bez dokładki np jeden kieliszek wina, lub jeden deser lub jeden konkretny obiad.

    OdpowiedzUsuń
  44. To w takim razie mam pytanie, co jedna rzecz mnie zastanawia... A właściwie to dwie :)
    Czy można jednak zmielić otręby do tego przepisu i dać więcej jogurtu?
    Jakoś strasznie mało mi wyszło tych pączków i myślę czy zmielone otręby nie ułatwiłyby wzrostu tym pączkom :)

    Liliann

    OdpowiedzUsuń
  45. Liliann NIGDY nie mieli się otrębów!! to zakazane!!
    Jeśli dasz więcej jogurtu, to zrobi ci się mokra paćka, i nie będzie to ciasto a mazia mokra i niedopieczona, bo jogurt dodaje się tylko wtedy, gdy chcesz uzyskać wilgotne ciasto :D
    Pączki rosną od białek ubitych i proszku, na otrębach ci nic nie urośnie, bo to nie mąka, tylko łuska z ziarna.
    Pączków wychodzi od 18-25 sztuk i możesz zjeść połowę, więc jeśli chcesz mieć jeszcze więcej, to może zrób w mniejszych papilotkach :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Ooooo... Dotarło do mnie - nie mieli się :) hehehehe... W sumie racja, przy zmielonych wyszedłby pewnie zakalec.
    A, ja dodałam tu 4 białka i 3 żółtka.
    Cóż... pozostaje mi szukanie mniejszych foremek :D

    Dziękuję Ci bardzo za rady.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Liliann nie mieli się, bo tracą swoje właściwości, które na dukanie są niezbędna takie jak usuwanie tłuszczu, cholesterolu, resztek jedzenia z przewodu, zapobieganie rakowi itd.
    Po zmieleniu jest to zwykły popiołek, który możesz równie dobrze wyrzucić do kosza niż zjeść :P

    OdpowiedzUsuń
  48. mam pytanko, co znaczy 4+2 w przypadku dodania otrąb. główkuję że 4 to owsiane a 2 pszenne?
    i tez bym prosiłam na meilika wysłać info o aromatach :D dzięi z góry.
    ania
    aniawierz@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  49. Już tyle postów było, że zapominam o tym, że niektórzy widzą np tylko jeden przepis i nie kojarzą co to znaczy, więc zawsze większa liczba to owsiane, bo na 2 owsiane przypada 1 przennych :) więc dobrze kombinujesz :)
    Maila wysłałam :)

    OdpowiedzUsuń
  50. dzięki za meila i wyjaśnienie. w środę wezmę się za te pączki. mam nadzieję że mi wyjdą, tylko nie mm tej marmoladki, a zresztą nie lubię różanej. mam nadzieję że jak zrobię z małą kapką zwykłego niskocukrowego dżemu to przejdzie w diecie? jestem na II fazie.
    pozdrawiam
    ania

    OdpowiedzUsuń
  51. Jak można nie lubić różanej? zresztą ona ma inny smak :)
    Wiesz, to co jesz na diecie to ty się sama przed sobą rozliczasz :) więc zrobisz jak uważasz :)
    Ale grunt, że z dżemikiem :) Bo głupoty piszą, że nie smakują im jak pączki skoro nie zrobili z dżemem żadnym.. co to za pączek bez marmolady? To wtedy zwykła bułka.

    OdpowiedzUsuń
  52. Tłusty Czwartek się zbliża, może spróbuję? :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Polecam, ale najbardziej z marmoladą :D

    OdpowiedzUsuń
  54. oo to chyba i ja sprobuje na ten tlusty czwartek.. ale jedno pytanie mam.. ten twarog to normalny nie zmielony?:P
    no i zamiast rozanej (tez nie lubie) planuje zrobic dzem z herbaty owocowej:D a moze polowe z budyniem... hmm;)

    kasia

    OdpowiedzUsuń
  55. Oczywiście, ale możesz zmielić, wtedy może będą nawet lepsze :D
    różana ma świetny smak, zresztą nie smakuje jak sklepowa tylko inaczej jak marmolada :D
    Kasiu zrobisz jak chcesz :D

    OdpowiedzUsuń
  56. bo widzisz zastanawiam sie co by bylo gdybym zrobila je z tego zmielonego sera np. aksamitnego dr otkera do sernikow. Co o tym myslisz? Wyjda?

    OdpowiedzUsuń
  57. Na pewno, bo ser to ser, tylko że ten będziesz miała zmielony :D
    Spróbuj :) i daj znać :D
    Ja dawałam w kostce bo taki miałam i tak z nim próbowałam uzyskać pączka :D

    OdpowiedzUsuń
  58. napewno dam znac.. zapewne juz jutro albo jeszcze dzisiaj.. zalezy kiedyczas znajde. zaraz do sklepu sie wybieram;)
    A o tym serze myslalam bo wszystko mi z niego bardziej smakuje.. np z twarogowego placuszki czy racuszki mi nie podchodzily a z tego jak najbardziej.. tylko problem moze byc w tym czy nie bedzie za mokry. No nic wyprobowac wyprobuje napewno:D

    OdpowiedzUsuń
  59. Jeśli będzie mokry, to omiń jogurt.
    Tylko sam twaróg daj bez jogurtu :D

    OdpowiedzUsuń
  60. o wlasnie :) i tak zrobie :D

    OdpowiedzUsuń
  61. POEZJA!
    Co prawda nie zrobiłam "pączków" tylko bułki z kremem czekoladowo- orzechowym...co tu piasać- rewelacja.

    Pozdrawiam, Agapi

    OdpowiedzUsuń
  62. juz myslalam ze bede cierpiala w czwartek a tu takie mile zaskoczenie:) czy moge rowniez prosic o namiar na te aromaty na maila ponizej:)?
    mashcaa@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  63. Witam
    Super blog!!! ale się cieszę że tu trafiłam:))
    Na pewno zrobię pączki, tort czekoladowy ,pizzę i tylko szkoda ze już noc bo pognalabym do sklepu i do roboty się zabrała od razu...
    poproszę o namiar na aromaty.dzięki
    pogodna1@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  64. To trochę jak ja z pomysłami :) chciałabym wszystko zrobić co mi do głowy przyjdzie :D
    A pomysłów mam tysiąc na minutę :D

    OdpowiedzUsuń
  65. DZiekuje za przepis, zrobiłam i jest niezłe. :-)Zrobiłam zamiast marmolady mus wiśniowy z serka homo, zaprawy i żelatyny. Pewnie Twoja marmolada dużo lepsza,ale nie kupiłam róży,więc z braku laku....

    OdpowiedzUsuń
  66. Ależ to genialny pomysł żeby zastąpić musem wiśniowym :)
    Ja robiłam z serka homo, żelatyny i zaprawy taki "pudding" na zimno, ale nie mam zdjęcia więc jeszcze nie wstawię :)
    Grunt, że i bez marmolady smakuje :D

    OdpowiedzUsuń
  67. Pączki na diecie.. No nie wytrzymam! ;)
    Dziś je upichcę i dam znać jak wyszły :) Od jutra zaczynam drugą fazę, więc na Tłusty Czwartek będą w sam raz :) Już się nie mogę doczekać :) P.S. Również proszę o namiary na stronkę z aromatami: moni_bar@autograf.pl
    Pozdrawiam gorąco :)
    - Monika :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Rewelacja !!!
    ... a już myślałam że jutro będzie ciężki dzień, ale dzięki Twoim pączusiom i ja go przetrwam.
    Co myślisz o nadzieniu z maku?
    czarna0505

    OdpowiedzUsuń
  69. cześć tu ania. zrobilam te pączki, tylko takie troszkę nie dukanowskie bo nie miałam tej róży zresztą jej nie lubię, więc dałam nisko słodzoną konfiturę wiśniową. bez owoców. no i kurcze nie doczytałam w przepisie że nadziać pączki to trzeba po upieczeniu i zrobiłam przed. efekt nawet nie taki zły, aczkolwiek marmolada wyparowała w większości. zrobiłam tez polewę / lukier. trochę ją zmodyfikowałam tzn dodałam aromat cytrynowy i kilka kropel soku z cytryny (nie dałam kakao) - smakuje lepiej niż nutelka :) (a ją uwielbiam). a i wiecie co? mi lepiej się piekło na papierze do pieczenia zrobiłam takie kwadraciki i powkładałam do foremek do babek, po upieczeniu można spokojnie je wyjąć, a z papilotek niestety nie. da się wyjąć. ale przepis ekstra :) dzięki za niego!!! dzięki Tobie BornIntoChaos niestraszny nam tłusty czwartek!!!

    OdpowiedzUsuń
  70. Czarna0505, makowe nadzienie brzmi smakowo :) Ale musisz zrobić je jak przy makowcu, lub ugotowany mak dodać do ciasta i mieć makowe bułeczki z lukrem białym :) Ja będę robić makowe muffinki niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Aniu, lukier jest biały :P polewa może być kolorowa :) Biały lukier uwielbiam cytrynowy i tylko taki biały robię, choć robiłam też bananowy :)
    Wczoraj myslałam nad tym papierem zamiast papilotek, bo mnie np normalnie z papieru schodzi, ale może mam inne? albo inaczej mi piecyk grzeje?
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Witam.Autorko jesteś WIELKA.Wczoraj zrobiłam tak na próbe te pączki i w mig znikneły.Mąż nawet nie chce zwykłych pączków tylko prosi o te Dukanowe-chodz to ja i mama jesteśmy na diecie a nie on.Dziś robie potrójną porcję na jutro-dla mamy,męża i dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  73. robilam te paczusie z tego serka aksamitnego, nie dalam jogurtu.. dalam tez suszone drozdze.. paczki swietnie wyrosly.. i wygladaja jak prawdzie.. dzem z herbaty malinowej zrobilam;) pychotka.

    kasia

    OdpowiedzUsuń
  74. Fajnie :)
    Kasiu a ile drożdży? bo też się nad nimi zastanawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  75. dalam 1.5 lyzeczki spokojnie starczylo:)

    OdpowiedzUsuń
  76. Też sobie spróbuję z drożdżami suszonymi :)
    Akurat mam serek mielony jak do sernika otwarty i też nie dam jogurtu, zobaczymy :D
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  77. A tak mniej więcej ile tego słodziku? : )
    I jak je nabijać marmoladą? bo nie mam żadnego specjalnego urządzenia : <

    OdpowiedzUsuń
  78. Ja daję tabletkowy rozkruszam i moja dawka stała to 8 tabletek bo lubię średnio słodkie, ale jak lubisz bardziej to daj z 13 tabletek?
    Jak nie masz strzykawki specjalnej, to możesz w aptece kupić z szerokim wejściem bez igły i powinno się przecisnąć. Albo nożem naciąć i wepchać :)

    OdpowiedzUsuń
  79. czesc dukanki.ja robilam juz te paczuszki dwa razy.sa pyszne,choc w smaku przypominaja drozdzowki z serem!

    OdpowiedzUsuń
  80. Aniu, to zależy od tego co dodasz :) Ja daję zawsze marmoladę i smakują jak pączki beztłuszczowe :)

    OdpowiedzUsuń
  81. witam! czytam te wasze komentarze i normalnie się zachwycam1 ale w kuchni! ja chyba nie mam jednak talent bo kolejny "eksperyment"(jak to zwie mija rodzinka) mi nie wyszedł.
    z pączków zrobiły się denatki bez powietrza choć tak ładnie wyglądały jak rosły że aż pouciekały z foremek ;(

    OdpowiedzUsuń
  82. Może miałaś za szerokie foremki? Nie masz foremek?
    Za krótko trzymałaś? Za duże jajka? za mokry twaróg? Zły piecyk?
    Można tak wymieniać :) Mnie opada zawsze połowa, a druga nie :) Innym nie opada wogóle.. więc to musi od czegoś zależeć :)
    Ale chociaż smakowały?

    OdpowiedzUsuń
  83. problem w tym że jak popłynęły to nie bardzo dało się je ratować! ja miałam bardzo gęste ciasto może to dlatego ni i dałam sodę bo nie mialam proszku do pieczenia!

    OdpowiedzUsuń
  84. Aaaa.. sody zawsze daje się mniej niż proszku, bo soda rozpuszcza.
    Mogłaś odpuścić proszek jak nie miałaś i nie dawać nic :)

    OdpowiedzUsuń
  85. aha! nie wiedziałam;) następnym razem będę wiedzieć ;) a ile cukru na to dajesz żeby było słodkie ja dałam 3 łyżki słodzika i to co próbowałam było mało słodkie ?

    OdpowiedzUsuń
  86. Ja daję 8 tabletek i są średnio słodkie, bo takie lubię więc twoje 3 łyżki to 6 tabletek :) więc daj albo tabletkowy rozkruszony, albo przelicz proszkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  87. kopiłam nowy ten słodzik i nie wiem czy on w ogóle jest słodki ;P ale jak znów się podejmę robienia (a podejmę się jak tylko kupie silikonowe formy 0 to zastosuje się do twoich rad! a jak ta masa jest gęsta to co dać mleka zwykłego ?

    OdpowiedzUsuń
  88. Pytanie to, czemu masa jest gęsta? Przecież po ubiciu białek powinna być taka jak białka?
    Jak co to ja jestem często na gg (numer pod mailem na profilu, tam gdzie Kontakt) i służę radą online :)

    OdpowiedzUsuń
  89. Dzisiaj wypróbowałam przepis.Wszystko ładnie wyszło,chociaż w żaden sposób nie mogę tego porównać do pączków.Smaczne,słodziutkie,ale na smak pączków muszę jeszcze poczekać...Pewnych rzeczy nie mozna zamienić :(

    OdpowiedzUsuń
  90. aaach, Twoje przepisy tak kuszą:)

    pączki siedzą właśnie w piekarniku i jestem niezmiernie ciekawa, jak bardzo pyszne będą:)

    i ja również bardzo ładnie proszę o link do sklepu z aromatami (marzy mi się bananowy albo truskawka, mmm:D) - mój mail: corka.mlynarza@interia.pl
    z góry dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  91. Dziękuję za przepis na pączki - sprawdził się idealnie :)
    Pączki pycha, marmolada pycha :)
    Niech żyje Chudy Czwartek Dukanowski :)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  92. dzięki wielkie za ten przepis - pączuszki wyszły niezłe, nadziałam je nutellą, więc są pączkowe. bez nich nie odważyłabym się w Tłusty Czwartek wyjść z domu

    OdpowiedzUsuń
  93. Wczoraj zrobiłam. Nawet marmoladkę przygotowalam wcześniej. Niestety, paczkiem tego nazwać nie można. Owszem jest to nawet i w miarę smaczne, ale ie zasluguje na nazwę pączek. Jak ktoś wcześniej już zauważył na pewne smaki trzeba jednak poczekać.
    Pozdrawiam
    Jolka Wintuch

    Blog masz super, tylko strona trochę za szara. :)

    OdpowiedzUsuń
  94. A czy ja też mogę poprosić o namiar na aromaty? :)Kilka przepisów kusi ale zapaszków brak
    anna-wisniewska@gg.pl
    Z góry dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  95. Witam,
    wielkie dzięki za tę stronkę, również poproszę o namiar na aromaty :) Przepisy kuszą
    dzianiuta@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  96. Masakra jakie pyszności , mięciutkie po prostu rewelka. Nie mam czym nadziać ale polane nutelką dukana też są pyszne. Dzięki za przepis napewno z nie jednego jeszcze skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  97. No to wczoraj zrobiłam te pączusie. W papilotkach wielkości 50 cm. Troszkę malutkie wyszły i ciężko odchodzą od papierka. Użyłam do nich nisko słodzonego dżemu wiśniowego. Oczywiście dałam za mało słodzika, ale konsystencja w środku ok :) Więc następnym razem jak będę robiła to więcej dodam słodzika (dodawałam w płynie i wydawało mi się, że dużo dałam). Dodatkowo jakoś przejadł mi się ser twarogowy i strasznie go tutaj czuje..
    Ale powiem Ci, że pączusie fajnie wyrosły, nie opadły i się zarumieniły, więc wizualnie to mój najlepszy wypiek :) a smakowo.. no cóż muszę nad nim popracować ;)
    Pozdrawiam i dziękuję za linki do aromatów (akurat maślany jest na braku :()
    Bużki!
    - Monika

    OdpowiedzUsuń
  98. Serdecznie dziekuję za paczkowy przepis, paczusie wyszły super ;))) w prawdzie załadowałam prawdziwą a nie dukanową konfiturę ....ale to taki malutki grzeszek...h

    OdpowiedzUsuń
  99. Ja dzisiaj też w końcu zrobiłam, na początku byłam trochę zawiedziona ( nie chciało mi się robić dżemu i chciałam zjeść bez, ale jakoś mało smakowały mi pączkami ), wzięłam sobie do serca to co napisałaś, że bez marmolady to nie będą jednak pączki, więc zabrałam się za robienie nadzienia i...powiem szczerze, że nijak się miały do tych suchych, zupełnie inne w smaku, zdecydowanie bardziej pączkowe:))). Tylko następnym razem zrobię jednak w formie silikonowej, chciałam, żeby ładnie wyglądały i upiekłam w papilotka, ale rzeczywiście spód b. ciężko odchodzi. Marta

    OdpowiedzUsuń
  100. Jolu, kolorystyka odzwierciedla mnie i są to kolory i wzór, który ja lubię :) Dla was są przepisy i porady :)

    Ile ludzi, tyle gustów i smaków :) Nie dogodzi się wszystkim :)
    Zabawne są komentarze, że mój dukanowy pączek nie smakuje jak normalny (choć mnie i innym tak smakuje), przecież to dietetyczny pączuś a nie smażony, w końcu tłuszcz to nośnik smaku :)
    więc pączki z mąki, pieczone w piecu także nie będą pączkowe :)
    Ale ciesze się, że innym smakuje i są szczęśliwi jak ja :D

    OdpowiedzUsuń
  101. Ja wlasnie posmakowalam pierwsze paczusie:) pyszne! zwlaszcza ze nadzialam dzemem z dzikiej rozy. Podzielam zdanie poprzedniczki ze ciezko je wyciagnac z papierka ale konsystencja i smak-SUUUUPER!!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  102. :)
    dlatego dopisałam, że lepiej wykładać je papierem do pieczenia (foremki), bo z papieru zejdą, bo jest woskowany, chyba, że robią woskowane papilotki?
    A tak wogóle zapraszam na pyzy z mięskiem :) Własnie je zrobiłam i cieszę się jak wariatka :)

    OdpowiedzUsuń
  103. Zrobiłam dzisiaj pączki,są PYCHA:)Dziękuję za przepis.Z innych pomysłów też chętnie skorzystam:)Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  104. zrobiłam dzisiaj i...
    MNIAM, MNIAM.
    Kobieto, będę Cię wielbić po wsze czasy.
    Nie mogę znaleźć komentarza, co do przyczepiania się ich do foremek, więc wybacz ale jeszcze raz zapytam, bo moje się przykleiły do papilotek i trzeba je 'wygryzać'. Co zrobić? : )
    serdecznie pozdrawiam :) :*

    OdpowiedzUsuń
  105. :)
    Wyciąć z papieru do pieczenia kółka/kwadraty i wyłożyć nimi foremki :D

    OdpowiedzUsuń
  106. O Kurcze!!!! Zrobiłam dzisiaj i nadziałam budyniem waniliowym - wyszło mistrzostwo świata! Normalnie poezja! :) Kocham Cię dziewczyno za te przepisy! A Wam polecam wersję z budyniem :) To chyba najsmaczniejszy tłusty czwartek w moim życiu :D

    OdpowiedzUsuń
  107. poprosze o link do aromatów :)
    aduniac_11@buziaczek.pl

    OdpowiedzUsuń
  108. ooo dziękuję, następnym razem tak zrobię :)
    jeszcze raz całuję za przepis, będę wpadać częściej !:D

    OdpowiedzUsuń
  109. A dla mnie babeczki przykleiły się do foremek i nie da się ich zbytnio od nich oderwać, lecz w smaku są bardzo dobre ;) pozdrawiam, Paulina

    OdpowiedzUsuń
  110. Upiekłam:)
    Troszke spaliłam i wyszły mi brązowe skorupki z wielką dziurą w środku:D Dziurę napełniłam różaną marmoladą i zjadłam:))) Były oczywiście pyszne:))))

    OdpowiedzUsuń
  111. Rewelacja! Wprawdzie dżem dałem "pomarańczowy", bo taki miałem w lodówce, ale za to polukrowałem (białko z jajka ze słodzikiem). Dzieci miały normalne pączki, a i tak podjadały moje :)

    OdpowiedzUsuń
  112. Chyba i ja jutro upiekę,tylko jak zrobić lukier? a i marmolada jakaś rzadka mi wyszła,choć z żelatyna zrobiona,ale za to wspaniale smakuje z białym serkiem na kanapeczki. Pycha

    OdpowiedzUsuń
  113. Na lukier są na mojej stronie posty :P Od czego moja wyszukiwarka?
    Marmoladę trzeba odparować do gęstości, ale takiej średniej i ona nie będzie sztywna jak sklepowa :)

    Mnie także raz się spiekły, ale miałam za dużą temp, bo piekarnik grzeje jak chce, dlatego należy pilnować w czasie pieczenia i ewentualnie zmniejszać temp, albo zacząć od mniejszej zawsze :D

    OdpowiedzUsuń
  114. PS: Najprościej lukier zrobić ze słodziku w proszku i wody, np na 2 łyżeczki słodziku ok 2 łyżeczek wody, lub inny z dodatkiem mleka w proszku.

    OdpowiedzUsuń
  115. Kobieto jesteś moim kulinarnym guru.Wcześniej wykorzystałam kilka innych przepisów ,ale pączki są rewelacyjne. Domownicy zajadali się chociaż nie są na dukanie. Proszę Cię powiedz mi jakiego mleka w proszku używasz,bo to które ja kupuję ma dużo węglowodanów.

    OdpowiedzUsuń
  116. Pączki SUPER

    OdpowiedzUsuń
  117. [URL=http://img687.imageshack.us/i/pczusie1.jpg/][IMG]http://img687.imageshack.us/img687/3565/pczusie1.jpg[/IMG][/URL]

    Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]

    OdpowiedzUsuń
  118. Chciałam wkleić zdjęcie ale widzę że blog nie obsługuje html Szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  119. Zdjęcie można zobaczyć na http://vitalia.pl/index.php/mid/49/fid/341/diety/odchudzanie/du_id/624996 Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  120. Moje wyszły w smaku jak sernik

    OdpowiedzUsuń
  121. zrobilam i wyszly pyszniutkie,jedynie ciezko odchodzily od papierków.

    OdpowiedzUsuń
  122. Dlatego lepiej wykładać papierem do pieczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  123. przepyszne pączucie pyszna marmolada !! :)) wyszlo mi 12 szt- robilam w formie na muffiny normalnej wielkosci, koniecznie musze zakupic na mini muffiny Na pewno bede powtarzac BARDZO DZIEKUJE SUPER PRZEPIS :) Dorota

    OdpowiedzUsuń
  124. Niebo w gębie, gęba w niebie !!!
    Zachwyca się cała rodzinka.
    Proszę o link do aromatów.
    adalbert2@o2.pl
    Z góry wielkie dzięki

    OdpowiedzUsuń
  125. Hejka
    mam pytanko
    nie posiadam foremek na muffinki tylko papilotki - w samych papilotkach robie zazwyczaj muffinki
    czy paczki wyjda w samych papilotkach?

    OdpowiedzUsuń
  126. Musisz włożyć minimum 2 papilotki (jedna w drugą), bo masa rozleje się na płasko.
    Jeśli masz bardzo szerokie i giętkie papilotki, to nawet 3 włóż.

    OdpowiedzUsuń
  127. dziekuje za odpowiedź mam spory "zapas" papilotek:D
    ale moze sie szarpnę w koncu na silikonowe muffinki:).Dominika

    OdpowiedzUsuń
  128. robiłam te pączki na tłusty czwartek (tyle, że bez marmolady) były wspaniałe - w pracy koleżanki które nie są na dukanie poprosiły o przepis - jest naprawdę rewelacyjny

    OdpowiedzUsuń
  129. A jak ktoś nie lubi w ogółe pączków z nadzieniem to nie ma ich po co robić?
    Myślę że zamiast rózy dam nadzienie czekoladowe.

    OdpowiedzUsuń
  130. Pączki bez nadzienia, to zwykłe bułeczki :D
    Możesz zrobić te lub z mojego inne przepisu na muffiny :)

    OdpowiedzUsuń
  131. Zwykły pączek bez nadzienia to dalej pączek.

    OdpowiedzUsuń
  132. zbieram sie na zrobienie pączusiów i jakoś nie mogę, chyba w końcu się wezmę bo w niedzielę mam gości to bedzie jak znalzał a z marmoladą rózana to pewnie poezja :)

    OdpowiedzUsuń
  133. zastanawiam się tak nad tym słodzikiem - można dodać rozkruszony słodzik w tabletkach? w ogóle to ile tego słodzika się dodaje to pączków, proszę o podpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  134. Oczywiście, piekę głównie na tabletkowym, nie używam proszkowego bo mi po prostu szkoda, bo nie jest wtedy wydajny :)
    Ja lubię mało słodkie, daję średnio 12 rozkruszonych, czasami więcej lub mniej.. więc musisz dopasować do siebie.. ewentualnie zrobić słodszy dodatek lub polewę.

    OdpowiedzUsuń
  135. dziękuje za szybką odpowiedź, jestem na fazie I i tak myślę, że zamiast marmolady może dodać po prostu, aromat różany, co o tym myślisz?

    OdpowiedzUsuń
  136. Na I fazie odpada ci proszek do pieczenia niestety.
    Aromat możesz dać do całych bułeczek :D

    OdpowiedzUsuń
  137. jeśli piszesz odciśnięty twaróg to co masz na myśli tzn jaki to jest twaróg? np łowicki chudy

    OdpowiedzUsuń
  138. a i do nutelli jaki najlepszy jest aromat bo mam nugatowy i orzechowy ale to nie to samo może arachidowy lub orzech laskowy byłby lepszy??

    OdpowiedzUsuń
  139. Odciśnięty tzn, że otwierasz twaróg, bierzesz ręczniczek kuchenny lub papierowy i zawijasz w niego twaróg i mocno odciskach :)

    orzechowy do nutelli :) ale zakładam, ze twój orzech to już jest laskowy :)

    OdpowiedzUsuń
  140. Mam pytanie czy pączki ładnie odchodzą od papilotki po wyjęciu z piecyka??:)

    OdpowiedzUsuń
  141. Nie :) najlepiej użyć papieru do pieczenia tak, jak napisałam, wtedy odejdą :) do papilotek się przykleją, choć mnie tylko raz sie tak zdażyło, zawsze odchodziły, ale wiele osób ma problem z papilotkami więc polecam papier obustronnie woskowany :)

    OdpowiedzUsuń
  142. hej co znaczy skrobi lub budyniu?bo nie mam skrobi to ile i jakiego budyniu?czy można je jeść w 1 fazie? a czy te foremki są z papierowe?dobrze widze??

    OdpowiedzUsuń
  143. Albo skrobia albo budyń :) skrobie masz ziemniaczaną lub kukurydzianą.
    Budyń jakikolwiek byle bez cukru,
    formy papierowe, tylko większość ma złej jakości i im przywiera, polecam więc albo woskowane, albo dobrej jakości foremki, albo silikonowe :D
    Ewentualnie odejdą ci normalnie z papieru D

    OdpowiedzUsuń
  144. papilotki maja byc jeszcze dodatkowo wlozone do foremek metalowcyh? same nie dadza rady?

    OdpowiedzUsuń
  145. Możesz robić w metalowych formach, ale jeśli są stare i chropowate to nie wyjdą (musisz nasmarować czymś).
    Najlepiej wyłożyć papierem do pieczenia, bo papilotki są często kiepskiej jakości (cienkie) i chłoną wilgoć z masy i nie chcą odejść chyba, że masz śliskie? lub woskowane?
    Choć mnie zazwyczaj prawie wszystkie odchodzą, choć może mam inne papilotki? albo piec inaczej grzeje :) i nie czekam aż papilotka nasiąknie masą tylko od razu do piec :D
    A same to się nie utrzymają, bo papiotki pewnie masz cienkie więc się na boki rozleje.

    OdpowiedzUsuń
  146. o matulu a ja dysponuje zaledwie 5 foremkami metalowymi do muffinków skad ja mam niby wziąć aż 15 lub nawet wiecej :(:(:(

    OdpowiedzUsuń
  147. Zrób z małej proporcji :)
    A więcej foremek to pewnie ze sklepu :P
    Zawsze możesz zrobić 5 pączków a resztę jakieś ciacho czy coś :D

    OdpowiedzUsuń
  148. zrobiłam i jestem złaaa :( po pierwsze za chiny nie chcą odejsc od papilotek, po drugie pięknie wyrosły a w śrdoku sa takie jakby puste, a to co tam jest w środku jakies takie zakalcowate jest bueee ;( a tylu osobom wyszły bez problemu czemu mnie nie :( dałam wszystko wg przepisu :( piekarnik był na 170* bo mój strasznie mocny jest piekłam nawet nieco dłużej aby miec pewnośc że sie dopieką w środku :(

    OdpowiedzUsuń
  149. Przecież jest napisane, że od papilotek nie dochodzą :P chyba, że masz woskowane, nie wiem jakie wy macie, ale moje są chyba jakieś lepsze :)
    A dlaczego są puste nie mam pojęcia. Mnie sie niegdy nie zdarzyło, ale może miałas grzałkę od góry za mocno?
    A jak miałaś ustawiony piec? bo nie wiem czemu, ale pieczecie na termoobiegu często co jest dziwaczne skoro nie wspominam, żeby go uzywać :) bo piecze się na nim inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  150. nie no cos ty na termoobiegu to wyjelabym z piekarnika wegiel juz po 5min... na nastepny raz siądę i powycinam kólka z papieru echhh no ale wiesz co mnie pół tego pąka przywarło do papierków beznadziejnie to wyglądało wstyd by mi bylo komus to zaserwowac :(

    OdpowiedzUsuń
  151. Nie muszą to być kółka przecież :) wystarczy na kwadraty pociąć i wyłożyć :)
    Nie wiem czemu ci tak wyszło.
    A po co to o tym wstydzie? :) przecież i tak nikomu nie dawałaś heheh :)

    OdpowiedzUsuń
  152. Robiłam dzisiaj pączki. Wyszły przepyszne robiłam je z kremem kokosowym i część z kremem rumowym hmm brak słów że na diecie mogę zjadać takie smakołyki.Ja piekę tylko na termoobiegu bo inaczej nie mogę ale w innej temper. i troszkę krócej. urosły i niebyły puste :)
    magoko

    OdpowiedzUsuń
  153. To świetnie!
    Ogólnie na termoobiegu piecze się minimum 10-15 stopni niżej niż normalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  154. Moja droga, co myślisz, by nadziewać pączki strzykawką ???

    OdpowiedzUsuń
  155. ? a czymże innym? przecież nadziewa się strzykawką :)
    Chyba, że masz na mysli taka apteczną? to też, ale duża musi być :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam dziś pączki z Twoje przepisu (wszak jutro Tłusty Czwartek). Wyszły REWELACYJNE a ten zapach w całym domu hmm....
      Urosły wspaniale, okrąglutkie, nie zapadły się a z marmoladą różaną i lukrem, to poezja smaku. Dziękuję za ten przepis i wiele innych.
      Ps. Piekłam w 170 stopniach, ustawione na górną i dolną grzałkę
      Anna

      Usuń
    2. Ja też robiłam :) właśnie mi stygnie marmolada :)
      A lukier yutro :)
      Ja piekłam w 175*, ale to w gazowym więc inaczej :)
      A ile ci wyszło? bo mi mniej :( bo mi żółtko wpadło do białek hehe i się słabo ubiły :)
      Ale ciasto się jeszcze piecze i paluszki jeszcze czekają na piekarnik :) więc będzie super :)

      Usuń
  156. hej, paczki na jutro wlasnie sie pieka. Trzymaj prosze za mnie kciuki (w sensie za wypiek ;))bo to juz 1,5 miesiaca na diecie bez zadnego grzeszku i chyba oszaleje jak mi przyjaciolka znow o paczkach w pracy na skypie napisze. Pieke chleb z Twoich przepisow, jest genialny.

    OdpowiedzUsuń
  157. I jak wyszły?
    Ja swoje szamam właśnie :D

    OdpowiedzUsuń
  158. hehe wyszly wyszly, oszukalam troche z marmolada i uzylam odrobiny takiej dla diabetykow. smak super ale nie wiem w jaki sposob Tobie wszystko takie ladne wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
  159. Jak mi wychodzi? jakos tak normalnie hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  160. tak jak pewnie baardzo wiele osob zrobilam je na tlusty czwartek. wyszlo mi.. 9! niespecjalnie sie przejelam iloscia i zaczelam piec. dzien wczesniej robilam dzem z herbaty i wyszedl bardzo sztywny, wiec go pokroilam w kosteczke i kazda taka kosteczke wcisnelam w paczka :D zapach w czasie pieczenia - genialny! wyszly bardzo smaczne, troche zbite.. i wtedy sobie uswiadomilam, ze nie ubilam bialek! jakos sie skupilam na dokladnym rozdrobnieniu serka, ze zupelnie wylecialo mi z glowy.. przepis do powtorki tym razem z ubitymi bialkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  161. Ciasto rewelacyjne. Ja robiłam bez mleka w proszku, zamiast twarogu użyłam Emilki chude i budyń śmietankowy z Lidla.
    Mam tylko jedną uwagę, na pewno nie zrobię już w papilotkach, bo za dużo się przykleja. Upiekę je normalnie w foremce i po przekrojeniu przełoże marmoladką z róży. Wyszła smakowita.
    Dziś zabrakło mi papilotek i resztkę wlałam do foremki malutkiej i też wyszło superowe.
    Dzięki za pomysł
    Mariola

    OdpowiedzUsuń
  162. dlatego pisałam, zeby formy papierem do pieczenia wyłożyć, jeśli nie ma się woskowanych papilotek :)

    OdpowiedzUsuń
  163. Pączki są boooooskie !!!!!! Będę je robiła częściej :) a jak będzie dostępny rabarbar to wykombinuję z dżemem rabarbarowym :)

    OdpowiedzUsuń
  164. Rabarbar dobry jest :) mam jeszcze zamrożonego musu trochę :)

    OdpowiedzUsuń
  165. no oczywiscie- wszelkie muffiny mi nie wychodzily na dukanie i zawsze wygladem przypominaly paczki, a kiedy zrobilam paczki, wyrosly jak muffiny hehehe

    ale w smaku ok
    z tym ze mieszkam za granica i po prostu kupilam dietetyczny dzem:)

    OdpowiedzUsuń
  166. Mmmm.. dżemik, ale pysznie było, choć to nadal owoce :) a ich niet :P chyba, że to jakiś magiczny dżem? Oj taki magiczny to bym chciała :) A co ja tam gadam! przecież umiem zrobic dżem :) i nawet tu mam na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  167. Musze powiedzieć ze są przepyszne, często korzystam z Twoich przepisów ale ten juz musiałam skomentować :) Naprawdę fantastyczne pączki, ja dodałam jeszcze szczyptę drożdży w proszku i zrobiłam z nadzieniem serowym tak jak lubię, palce lizać, pięknie się zarumieniły i wyglądają jak prawdziwe. Właśnie jednego pożeram :D

    OdpowiedzUsuń
  168. Miło, ze smakują :) ciesze się, że aż taki efekt wywarły, że napisałaś :)
    pozdrawiam serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  169. Jaka jest szansa, że mogę użyć maślanki zamiast jogurtu?

    OdpowiedzUsuń
  170. Szansa jest :) zastanawia mnie tylko jak maślanka jest uwodniona, bo bardzo rzadko korzystam, możliwe, że mogą być albo w sam raz, albo ciut wilgotniejsze, wszystko zależy od stopnia odparowania maślanki :) ale spróbuj, wyjść wyjdą :)

    OdpowiedzUsuń
  171. Dałam 60ml maślanki z lidla i wyszły ok. W sumie to wyszły waniliowe bułeczki z żurawiną, bo nie zdążyłam ich nadziać :D Jutro kolejna próba i mam nadzieję, że zdążą przetrwać do nadziania.

    OdpowiedzUsuń
  172. Dziewczyny, da te pączusie jakoś przerobić, żeby można je było zjeść w 1 fazie? Z jakimś innym nadzieniem, albo w ogóle bez nadzienia. Marta

    OdpowiedzUsuń
  173. Ja zrobiłam pączki ale zapomniałam dodać otręby....szok ale ze mnie gapa .....ale wiecie co wyszły nawet całkiem dobre.....jutro zrobię już właściwe...pozdrawiam....

    OdpowiedzUsuń
  174. HEJ JESTEM TU NOWA ALE NA DUKANIE 7 MIESIĄC JUTRO TŁUSTY CZWARTEK WIĘC PIEKĘ TE PĄCZUSIE CIEKAWE JAKIE WYJDĄ A PONIEWAŻ NIE LUBIĘ MARMOLADY TO POSTANOWIŁAM ŻE NADZIEJE JE PUDINGIEM Z LIDLA

    OdpowiedzUsuń
  175. Moje pączuchy właśnie siedzą w piekarniku. Dałam aromat z dzikiej róży i maślany, nadziałam zurawiną.

    OdpowiedzUsuń
  176. Właśnie zajadam się pączkami, przyznam, że nie spodziewałam się smaku prawdziwych pączków, a taki jest. Jestem zaskoczona. Anno, jesteś boska.

    OdpowiedzUsuń
  177. Nie wypadałoby nie napisać słów podziękowania za podzielenie się przez autorkę swoim talentem. Mam narazie swoje dwa faworyty, są to owe pączki i babka cytrynowa, jestem szalenie wybredna jeżeli chodzi o słodkości dukanowe a tu strzał w 10! Dziękuję i wyrazy podziwu

    OdpowiedzUsuń
  178. A u mnie dziś pączki z nadzieniem serkowo-kremowym (serek homogenizowany). Rewelacyjne. Wnet jak pączki z adwokatem;-))) Dziękuję za przepis.
    Pzdr kitkowa

    OdpowiedzUsuń
  179. Marta,
    na uderzeniówce nie je się skrobi więc nie przerobisz ich :(

    Ela,
    i jak pączusie?

    dzięki dziewczyny (niepodpisane) za miłe słowa :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  180. Pączusie wyszły świetne chociaz tak jak mówiłaś bez marmolady to nie to samo nadziałam polewą z sernika bez sera i pudingiem lidla były super.Chciałabym porozmawiać z toba na czacie ale nie wiem jak.Fajnie by było pogadać o "dukanie"

    OdpowiedzUsuń
  181. Elu,
    na czacie w prawym dolnym rogu klikasz i wybierasz opcje - anonimowy, tymczasowa nazwa, lub logujesz się i masz stały login :)
    Jak co to daj znać tutaj czy na maila to pomogę, ale gdzieś tu powinna byc instrukcja do czatu?
    A pączki to wiadomo, klasyka to marmolada :)

    OdpowiedzUsuń
  182. Nie żwiem u mnie chyba czat nie działa chciałam na email tez nic ratunku

    OdpowiedzUsuń
  183. Elu, ale jak nie działa czat?
    A maila nie wysyłałaś? mój email - hehehe.ania@gmail.com :)

    OdpowiedzUsuń
  184. a ja pączkami zajadam się jeszcze od tłustego czwartku non stop:D Ciągle je piekę bo są takie dobre:)

    OdpowiedzUsuń
  185. Mam ochote na te paczki, ale nie mam dzikiej rozy do zrobienia marmolady. Aniu, czy moglabys jeszcze raz zalinkowac ta, ktorej Ty uzywasz. Kilkakrotnie wklejalam link z Twojego poczatkowego postu, ale pokazuje mi inne produkty. Dzieki :) anna.b

    OdpowiedzUsuń
  186. Doz często zmiany wprowadza, co psuje mi linki.
    Wydaje się, że produktu tego nie ma?
    Wyślę im email, ale szukaj w aptekch lub sieci tego: Owoc dzikiej róży bez nasion.
    A zdjęcie zobaczysz tutaj: http://www.sanbios.pl/?16,dzika-roza-skorka-proszek (to jest strona producenta).
    Pamiętaj, że musi być to produkt bez nasionek, bo one są gorzkie.
    Na doz.pl jest jeszcze róża inna, ale czekam na odpowiedź, czy ma nasiona czy nie, bo w opisie nie napisano.

    OdpowiedzUsuń
  187. Skrobia ziemniaczana czy kukurydziana? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dowolnie :) możesz zrobić raz tak, raz inaczej :) nie wiem które ci będą bardziej smakować, bo robiłam na obu i każde były ciut inne,

      Usuń
  188. Zrobiłam te pączki,są rewelacyjne ale niestety marmolada mi nie wyszła,Nie chciała zgęstnieć.......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może za dużo wody? Jak odparowywałas?

      Usuń

Dziękuję za komentarz :)
Zapraszam również na czat :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...